Skipper pisze:Meri, no to możesz oznaczyć Haru dodatkowo witaminę D3
Meri pisze:Oznaczę, w takim razie idę wtorek/środa na badania
Meri, zwróć uwagę weterynarzowi, by to był koniecznie parametr o nazwie
25-OH-D, a nie 1.25-OH-D. Tylko ten pierwszy mówi o poziomie witaminy D w organizmie pochodzącym z ewentualnego przedawkowania. Oznaczenie drugiego jest o wiele droższe i w tym przypadku pozbawione sensu.
kryska pisze:producent omega3 naturell podaje tylko zawartości omega-3, nic nie wspominając o omega-6 a ściślej o ich stosunku do omega-3. Trudno przypuszczać, że ich nie ma w oleju rybim. Przy stosunku 1:1 a taki też może być w olejach, dodawanie go aby "zminimalizować" nadmiar kwasu arachidonowego w mieszankach to byłby kiepski pomysł.
Stosunek omega-3 do omega-6 jak 1:1 w jakimkolwiek oleju rybnym jest mało prawdopodobny. Wiem, że Lunderland pisze coś takiego na swojej stronie i w ten sposób reklamuje swój olej z dzikiego łososia (bo niby z hodowlanego ma ten stosunek 1:1), ale jednocześnie olej Lunderland z łososia hodowlanego (plus mieszanina innych olejów z ryb łososiowatych) ma ten stosunek w okolicach 2,8:1 (z analizy zamieszczonej na stronie producenta wynika, że jest tam 28,64% omega-3 oraz 10,89% omega-6). Oleje rybne, w tym z łososia, zawierają całkiem sporo kwasów tłuszczowych nasyconych oraz z nienasyconych wiele omega-9, omega-7 i omega-5. Nie ma tam miejsca na ogromną ilość omega-6.
Nawet biorąc pod uwagę fakt, że olej omega-3 Lunderland to nie jest 100% olej z hodowlanego łososia, tylko ma domieszane oleje z innych ryb łososiowatych, trudno jest zaakceptować jako wiarygodną informację, że olej z hodowlanego łososia ma ten stosunek 1:1 (bo matematycznie, ta mieszanina innych olejów rybnych, które są dodane do łososiowego musiałaby zawierać niemożliwie dużą ilość omega-3, pewnie 50-70%, by ostatecznie wyjść na tak niski wynik omega-3 w mieszance, gdzie te inne oleje są dodatkiem). Tezie o stosunku 1:1 przeczą także dane o zawartości omega-3 w innych markach olejów z hodowalnego łososia.
kryska pisze:Swoją drogą jak naturell osiąga takie zawartości omega 3 w oleju rybim?!
Oleje kapsułkowane są koncentratami, które w procesie produkcji są oczyszczane z innych kwasów tłuszczowych niż omega-3 (na ile to możliwe). Stąd oleje kapsułkowane mają zwykle więcej % omega-3 (nawet do 75%) niż oleje butelkowane, produkowane z przeznaczeniem dla zwierząt, które koncentratami nie są.
Skipper pisze:nie analizowałam tego tematu tzn. czy w oleju z łososia jest witamina D czy jej nie ma - przyjęłam jako wiarygodne to, co było podane w kalku (wyszłam z założenia, że ten kto to pisał to zna się na rzeczy bardziej ode mnie)
Ewik72 pisze:W kalkulatorze nie ma żadnego suplementu oleju z łososia.
Skipper pisze:Jak to nie ma ? Jest olej z łososia, nie ma przy nim wpisanej zawartości witaminy D a ja nie wnikałam czy to łosoś hodowlany czy dziki.
Skipper pisze:zawierzyłam znającym się w temacie lepiej ode mnie i nie roztrząsałam, czy olej z łososia ma witaminę D czy nie.
Ta kwestia była już wyjaśniona na forum:
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?p=58259#58259
W Kalkulatorze jest wyłącznie olej SALMOPET, z nazwą wpisaną drukowanymi literami, by dodatkowo ją podkreślić. Nie ma oleju z łososia hodowlanego, dzikiego czy jakiegokolwiek innego, jest tylko i wyłącznie konkretny olej marki Salmopet.
Jeśli używa się jakiegololwiek innego oleju niż Salmopet, należy wprowadzić jego dane do Kalkulatora samodzielnie, podobnie jak w przypadku jakichkolwiek innych suplementów, których w Kalkulatorze nie ma. Ta problematyka była na Forum poruszana wielokrotnie, przewijając się przez całe mnóstwo wątków i kto jak kto, ale Ty Skipper, będąc tak długo na Forum musiałaś czytać o tym nie raz, a wiele razy.
Jeśli rzeczywiście zawierzyłabyś tak bezgranicznie twórcom Kalkulatora, to powinnaś była używać wyłącznie oleju Salmopet.
W kwestii jeszcze tej witaminy D w olejach w kontekście jej przedawkowania u kotów, muszę zaznaczyć, że w Kalkulatorze założona jest norma dla witaminy D będąca średnią z kilku źródeł naukowych, a więc istnieje pewien margines tolerancji. Taka konstrukcja normy kalkulatorowej została dogłębnie przemyślana i miała na celu zminimalizowanie ryzyka zarówno niedoboru jak i nadmiaru witaminy D. Wzięłam między innymi także pod uwagę fakt, że w olejach z łososia hodowlanego, lub innych ryb, może znajdować się jakaś niewielka, choć znacząca, ilość tej witaminy (i z pewnością się tam znajduje, tylko nie mamy dokładnych danych). Dlatego stosowanie olejów rybnych innych niż z dzikiego łososia, o ile zachowuje się zalecane na Forum dawkowanie, nie powinno spowodować przedawkowania witaminy D, licząc oczywiście łącznie z innymi źródłami tej witaminy w BARFie, przy zachowaniu norm założonych przez nasz Kalkulator.
nero pisze:Serio moi drodzy, troszkę zaczynam rozumieć obawy barfnych sceptyków...
Nie utożsamiałabym problemów z witaminą D w oleju z łososia z BARFem, ponieważ suplementacja olejów omega-3 jest obecnie zalecana dla wszystkich zwierząt, także tych żywionych komercyjnymi karmami. Większość sprzedaży olejów rybnych dla zwierząt, to sprzedaż właścicielom nie karmiącym BARFem. I co więcej, uważam, że poważniejszy problem mają właśnie osoby, które karmią gotowymi karmami i dodają olej np. Grizzly czy Lunderland, ponieważ z mojego rozeznania wynika iż praktycznie wszystkie karmy gotowe zawierają za duże dawki witaminy D3 (zarówno te dla kotów, jak i dla psów) w stosunku do norm naukowych, a wiele z nich zawiera tej witaminy naprawdę wielokrotnie za dużo. Każdy, kto karmi psa lub kota BARFem przy użyciu BARFnego Kalkulatora (jednego i drugiego), podaje swoim zwierzętom znacznie mniej witaminy D3 niż ci, którzy karmią gotowymi karmami. Więc jeśli do tych karm dodamy jeszcze olej z dzikiego łososia, w dodatku w dawkach zalecanych przez producentów (a tak zwykle dawkują osoby, które nie czytają BARFnego Świata), to skala problemu się zwielokrotnia. Podobnie może być u tych, którzy karmią BARFem bez Kalkulatora, podając wszystko "na oko" lub zgodnie z zaleceniami producentów na opakowaniach suplementów. Osoby nie uznające BARFnego Kalkulatora, łącząc tran podawany "na łyżeczki" z olejem z dzikiego łososia podawanym według zaleceń producenta, fundują zwierzakom spore problemy. Już samym tranem "na łyżeczki" można przedobrzyć.
Chciałabym jeszcze zaznaczyć, że przedawkowania witaminy D3 u psów i kotów nie należy odnosić do przedawkowania u ludzi. Nasze drapieżniki mają pod tym względem całkowicie odmienny od ludzkiego metabolizm, który w toku ewolucji wykształcił się w taki sposób, że potrzebuje bardzo małych dawek tej witaminy, przy jednoczesnym dużym zapotrzebowaniu na wapń w pokarmie (u ludzi jest na odwrót). Dlatego tolerancja na przedawkowanie witaminy D3 u ludzi to zupełnie inna para kaloszy (znaczy u psów i kotów o wiele o nią łatwiej, a skutki są gorsze).