Skipper pisze:Moi drodzy, odnoszę wrażenie, że temat tych badań traktowany jest na forum troszeczkę "jednostronnie".
Przede wszystkim, że dzięki naszym zwierzakom będzie możliwa realizacja tych badań.
Proponuję spojrzeć na to z innej strony
Mylisz się, Skipper.
Ja moim zrobiłam już badania w laboratorium niemieckim i nie mam potrzeby potwierdzenia wyników w laboratorium w Lublinie. Tym bardziej, że surowica nie została poddana badaniom, a na nieokreślony czas zamrożona.
Do tych badań przystąpiłam za namową, w celu badawczym.
Tymczasem widzę, że moje zwierzęta były stresowane niepotrzebnie, a ja poniosłam niepotrzebne koszty, bo cel badawczy jest nieznany, jedynie frekwencyjne określenie ilości pierwiastków śladowych, z czego nie wyniknie norma.
Wg pierwszej informacji, jaką otrzymałam i która zaważyła na moim przystąpieniu do projektu: "Jest możliwość, aby nasze psy i koty wzięły udział w badaniach wykonywanych i finansowanych przez Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach. Badania dotyczą oznaczenia poziomu pierwiastków śladowych w surowicy psów i kotów. Będą stanowiły ważną część empiryczną do publikacji naukowej."
Dwa dni później otrzymałam inne dane badającergo: dr Agnieszka Chałabis-Mazurek, adiunkt, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie, Zakład Toksykologii i Ochrony Środowiska, Wydział Medycyny Weterynaryjnej.
Nie wiem, dlaczego nastąpiła zmiana laboratorium.
Nie wiem, jaka jest metodologia i cel badań. Dlaczego nie mogę uzyskać tych informacji?
Nie rozumiem, dlaczego temat owiewa jakaś tajemnica, czy są tu jakieś podskórne, niewypowiedziane powody? Dlaczego Skipper sekuje każdego, kto zgłosi jakiekolwiek zapytanie?
Taka atmosfera ujmuje wiarygodności projektowi.
Skipper, czy to Ty jesteś organizatorem tych badań? Czy Lilka Cię upoważniła do bycia rzecznikiem tego projektu?