Hej moi mili, mam do Was prosbe o pomoc.
Trafil do mnie na tymczas kotek, ktory mial non stop biegunki, czasem tez wymiotowal. Po milionie badan i dalszym braku konkretnej diagnozy zdecydowalismy sie na Laparotomie. Jego jelita sa bardzo poszerzone, ma tez Atonie jelit, bardzo powoli idzie pasaz co doprowadza do tego, ze jak kot za duzo zje, to momentalnie wymiotuje (nawet na cerenii).
Oczywiscie jak mowilam, ze chce karmic BARFem, to wszyscy weci zalecali karmy wet. typu gastro i ew. gotowane mieso. W koncu sie wkurzylam i wbrew woli wetow dawalam barfa - takiego jak dla zdrowego kota. Po wprowadzeniu sterydu i na barfie bieguny sie uregulowalu. Ale pewnego dnia znow wrocily wymioty (zgralo sie to ze zmniejszeniem dawki sterydu), podjelam wtedy decyzje by go otwierac. Poza tym, co juz opisalam, od kota pobrano wycinki okropnie powiekszonych wezlow chlonnych krezkowych i jelita, z najbardziej zmienionego fragmentu. Diagnoza jest jednoznaczna "chloniak jelitowy, powstaly prawdopodobnie na bazie wczesniej istniejacego IBD".
Kot ma ok. 5 lat, w maaaasie wynikow roznych badan wyszlo nam tylko tyle, ze nie wchlania (to nikogo nie zaskoczylo, bo jest chydy jak szkielet, a biegunki trwaly minimum 5 miesiecy - byl wtedy u zbieraczki, ktora miala ponad 20 kotow, wiec zanim go zaniosla do weta to proces postepowal). Ma bardzo niski poziom kwasu foliowego i wit. B12 (witamine dostaje podskornie w zastrzykiach). Wszystkie narzady - watroba, trzuctka, nerki funkcjonuja sprawnie i maja wyniki mieszczace sie w normach w biochemii. Zarowno na USG jak i po otworzeniu kota wygladaja prawidlowo.
Od laparotomii minal tydzien, jelito cienkie, z ktorego pobierano wycinek doslownie sie rwalo podczas szycia, wiec pierwszego dnia kot byl tylko na kroplowkach dozylnych, przez kolejne 2 dni kroplowki + conv. w proszku, a teraz od czwartku jest na surowym, mielonym miesie z krolika. Chce go na tym potrzymac jeszcze kilka dni, bo podobno to najdelikatniejsze i hypoalergiczne miecho i pozniej juz wprowadzic na nowo BARFa.
Kot do konca zycia bedzie na sterydzie, non stop bedziemy walczyc ze stanem zapalnym w jelitach, wiec pewnie bedzie dostawal non stop albo okresowo antybiotyki i probiotyki. W tym tygodniu idziemy tez do onkologa, by omowic kwestie chemioterapii.
No i teraz chcialabym, Was poprosic o rady jak tutaj dobrac miesa i suplementy, zeby kot mogl w miare przyzwoicie funkcjonowac. Robiac BARFa suplementowanego jak dla zdrowych kotow, oczywiscie od samego poczatku nie dodawalam zadnych kosci ani chrzastek. Czy powinnam unikac konkretnych rodzajow suplementow? Czym usprawnic pasaz jelit (na razie po blonniku Colon C byla MASAKRA ale chyba wetka po prostu przesadzila z iloscia - kazala mi dodawac 10% blonnika do jedzenia. Bieguna byla momentalna, a potem wydalal sam blonnik w postaci galarety, wiec na razie go odstawialam calkowicie, choc docelowo mysle, ze moglby dostawac troszeczke do jedzenia.
Bede wdzieczna za wszelkie rady. Kocurek zostanie moim rezydentem "poki smierc nas nie rozlaczy" i chce dac mu jak najszczesliwsze zycie, w ktorym niestety nigdy nie naje sie do syta, ale niech chociaz to jedzonko podawane w malych dawkach i czesto mu sluzy...
Opis laparotomii:
https://zapodaj.net/0c881946f1c6c.png.html
Opis badania histopatologicznego:
https://zapodaj.net/75fab02e58244.jpg.html
Ostatnia biochemia + morfologia:
https://zapodaj.net/b54f1ddbeb2e8.jpg.html
Po tygodniu podawania antybiotykow stan zapalny spadl do 17, dzis chce ponownie skontrolowac poziom leukocytow.