Jestem nowa na forum i dopiero zaczynam uczyć się barfu. Wczoraj dotarło do mnie, że moje 20 gramowe porcje są prawdopodobnie źle zrobione
Zasugerowałam się tym postem:
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=16
gdzie jest przepis dla początkujących:
"Przepis z preparatem Felini Complete
1 kg mięsa bez kości (w tym do 20% podrobów: serc, żołądków i nerek)
12,5 g Felini Complete
dodatkowy tłuszcz w zależności od tłustości mięsa
200 ml wody "
Mając na uwadze różnorodność, podzieliłam kilka rodzajów mięs na porcje po 20 g (bo z obserwacji zauważyłam, że tyle mój kociak zjada na 1 raz) i pomroziłam. Dziennie karmię malucha (wiek 7 miesięcy) jak tylko zawoła czyli 5 - 6 razy i tak np. rano daję mu udko z indyka, potem pierś z kaczki, potem cielęcinę, potem żołądki, serca, itp. Całość zawsze przed podaniem uzupełniam wodą i witaminami FC.
Załamki dostałam wczoraj, gdyż wyczytałam że FC to syntetyczne witaminy, które słabo się przyswajają. Odnoszę się do tego posta:
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.ph ... sc&start=0
"zemfiroczka, ja tak myślałam, że to wg tej zasady na 1kg mięsa - 12,5g FC jest komponowane. Ta zasada to pomysł producenta FC. Tylko, że FC to nie taki cud-miód i warto go podrasować. Jest to syntetyczny zestaw dodatków i witamin, w dużej części nieprzyswajalnych, właśnie dlatego, że syntetycznych.
Nie mogę ci jednoznacznie powiedzieć, ile wątróbki dodawać do mieszanki z FC, bo to zależy jakie będzie mięso, ale zazwyczaj troszkę trzeba dodać. "
Wychodzi na to, że informacja od FC by nie podawać kotu dodatkowo wątróbki jest błędna...
Później przeczytałam, że kot barfujący może mieć problemy z zaparciami i dlatego do mieszanek powinno się dodawać warzywa - A co z informacją, że "kot nie tylko jest mięsożercą, ale jest mięsożercą bezwzględnym" i ze zdaniem że "Mysz, jako pokarm wzorcowy dla kota, ma następujący skład (w suchej masie): 55-60% białko, 23-35% tłuszcz, 3-8% węglowodany, minerały"?
Gubię się
Na dodatek cały czas mam w głowie informację, że kot powinien jeść tłuste mięso, a mój czasami ma odruch wymiotny, gdy podaję mu np. kawałki udka z kurczaka ze skórą i tłuszczykiem (kurczak był świeży, z wolnego wybiegu).
Przechodząc wreszcie do sedna - Jak mogę ulepszyć porcje 20 g czystego mięsa, by zapewnić kotu to co potrzebuje? Czy da się je jakoś uratować? Myślałam o żółtku, maśle i gerberku, ale w jakich proporcjach to dodać i czy to będzie współgrać z Felini complete?
Jak tylko skończę opakowanie FC, wyrzucę je w diabły, nauczę się kalkulatora i będę robić lepsze mieszanki, lecz póki co muszę wykorzystać to, za co zapłaciłam
Bardzo proszę o poradę i pozdrawiam

