LoveLorien

Forum hodowców kotów, psów i fretek
ODPOWIEDZ
purr
Moderator
Posty: 176
Rejestracja: 2014-01-31, 23:12

Post autor: purr »

Ines, wystawiasz moją słabą silną wolę na próbę. Calma jest przepiękna. Zakochałam się w Berenie, a to jego mini kopia :mrgreen: :love:
Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad dokoceniem. Niestety moja kotka ma trudny charakter i dopóki nie zmienimy lokum na większe mąż jest przeciwny dokacaniu :cry:
"Czy dom bez kota - najedzonego, dopieszczonego i należycie docenionego - zasługuje w ogóle na miano domu?"
Mark Twain
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

purr, szkoda... Calma jest absolutnie wolna i szuka domu ;-)

I tak - jest skórą zdjętą z taty. Tak wygląda teraz:

Obrazek

Obrazek

A w przyszłości będzie żeńską wersją papcia Berena:

Obrazek
purr
Moderator
Posty: 176
Rejestracja: 2014-01-31, 23:12

Post autor: purr »

Cudo :love: Może jak już będziemy mieć swój dom... Będę się jeszcze czaić na Twoje kociaki :kiss: Na barfik u mnie mogą liczyć. Gorzej będzie ze szczurem :mrgreen:
"Czy dom bez kota - najedzonego, dopieszczonego i należycie docenionego - zasługuje w ogóle na miano domu?"
Mark Twain
Awatar użytkownika
Komanka
Moderator
Posty: 663
Rejestracja: 2012-08-03, 09:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Komanka »

Ines, czy wszystkie kociaki są już w nowych domkach? Jak mamusie reagują na zmiany?
Awatar użytkownika
Jinx the Cat
Moderator
Posty: 183
Rejestracja: 2014-12-21, 10:23
Lokalizacja: Bawaria

Post autor: Jinx the Cat »

Hej Ines :kwiatek: !!!! Wstrzelalem sie wlasnie na Twoje fotki z brytolkami na fejsie.... i one boooskie sa !!!! :love: :love: :love: Czy jeszcze mieszkaja z Wami czy juz maja nowy dom ??? Bo gdyby nie fakt ze nasz Jinx jest niestety kotem niebarfnym i za cholere sie nie daje przekonac,to chyba bym potrafil kredyt na nie wziac... :lol: a tak to sie raczej nie da,3 koty w domu z ktorych kazdy je co innego to raczej nierealne... : :-/ Pozdrowienia i glaski wraz z mruczandem dla Iana i Ike ´a !!!!!
Koty to lepsi ludzie !
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Jinx, tak Brytki, jak i większość Ragów, wyfrunęły już z gniazda.

Pierworodny syn Ardy, Celeborn, jest teraz Leonem i mieszka w Szczecinie:

Obrazek

Fenomenalna Calaquendi zasiliła szeregi hodowli Milkyland*PL - zwana jest tam Kretką, od szykretki :yawinkle:

Obrazek

Ciryon i Dior dokocili swojego brata z pierwszego miotu, Ataniego:

Obrazek

Calma zamieszkała w Łodzi, z naszą dawną znajomą i jej czarną dachóweczką, Iri:

Obrazek

Carnil, buja się z przewijającym się niegdyś przez forum Samełkiem - co dwa rude, to nie jeden :heart:

Obrazek

A Celebriana z Lennym:

Obrazek

Dis zamieszkała pod Wrocławiem - już nie możemy się doczekać spotkania z nią na wystawach.

Obrazek

Dain w nowym domu został Zosią, ale jak widać nie psuje mu to humoru :yawinkle:

Obrazek

Duma, jak już wiecie, sukcesywnie dokociła Filckę i Anakina u nero:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Niebawem do Szczecina zawieziemy Dash, a ja powoli zabieram się do szukania domu dla ostatniego z kociąt - Durina.

W międzyczasie z gniazda wyfrunęli też Ingliszmeni - choć dostaję zdjęcia i filmiki ilustrujące jak świetnie odnaleźli się w nowych domach, to jednak oczy mi się pocą z tęsknoty za nimi. Wiem teraz, że los mnie bardzo rozpieszczał przy moich "rodzonych" kociętach, które zawsze przychodziły na świat duże, silne, i rosły zdrowo na maminym cycu bez mojej ingerencji. Z Ingliszmenami, nad którymi tyle łez wypłakałam modląc się, żeby zaczęły przybierać na wadze, rozstać się było najtrudniej.

Obrazek

Obrazek

Lubię czas, kiedy są u nas kocięta, ale równie lubię też ten czas, kiedy nasze dorosłe koty są po prostu naszymi kotami. Kiedy mamy czas na spacery, weekendowe wypady w plener czy do rodziny, wystawy. Koty mają czas odpocząć od biegających wszędzie maluchów i wylegiwać się znów na swoich stałych miejscach w naszym łóżku.

Trzy mioty jednocześnie to było ogromne wyzwanie. Samego barfa w najgorętszym okresie koty zjadały ponad 20kg tygodniowo. O żwirowych wagonach przewalających się przez kuwety nawet nie wspomnę. Pracę zawodową ułożyliśmy zmianowo - ja pracowałam w nocy, a z kotami byłam w dzień, a Rafał odwrotnie. Dochodzę do wniosku, że nie mogłabym mieć dużej hodowli z kilkoma miotami rocznie, byłoby to dla mnie zbyt duże wyzwanie, przede wszystkim emocjonalnie.

Tak więc pozostanę przy jednym, maksymalnie dwóch miotach rocznie. Ciągle waham się czy wykastrować Tulę już teraz, czy po kolejnym miocie. Myślę, że decyzję podejmę na wiosnę, po sezonie wystawowym i rutynowym przeglądzie zdrowia kotów. I pewnie dlatego tak się ociągam ze znalezieniem opiekunów dla Durina, który może być ostatnim dzieckiem Tuli szukającym domu...
EdytaG.
Moderator
Posty: 67
Rejestracja: 2015-02-02, 01:04

Post autor: EdytaG. »

Kastracja kotki w stadzie to zawsze bardzo trudna decyzja bo co zrobić jak się po kastracji nie odnajdzie ? Względnie bezpiecznych środków antykoncepcyjnych i sensownego planu antykoncepcji dla kotek brak .
Koty masz wspaniałe .
shana55
Moderator
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Ines :kwiatek:
Czy plany dotyczące Elfów są w realizacji ??
Tak lubię oglądać maluszki u Ciebie, są takie piękne :love:
Mam nadzieję, że i tym razem wrzucisz zdjęcia nowych domowników :mrgreen:
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Miały być, ale żeby tradycji stało się zadość, koty zdecydowały inaczej ;-) więc czekamy.
Awatar użytkownika
IzabelaW
Moderator
Posty: 999
Rejestracja: 2015-03-15, 21:13
Lokalizacja: Lublin

Post autor: IzabelaW »

Ines pisze:koty zdecydowały inaczej ;-) więc czekamy.
Czyli o co chodzi? ;-)
I co zdecydowaliście w temacie Tuli - będzie jeszcze raz mamą czy przestała być "pełnojajeczna"?
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Oznacza to, że wszystko robią na opak, niż planujemy :mrgreen: umówione krycie zewnętrzne nie wypaliło, więc jako że działanie czipa u Berena zaczęło ustępować, uznaliśmy, że może warto dać mu szansę by on pokrył Ardę. Beren nie podzielał naszych planów, na wijącą się u jego łap Ardę patrzył jak na nienormalną i uciekał gdzie pieprz rośnie. Chcieliśmy więc zawieźć Ardę do zaprzyjaźnionej hodowli na krycie - i Tula i Arda zawsze, za wyjątkiem kryć, mają ruje po bite pięć dni, a kryją się w drugim i trzecim. Tym razem Arda ruję straciła w drugim, więc nie pojechała. Wczoraj za to miała cycuchy zaróżowione jak ciężarna, więc zaczęłam zastanawiać się, czy nie doszło do jakiegoś niepokalanego poczęcia. A dzisiaj w czasie drzemki obudziły mnie dwuznaczne odgłosy - zastałam Berena jeżdżącego na Ardzie :hmm:

Już się więc nie wtrącam, tylko obserwuję efekty :peace:

Co do Tuli - to zależy. Jest w świetnej kondycji i zdrowie jej dopisuje, poza problemami z kamieniem nazębnym. Obie kotki mają jednak rzadko ruje, ale Tula to już w ogóle. Jeśli do wiosny wejdzie w ruję i Berenowi uda się ją pokryć - to będzie miała jeszcze jeden miot i po nim przejdzie na emeryturę. Jeśli nie, to przejdzie na emeryturę i tak. Chciałabym, żeby kolejne urodziny obchodziła już jako kastratka ;-)
Awatar użytkownika
IzabelaW
Moderator
Posty: 999
Rejestracja: 2015-03-15, 21:13
Lokalizacja: Lublin

Post autor: IzabelaW »

No tak, kocia natura nie zawsze (czytaj nigdy) nie idzie w parze z ludzkimi zamysłami ;-)
Tak czy inaczej trzymam kciuki :-)
shana55
Moderator
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

To zostało grzecznie czekać :twisted:
Awatar użytkownika
Komanka
Moderator
Posty: 663
Rejestracja: 2012-08-03, 09:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Komanka »

Ines, u Was zawsze wesoło :-D Ale faktycznie teraz kolej na miot E, to będą prawdziwe Elfy. Po 2-letnim życiu z Bardzikiem uważam, że te koty faktycznie są bajkowe! :love:
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

No to się naczekałam :mrgreen: i oczywiście wszystko jak zwykle wyszło nie tak, jak planowałam ;-) Beren wciąż strzelał pustakami, więc Ardę kolejny raz umówiłam na krycie zewnętrzne, a Tulę postanowiłam już wykastrować. A takiego. Jak tylko Arda pojechała na krycie, Beren capnął Tulę. Arda na kryciu nie pozwoliła kocurowi nawet się powąchać, spuszczała mu manto za samo patrzenie. Jak pojechała z rują, tak z rują wróciła do domu, gdzie czekał stęskniony Beren. Jeśli ktoś jest ciekawy rezultatu, pod linkiem można zobaczyć USG obu kotek: https://www.youtube.com/watch?v=1Z7kaJjZH14&t=66s :mrgreen:
ODPOWIEDZ