Tufitka pisze:drożdże z Lunderland to
Saccharomyces cerevisiae, są do suplementacji dla zwierząt (choć może nie tylko zwierzęta mogą je dostawać) i ja się tym kieruję szukając ewentualnych, tańszych zamienników. Jeśli miałoby to być coś innego, tańszego a nie jest Saccharomyces cerevisiae to wolę odpuścić. Jednak człowiek to nie kot i ma trochę inną budowę przewodu pokarmowego.
W tym wątku dziewczyny o takich drożdżach piszą (str. 4
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.ph ... ght=#48473 )
Sandra pisze:Preparaty drożdżowe firmy Inter-Yeast® wykazują swe pozytywne właściwości dzięki drożdżom z rodzaju Saccharomyces cerevisiae, a dokładniej dzięki obecności w nich naturalnych beta-glukanów, mannanów, witamin z grupy B, jak też wartościowego białka w łatwo przyswajalnej przez organizm formie.
Ostateczna decyzja, jakie drożdże podasz swoim kotom, należy do Ciebie.
Ale jeśli mnie pamięć nie myli (nie jestem tego pewna, ale tak mi się kojarzy), to większość drożdży stosowanych w przemyśle spożywczym należy do tego gatunku. Mogą być tylko różne jego szczepy, na różnych pożywkach i w różnych warunkach hodowane, różnie suszone itp.
Natomiast fakt, że dany produkt jest lepszy dla kotów od innego tylko dlatego, że jest wyprodukowany przez firmę produkującą suplementy dla zwierząt to dla mnie żaden argument. W ten sposób patrząc możemy dojść do wniosku, że gotowe karmy są cacy, bo je produkują ci od zwierząt specjalnie dla nich
Zgadzam się, człowiek to nie kot, ma inną budowę przewodu pokarmowego. Ale drożdże to nie jest natuarlny pokarm ani kota, ani człowieka. Jest to substytut pokarmu stosowany w w celu suplementacji witamin i minerałów, głównie wit. z grupy B. Więc jakie znaczenie ma dla człowieka i kota, kto mu te drożdże wyprodukuje, czy będą miały postać proszku czy płatków? Ważne, by były spełnione warunki, o których pisałyśmy wcześniej. Ważne, by skład produktu wpisać sobie do kalkulatora, aby wiedzieć ile go podawać.
A beta-glukany występują nie tylko w tych jednych drożdżach. Przy czym moim zdaniem jeśli ktoś chce, by jego zwierzak dostawał większą ilość beta-glukanów dla wzmocnienia odporności, to powinien pomyśleć o zakupie produktu wytworzonego specjalnie w tym celu (ze skoncentrowaną i standaryzowaną ich ilością), bo drożdży musiałby podawać dużo więcej, niż przewiduje kalkulator
I na koniec offtop, ale pośrednio związany z tematem: trochę osób na forum stosuje do suplementacji swoich zwierzaków produkty dla ludzi. Np. co niektórzy podają wit. D3, taką dla dzieci (nie pamiętam w tej chwili firmy), kupowaną w aptece. Nie pamiętam czy dana jest tam wit. syntetyczna czy naturalnego pochodzenia, ale pamiętam, że jej nośnikiem są MCT, czyli średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe. I to nikomu nie przeszkadza mimo, że są wątpliwości co do prawidłowego i komfortowego trawienia tych kwasów przez koty (pisała kiedyś o tym na pewno dagnes, w jakimś temacie o oleju kokosowym). Takich przykładów w suplementacji znajdziemy wiecej. Ale drożdże muszą być tylko takie z Lunderlandu?
Ale faktycznie, jak napisała Tufitka, każdy sam decyduje co podaje swoim zwierzom
