Skipper dziękuję za poradę
Zabawki i zabawy dla kotów
To super, że się spodobała
U mnie Marlenka aktualnie okupuje wędkę tj. nie daje kolegom jej dopaść i ostatnio powiela zachowania Tośka - wie że wędka leży na szafie, więc siada przed szafą, patrzy w górę i popiskuje
Panna już załapała, że jak kot będzie siedział przy szafie, patrzył w górę błagalnym wzrokiem i pojękiwał to pańcia w końcu się zlituje i wędkę ściągnie...
U mnie Marlenka aktualnie okupuje wędkę tj. nie daje kolegom jej dopaść i ostatnio powiela zachowania Tośka - wie że wędka leży na szafie, więc siada przed szafą, patrzy w górę i popiskuje
Panna już załapała, że jak kot będzie siedział przy szafie, patrzył w górę błagalnym wzrokiem i pojękiwał to pańcia w końcu się zlituje i wędkę ściągnie...
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Oj, to naprawdę uważaj żeby frędzli nie zeżarł, bo nieszczęście może być
Pisałam kiedyś, że Rico to zrobił, ale on niestety ma skłonności do zjadania frędzli, sznurków i piór
Szczęście, że mu ten frędzel w całości wyszedł, ale co smrodu przy tym było...
I to w samochodzie mi jeszcze zrobił 
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Brawo Gucio
Ale cóż, jak Pańciowie umożliwili kochanym koteckom chodzenie po ścianach, trudno żeby kotecki okazji nie wykorzystały....
U mnie niestety Rico przedwczoraj takową okazję wykorzystał - bawiłam się wędką z Tośkiem, wędkę udało się w końcu upolować, więc wciągnął do jakiejś dziury i tam się nad nią pastwił (ale jego z wędką można zostawić sam na sam).
Ja w tym czasie poszłam do kuchni, zajęłam się czymś i całkiem zapomniałam o wędce. Wracam - wędka wyciągnięta i cała zapluta leży na środku pokoju, brakuje 2 całych frędzli a Rico siedzi obok i się oblizuje
Frędzle zostały dzisiaj wydalone górą (w całości), ale prawie 2 dni przeleżały w kocim brzuchu najwyraźniej usiłując się strawić, jednak bez żadnych efektów. Na szczęście obyło się bez pomocy weta
Ale cóż, jak Pańciowie umożliwili kochanym koteckom chodzenie po ścianach, trudno żeby kotecki okazji nie wykorzystały....
U mnie niestety Rico przedwczoraj takową okazję wykorzystał - bawiłam się wędką z Tośkiem, wędkę udało się w końcu upolować, więc wciągnął do jakiejś dziury i tam się nad nią pastwił (ale jego z wędką można zostawić sam na sam).
Ja w tym czasie poszłam do kuchni, zajęłam się czymś i całkiem zapomniałam o wędce. Wracam - wędka wyciągnięta i cała zapluta leży na środku pokoju, brakuje 2 całych frędzli a Rico siedzi obok i się oblizuje
Frędzle zostały dzisiaj wydalone górą (w całości), ale prawie 2 dni przeleżały w kocim brzuchu najwyraźniej usiłując się strawić, jednak bez żadnych efektów. Na szczęście obyło się bez pomocy weta
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
To miał być tylko drapak, chłopaki dość długie, miały mieć możliwość rozciągania.
. Julian nie wspina się po drapaku, on na tę szafę wskakuje, tylko Gucio łazi po nim jak wiewióra. Gucio dostał amoku na punkcie tej wędki, musi leżeć na podłodze i musi mieć ją pod łapą. Inaczej chodzi wokół szafy i miauczy. Gucio nie obgryza frędzli, tylko Król ma takie zapędy, jak Rico. 
No właśnie Rico przedwczoraj tak wyżuł i poobśliniał te frędzle, że te które zostały (w ilości 3 sztuki) to są w tej chwili twarde jak patyki i niestety nie nadają się do zabawy
A te wędki są dosyć kosztowne
A te wędki są dosyć kosztowne
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)


