Nikita i Ballantine's

BARFne historie i dzienniki, zwierzenia i opowieści barferów
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Moderator
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Nikita i Ballantine's

Post autor: Mrowiszcze »

Dzien dobry wszystkim!
Jestem szczęśliwą posiadaczką kotki (teraz już 6-cio miesięcznej). Nikity
Na stale mieszkam we Francji i temat Barfa jest tutaj raczej nieznany. W necie zaczełam grzebać na kilka tygodni przed przygarnięciem naszej kotki, i tak oto znalazłam wasze forum - skarbnica wiedzy!!! Logika Barfa jak najbardziej do mnie przemawia, więc postanowiłam spróbowac... Moja księżniczka go uwielbia! :hura: :hura: :hura:
Zaczynałam od wmieszania kilku kawałków surowego mięsa do puszek ( kupowałam Real Nature Wilderness z Maxi Zoo, bo mają zero zbórz, trochę dodatków i 75% białka z mięsa i ryb). Z czasem zrezygnowałam z puszek, zostawiałam tylko sucha karmę, tej samej firmy, na wypadek naszej nieobecności lub nocnej przekąski, a tak to w ciagu dnia dostaje same barfowe mieszanki (dzięki dagnes za gotowe przepisy :kiss: ). Skomponowanie suplementów było troszkę trudniejsze niż podejrzewałam, bo np. nie maja tutuaj B-complex, a turynę mogę dostać tylko w postaci płynnej, nie proszkowanej - nie wiem czy jest lepsza, czy gorsza i dawkuje ją na razie wg zaleceń producenta...
Kilka zdan o mojej futrzastej kluce:
jest rasy europejskiej, wzięliśmy ja z ogłoszenia leboncoin (coś w stylu polskiego ebay i allegro) z pobliskiej wioski (po pierwszej wizycie od razu skradła nasze serducha), ma swój charakterek drapieżcy, który nie raz dal nam popalić, choc ostatnio. im jest starsza , tym zauważam zmiany (np. da się wziaść na ręce i pogłaskac prawie przez minute :-D ). Jest indywidualnością , którą bardzo kochamy i z którą uczymy sie współżycia każdego dnia.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Mrowiszcze, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
gerda
Moderator
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Witamy piękną (na razie tylko z awataru), charakterną i mądrą (od razu wie co dobre :food: ) Nikitę :kwiatek:
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Moderator
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Oto Ballantine's, koleżanka Nikity

Post autor: Mrowiszcze »

Chciałabym Wam wszystkim przedstawić moją drugą juz kotke, Ballantine’s ( tak, wiem, TŻ wybierał imię ) :roll: . Całkowicie zgodzę się ze stwierdzeniem, że koty są jak paczka czipsów - cieżko poprzestać na jednym :-D
Zanim się zdecydowaliśmy na jej adopcje przebrnęłam przez cały wątek o dokacaniu, mając na uwadze dobro naszej kotki rezydentki, ale potem Ballantine’s wzieła sprawy w swoje łapki i tak została juz u nas na stałe.
Ale od początku.... Nikita zaczęła wychodzić na dwór w wieku 4 miesięcy, po pierwszych szczepieniach. Bardzo często widziałam ją bawiącą się z na oko młodszym, czarno-białym kotkiem. Był bez obróżki i zdecydowanie mniejszy gabarytowo od Nikity. Często za nią łaził i przybiegał, żeby się bawić, gdy Nikita biegała po ogródku.. W końcu zaczął nawet przychodzić do nas, jak wołalismy Nikitę do domu. Potem nawet wlazł do mieszkania- opustoszył miseczkę Nikity, zamiałczał o więcej i po posiłku wskoczył na kanapę na krótką drzemkę. Od tamtej pory regularnie czekał pod drzwiami, żeby go wpuścić, nakarmić i pobawić się z Nikitą.Ta, mając dość zabawy wychodziła do ogrodu, a mała przybłęda zostawała, pochłaniała wszystko co było możliwe do pochłonięcia z obu miseczek, gramoliła się na kolana i sukcesywnie kradła nasze serducha. Trwało to ponad trzy tygodnie. Czasami zostawała też na noc.
W końcu się poddaliśmy - mała nas zaadoptowała, wiec stwierdziliśmy, że czas to zalegalizować i zawieźliśmy ją to weta, żeby stwierdził 1) co to? 2) w jakim jest wieku? 3) i ruszył z protokołem, czyli testem krwi, pierwszymi szczepieniami, odrobaczaniem. czipem itd.
Okazało się, ze kotka ma już wszczepionego czipa elektronicznego i trzeba było się skontaktować z właścicielem.. :-( Przyjechał, wziął kotkę, która po trzech dniach wróciła pod drzwi i domagała się wpuszczenia głośnymi miałnięciami :-) Znowu trzeba było dzwonić po właściciela... sytuacja powtórzyła się jeszcze ze trzy razy - kotka za każdym razem wracała pod nasze drzwi. Nikita ją zaakceptowała ganiały się, myły nawzajem uszka...
W końcu spotkaliśmy się z właścicielami, żeby omówić sprawę przeadoptowania, bo jak się okazało kotka była trzymana w piwnicy z możliwością wychodzenia, nie mogła wchodzić do domu, bo ich syn miał uczulenie na kocią sierść, wiec chcieli ją oddać swoim rodzicom lub do schroniska, nie szczepiona, nie odrobaczana... :cry: Zaoferowaliśmy Ballantine’s nasz dom, z pokryciem połowy kosztów podstawowych zabiegów weterynaryjnych.
I tak Nikita ma koleżankę, którą znała wcześniej, z codziennych gonitw w ogródku, tak więc nie było przechodzenia przez te wszystkie etapy separowania, osobnych pokoi, klatek i niepewnosci...

Przepraszam za przydługi wpis, ale chciałam wam opisać, jak można zostać dokoconym w sposób ‘naturalny’ - to zwierze nas wybrało i moze dlatego cały proces przebiegał całkiem łagodnie :->
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Mrowiszcze, łącznie zmieniany 3 razy.
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Moderator
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Post autor: Mrowiszcze »

Obrazek

Obrazek
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Mrowiszcze, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

No to super :kciuk: skoro panienki się polubiły to macie już z głowy wszystkie obawy związane z dogadaniem się kociastych :mrgreen:

Krówka łaciata po prostu słodka :love: , a może tak jeszcze zdjęcia siostrzyczki ? :kwiatek:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Moderator
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Post autor: Mrowiszcze »

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Mrowiszcze, łącznie zmieniany 2 razy.
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

:love: słodziaki
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Moderator
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Post autor: Mrowiszcze »

doradora pisze:przestałam ograniczać, kota schudła w ciągu roku jakieś pół kilo, jestem zadowolona
Ja sie trochę boje przestać jej ograniczać . Moja kotka Nikita zaczęła barfować od 2 miesiąca życia, na przemian z chrupkami bez zbórz jako nocne przekąski. W wieku 3 miesięcy ważyła 1,6 kg, w wieku 4 miesięcy - 2,8 kg , a tuż przed sterylizacja (7 miesięcy) już 3,5 kg.
Była bardzo ruchliwa, jadła jak smok- wchłonięcie porcji zabierało jej mniej więcej 3 sekundy, figurę miała perfekcyjną.
No i dwa tyg po sterylizacji już zaczął jej zwisać brzuszek. Od tej pory znacznie jej sie przytyło :-(
Rusza sie mniej, apetyt bez zmian- muszę ją pilnować,żeby nie wyjadała z miseczki Ballantine's, która je wolniej i o jedną porcje cześciej ( jako, że jest młodsza, ma mniejszy żołądek i potrzebuje jeść częściej mniejsze porcje).
shana55
Moderator
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Mrowiszcze :kwiatek:
Pięknie opisane, chcemy więcej takich opowieści :love:
Koteczki śliczne i dobrze, że mają Was. Gratulować TŻ trafnego wyboru imienia :twisted:

Barfujcie na zdrowie :kwiatek:
ebeata
Moderator
Posty: 16
Rejestracja: 2016-12-05, 17:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: ebeata »

A możesz napisać jakie chrupy jej dajesz?
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Moderator
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Post autor: Mrowiszcze »

Real Nature - wilderness dla kociąt z drobiem i jadnięcina.
Jak chcesz to mogę wypisać szczegóły składników ...

W następnym tygodniu idę jej zrobić test krwi + jod

Mój weterynarz, jak dobry jest w leczeniu i różnorakich zabiegach, tak kompletnie przeciwny Barfowi. Dzisiaj musiałam jechać z Ballantine's na zmianę plastra i założenie kołnierzyka, bo całą noc cieżko pracowała nad jego oderwaniem, a szwy po sterylizacji jeszcze nie do końca są zagojone.. No i dał mi wykład jakoby dawanie surowego mięsa jest cofaniem sie w czasie, bo przecież chrupki najlepsze, najlepiej zbilansowane, a w mięsie ( szczególnie surowym) są barkerie, pasożyty, że nie wszystkie tabletki na odrobaczenie działają na wszystkie te robaki... Żeby w żadnym wypadku nie dawać podrobów, ale ziemniaki, ryż i warzywa zielone , bo przecież układ trawienny kotów zmienił sie, odkąd sie udomowiły, a jedzenie surowizny , jak na dzikie zwierzęta przystało, bardzo wyniszcza organizm i przy takiej diecie koty nie pożyją dłużej niż 10 lat... :-?
Ech..
Jak będę miała wyniki Nikity i jej najaktualniejszą wagę to możemy je przeanalizować na forum.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Mrowiszcze, łącznie zmieniany 1 raz.
ebeata
Moderator
Posty: 16
Rejestracja: 2016-12-05, 17:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: ebeata »

Obawiam się, że za dużo węglowodanów od których się tyje.

Możesz napisać ile procent podają na opakowaniu?
Ostatnio zmieniony 2017-02-03, 17:03 przez ebeata, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Moderator
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Post autor: Mrowiszcze »

Aaa... I jeszcze mi powiedział,ze to jak najbardziej normalne, że teraz tłuszcz będzie jej sie zbierał w okolicy brzuszka i już tam zostanie do końca życia.
Postaram sie jej zrobić zdjęcie ' z lotu ptaka' i wrzucę na forum.
Saga
Moderator
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

Mrowiszcze, a po co Ty dajesz suchą karmę?
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Moderator
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Post autor: Mrowiszcze »

Daje im odrobine przed pójściem spać, bo Ballantine's miałczy, że jest głodna. A i tak nie każdego wieczoru. Jak daje jednej, to zaraz Nikita waruje przy swojej miseczce i czeka na swoją porcje, wiec daje jej kilka chrupek.
Czasami, jak nie upilnuje Nikity i wciągnie część porcji Ballantine's , to biedna mała głodna miałczy po pół godzinie i waruje pod lodówką.
Normalnie to dostają śniadanie barfowe o 8 rano, potem obiad w południe, przekąskę o 16-j i kolacje o 20-j, każda porcja 20 g mieszanki ( na śniadanie dostają 30g, ale Ballantine's czasami nie kończy...).
ODPOWIEDZ