Sądziłam, że możemy już wrócić do tematu wątku, ale widzę, że wciąż inne kwestie wymagają wyjaśnienia.
Kwestie prawne używania imienia i nazwiska osoby publicznej zostawiam w tej chwili na boku, bo nie dotyczą one naszego tematu. Jednak inną sprawą jest to, że nie chcemy zamykać się na informacje dotyczące źródła zakupu drożdży, o których mowa w tym wątku, czyli forum "mały pies":
Snedronningen pisze:Isabelle30 nie jest użytkownikiem tego forum i wszelkie posty jej dotyczące, napisane od tego momentu, zostaną wywalone
Jeśli będą dotyczyły isabelle30 jako administratorki "małego psa" oraz jej działań w sprawie omawianej w tym wątku, czyli drożdży piwnych, które były na tamtym forum dystrybuowane i które zostały zakupione przez naszych forumowiczów, to oczywiście posty te zostaną zachowane, bo absolutnie wiążą się z tematem. Każda informacja mogąca pomóc w wyjaśnieniu całej sprawy, także pochodząca od obecnych lub byłych użytkowników tamtego forum jest tu mile widziana.
Niestety opisywane tu przez naszych Użytkowników działania administracji "małego psa" nie wskazują na to, że ktoś tam chce porządnie wyjaśnić sprawę i rozwiązać problem, co mnie bardzo martwi. Czytając dokładnie cały ten wątek, a zwłaszcza ostatnie kilka stron, odnoszę wrażenie, że zarówno niektóre wpisy na BARFnym Świecie, jak i wyrzucanie z tamtego forum ludzi pragnących dojść do prawdy i chronić zdrowie zwierząt, mają na celu zatuszowanie problemu / zamknięcie ludziom ust.
Tymczasem to właśnie forum "mały pies", jako źródło dystrybucji drożdży, powinno stać pierwsze w szeregu do dokładnego wyjaśnienia problemu. Uważam, że administracja tamtego forum, wraz z Sihayą, powinna w sposób absolutnie transparentny pokazać zainteresowanym wszystkie dokumenty dotyczące zakupywanych drożdży oraz pomagać w dojściu do tego, czy ich zwierzęta jadły drożdże selenowe oraz jak długo.
Ten wątek na BARFnym Świecie jest miejscem, gdzie wszyscy, którzy chcą dołożyć się do zgłębienia i rozwiązania problemu lub znaleźć pomoc i informację, mogą i będą mogli swobodnie się wypowiadać, oczywiście zachowując ramy tematyczne i nie łamiąc Regulaminu. Sprawę wciąż traktuję jako poważną i ze smutkiem informuję, że pomimo braku mojej odpowiedzi na ostatnie wpisy Skipper, problem jedzenia nadmiaru selenometioniny przez psy i koty niestety nie zniknął.
panterzyca pisze:No i może być tak, że producent przez przypadek wsypał drożdże selenowane do worka z etykietą nieselenowanych, wtedy tylko badając konkretne próbki można coś ustalić
Nie teoretyzujmy. Najpierw trzeba zobaczyć tę etykietę, by wiedzić, co na niej było napisane. Myślę, że to są najbardziej podstawowe rzeczy, od których należałoby zacząć sprawdzanie, co znalazło się w miskach Waszych zwierząt.