Nawilżacz powietrza a reakcja zwierząt
Koty i nawilżacz powietrza
Dziewczyny,
przychodzę z pytaniem o nawilżacz powietrza.
Otóż planujemy zakup nawilżacza, takiego na ultradźwięki (np. taki: http://www.electro.pl/nawilzacze-powiet ... lsrc=aw.ds)
ale no właśnie: ostrzegają, że zwierzęta mogą źle reagować.
Poszukałam na forach i nie zgłaszał nikt problemów generalnie.
Ale chciałabym wiedzieć czy może wy korzystałyście/ korzystacie z ultradźwiękowego nawilżacza powietrza i możecie podzielić się opinią? Czy przeszkadza kotom? czy ma na nie jakikolwiek wpływ? czy koty reagują na niego??
Serdecznie dziękuję za odpowiedź :)
przychodzę z pytaniem o nawilżacz powietrza.
Otóż planujemy zakup nawilżacza, takiego na ultradźwięki (np. taki: http://www.electro.pl/nawilzacze-powiet ... lsrc=aw.ds)
ale no właśnie: ostrzegają, że zwierzęta mogą źle reagować.
Poszukałam na forach i nie zgłaszał nikt problemów generalnie.
Ale chciałabym wiedzieć czy może wy korzystałyście/ korzystacie z ultradźwiękowego nawilżacza powietrza i możecie podzielić się opinią? Czy przeszkadza kotom? czy ma na nie jakikolwiek wpływ? czy koty reagują na niego??
Serdecznie dziękuję za odpowiedź :)

Ja kiedyś używałam nawilżacza ultradźwiękowego jak Skippi miał problemy z oddychaniem, ale jakoś nie zauważyłam żeby wilgotność powietrza wzrastała w odczuwalny sposób (no ale może trzeba żeby non stop chodził, a nie parę godzin
).
Przy włączeniu na maksa była natomiast wokół nawilżacza lekko wilgotna podłoga i powiem szczerze, że zaczęłam się zastanawiać czy jak tak non stop będzie to mi paneli szlag nie trafi (chociaż mam raczej z dobrej półki).
A koty (wtedy był tylko Skippi i Rico) nawilżacz olały. Na początku oczywiście popatrzyły, obwąchały, obmacały łapkami, ale potem potraktowały jako normalny element krajobrazu w salonie przestały go zauważać.
Przy włączeniu na maksa była natomiast wokół nawilżacza lekko wilgotna podłoga i powiem szczerze, że zaczęłam się zastanawiać czy jak tak non stop będzie to mi paneli szlag nie trafi (chociaż mam raczej z dobrej półki).
A koty (wtedy był tylko Skippi i Rico) nawilżacz olały. Na początku oczywiście popatrzyły, obwąchały, obmacały łapkami, ale potem potraktowały jako normalny element krajobrazu w salonie przestały go zauważać.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Ja mam taki zwykły http://www.electro.pl/nawilzacze-powiet ... ,id-317533 to nawet chyba z apteki
. Dwa dni temu wyciągnęłam bo mam bardzo sucho w mieszkaniu i moje gardło tego nie wytrzymuje. Mufka była bardzo zainteresowana, na okrągło chodziła i sprawdzała co to, łapkami łapała ten "dymek" wodny
i narkotyzowała się
. Maks pooglądał i poszedł. Jak długo chodzi to troszkę ta wilgotność wzrasta, ale fakt, że w koło nawilżacza podłoga się lepi. Gdzieś w odległość 1 do 1,5 metra jednak powietrze jest ciutkę schłodzone. O to też mi chodziło bo widzę, że kotom jest za gorąco w mieszkaniu, mimo że kaloryfery są zakręcone mam 23 stopnie. Lgną do okien gdzie jest troszkę chłodniej.
Na pewno większą wilgotność uzyskuje się przez rozwieszenie czegoś mokrego w pobliżu źródła ciepła ale wtedy to u mnie w mieszkaniu sauna się zrobi
Na pewno większą wilgotność uzyskuje się przez rozwieszenie czegoś mokrego w pobliżu źródła ciepła ale wtedy to u mnie w mieszkaniu sauna się zrobi
ja chce nawilżacz do sypialni, bo strasznie suche powietrze jest. i małemu ludziowi sie przyda w przyszłości.
tylko własnie też martwi mnie sprawa pary na podłodze, komodzie czy ta wilgoć nie zniszczy tego. i kwestia jak długo powinien być włączony żeby efekt dawał.
dla porównania jak na noc mokry duży ręcznik rozwiesiłam na kaloryferze ciepłym to różnica była bardzo odczuwalna.
tylko własnie też martwi mnie sprawa pary na podłodze, komodzie czy ta wilgoć nie zniszczy tego. i kwestia jak długo powinien być włączony żeby efekt dawał.
dla porównania jak na noc mokry duży ręcznik rozwiesiłam na kaloryferze ciepłym to różnica była bardzo odczuwalna.

Tak, to jest najlepsza metoda, tylko musi być kaloryfer włączony, wtedy temperatura rośniesliver_87 pisze:dla porównania jak na noc mokry duży ręcznik rozwiesiłam na kaloryferze ciepłym to różnica była bardzo odczuwalna.
Z tego co czytałam taki nawilżacz dla dziecka jest ok, tylko musi działać całą noc. No tylko właśnie ta wilgoć w koło. Znaczy to nie jest mokre jak od zalania, to mgiełka jak super mgła w górach
jako, że ja rozpoczęłam ten wątek to podzielę się swoimi spostrzeżeniami :)
- kupiliśmy nawilżacz ultradźwiękowy
- koty mają go w nosie, trochę się poprzyglądały i olały
- żeby zwiększyć wilgotność, to musi pochodzić kilka godzin, mam w domu "stację pogody" i sprawdzam wilgotność na niej
- zdecydowanie nawilżacz jest dużo skuteczniejszy od ręcznika na kaloryferze (który zaraz schnie) i od prania rozwieszonego w sypialni
- ani ręcznik ani pranie nie "podciągnie" mi wilgotności z 20% na 60 - 70% jak to robi nawilżacz
- podłoga jest mokra, trochę pomaga ograniczenie tempa parowania oraz postawienie wyżej (ja stawiałam na hokerze)
- nawilżone powietrze jest dużo chłodniejsze w odczuciu niż suche, w związku z tym wydaje się, że w domu jest chłodno
- mam wrażenie, że nawilżacz szkodzi mi na zatoki, a niestety kupiłam go w związku z problemem przewlekłego zapalenia zatok, więc po kilku dniach testów od roku stoi w piwnicy
- do nawilżacza wlewam tylko wodę z filtra RO (jak destylowana)
- wbrew temu co czasem piszą w internecie i wbrew temu, że dostałam olejek zapachowy "gratis" do nawilżacza nie da się rozprowadzać olejków zapachowych nawilżaczem, ponieważ para wodna jest zimna i nie podgrzewa olejku
- kupiliśmy nawilżacz ultradźwiękowy
- koty mają go w nosie, trochę się poprzyglądały i olały
- żeby zwiększyć wilgotność, to musi pochodzić kilka godzin, mam w domu "stację pogody" i sprawdzam wilgotność na niej
- zdecydowanie nawilżacz jest dużo skuteczniejszy od ręcznika na kaloryferze (który zaraz schnie) i od prania rozwieszonego w sypialni
- ani ręcznik ani pranie nie "podciągnie" mi wilgotności z 20% na 60 - 70% jak to robi nawilżacz
- podłoga jest mokra, trochę pomaga ograniczenie tempa parowania oraz postawienie wyżej (ja stawiałam na hokerze)
- nawilżone powietrze jest dużo chłodniejsze w odczuciu niż suche, w związku z tym wydaje się, że w domu jest chłodno
- mam wrażenie, że nawilżacz szkodzi mi na zatoki, a niestety kupiłam go w związku z problemem przewlekłego zapalenia zatok, więc po kilku dniach testów od roku stoi w piwnicy
- do nawilżacza wlewam tylko wodę z filtra RO (jak destylowana)
- wbrew temu co czasem piszą w internecie i wbrew temu, że dostałam olejek zapachowy "gratis" do nawilżacza nie da się rozprowadzać olejków zapachowych nawilżaczem, ponieważ para wodna jest zimna i nie podgrzewa olejku
Aż tak?doradora pisze:- ani ręcznik ani pranie nie "podciągnie" mi wilgotności z 20% na 60 - 70% jak to robi nawilżacz
No ja też stawiam wyżej.doradora pisze:- podłoga jest mokra, trochę pomaga ograniczenie tempa parowania oraz postawienie wyżej (ja stawiałam na hokerze)
O kurcze, to bym nie pomyślała. Ja mam problemy z gardłem po anginach i z zatkoami. Ale fakt, po kilku godzinach pracy nawilżacza mam dziwne wrażenie, ze jakiś dziwny zapach czuję.doradora pisze:- mam wrażenie, że nawilżacz szkodzi mi na zatoki, a niestety kupiłam go w związku z problemem przewlekłego zapalenia zatok, więc po kilku dniach testów od roku stoi w piwnicy
Ja czasem zamiast olejku (nie mogę używać żadnych olejków ze względu na alergię) dodawałam odrobinę kropli bursztynowych.doradora pisze:- wbrew temu co czasem piszą w internecie i wbrew temu, że dostałam olejek zapachowy "gratis" do nawilżacza nie da się rozprowadzać olejków zapachowych nawilżaczem, ponieważ para wodna jest zimna i nie podgrzewa olejku
Teraz mi się jeszcze coś przypomniało. Któregoś razu zauważyłam po kilku godzinach pracy nawilżacza, w okolicach telewizora (wtedy miałam jeszcze starego typu, nawilżacz stał w dużej odległości od telewizora) wszyściutko w koło, cały segment, półka, drzwiczki od szafek było oblepione kurzem jakby co najmniej pół roku nikt nie zbierał kurzu z mebli. Dosłownie siwy mebel był, pisać było można, nawet na pionowych powierzchniach. Może dlatego na zatoki trochę szkodzi, cząsteczki kurzu są gromadzone w tej mgiełce.