Kuwety i żwirki dla kotów
No to u mnie na razie wychodzi 1 worek na 4 koty na 3 tygodnie z tym, że jest to żwirek wsypywany (jak już pisałam) do pustej kuwety, tak więc hipotetycznie gdyby miały zużyć wszystko do zera to to, co jest jeszcze w kuwecie, jeszcze na kilka dni wystarczy.
Przy Marlence jedzą BARF-ne zupy, więc mają czym lać (za przeproszeniem)
Przy Marlence jedzą BARF-ne zupy, więc mają czym lać (za przeproszeniem)
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Ja to tak myję i dezynfekuję niekoniecznie co miesiąc
Ale zużyty żwirek wybieram 2 razy dziennie.
Jak koty miały Benka to tam było tyle takich małych grudek z rozwalonych bryłek żwirku, które nie dały się wybrać łopatką, że żwirek wywalałam; przy Golden Grey myślę że będzie wystarczyło wybrać bryłki a resztę przesypać do drugiej kuwety (jedna kuweta przy 3 kotach to bardzo szybka wymiana żwirku i nie zalega
), zresztą tak zrobiłam przy ograniczaniu liczby kuwet z dwóch do jednej 2 tygodnie temu
(nota bene dla Sagi to chyba jakąś dobrą flachę powinnam postawić (jak będę w Łodzi) za podsunięcie pomysłu z używaniem tego żwirku
)
A tak w ogóle to myślę, że jestem WIELKĄ SZCZĘŚCIARĄ (odpukać)
, że moje koty (pomimo animozji między niektórymi osobnikami w stadku) zgodnie korzystają wszystkie z jednej kuwety
- na dobrą sprawę w obecnej chwili, mając na uwadze zalecenia co do ilości kuwet, powinnam mieć ich PIĘĆ 
Jak koty miały Benka to tam było tyle takich małych grudek z rozwalonych bryłek żwirku, które nie dały się wybrać łopatką, że żwirek wywalałam; przy Golden Grey myślę że będzie wystarczyło wybrać bryłki a resztę przesypać do drugiej kuwety (jedna kuweta przy 3 kotach to bardzo szybka wymiana żwirku i nie zalega
A tak w ogóle to myślę, że jestem WIELKĄ SZCZĘŚCIARĄ (odpukać)
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
dołączam do osób, które będą stosować goldena, bo się okazało, że moja kotka jednak siura i kupcia za kuwetą bo jej kukurydza i frewno nie pasi
no i koniec ze spuszczaniem żwirku w toalecie.
w związku z tym mam pytanie - czy ktoś z was używa tych śmietniczków na kupy? w zooplusie są dwa i oba mają dobre opinie, z chęcią bym sobie kupiła bo nie wyobrażam sobie biegania z woreczkami 2 razy dziennie, bo my lenie
w związku z tym mam pytanie - czy ktoś z was używa tych śmietniczków na kupy? w zooplusie są dwa i oba mają dobre opinie, z chęcią bym sobie kupiła bo nie wyobrażam sobie biegania z woreczkami 2 razy dziennie, bo my lenie
- Kocia Ciocia
- Moderator
- Posty: 26
- Rejestracja: 2016-08-01, 10:47
- Lokalizacja: Poznań
U nas jednak powrót do Cat's Best Eko Plus, w innym wypadku bestie wykończą nas śmierdzącymi łapkami. Moje koty niestety nie umieją sikać tak, żeby potem w to nie wdepnąć, a z Nature Gold (nawet jak się go grubo nasypie) koty są w stanie z łatwością dokopać się do dna kuwety i sikają na plastik. A potem dawaj łapkami w te śmierdzące jeziorka
No i granulki powoli absorbują siuśki, co jeszcze pogarsza sprawę.
Kupiłam również wycieraczkę do kuwet, taką gumową z pętelkami u góry, ale poszła do śmieci bo Łoskot te pętelki traktował jak żelki - odgryzał i pożerał aż do przysłowiowego porzygu
Ale odkryłam wycieraczkę, którą łatwo się odkurza, dobrze zatrzymuje żwirek i wydaje się być dla kotników niejadalna.
<-- O taką.
Żwirek wpada w ten ażurowy wzór i nawet jak się przejdzie po wycieraczce to nie roznosi się dalej. No i mieści się pod drzwiami, bo ma niecały centymetr grubości. Ostatnio na allegro takich kilka kupiłam po 8zł/szt. wymiary 40x60.
Kupiłam również wycieraczkę do kuwet, taką gumową z pętelkami u góry, ale poszła do śmieci bo Łoskot te pętelki traktował jak żelki - odgryzał i pożerał aż do przysłowiowego porzygu
Ale odkryłam wycieraczkę, którą łatwo się odkurza, dobrze zatrzymuje żwirek i wydaje się być dla kotników niejadalna.
<-- O taką.Żwirek wpada w ten ażurowy wzór i nawet jak się przejdzie po wycieraczce to nie roznosi się dalej. No i mieści się pod drzwiami, bo ma niecały centymetr grubości. Ostatnio na allegro takich kilka kupiłam po 8zł/szt. wymiary 40x60.
Pańskie oko kota tuczy ;)
Hysteria,
a po co Ci kubełek na qupy? przecież na barfie nie smierdza wcale...ja nie spuszczam żwirku w toalecie, tylko qupala zawiązuję w woreczku i wrzucam do kosza na śmieci i nic a nic nie czuć (zupelnie inaczej było, jak nie były na barfie - wtedy to rzeczywiście była masakra). smieci wyrzucam mniej więcej raz dziennie (mam mały kosz) i wszystko jest OK
a po co Ci kubełek na qupy? przecież na barfie nie smierdza wcale...ja nie spuszczam żwirku w toalecie, tylko qupala zawiązuję w woreczku i wrzucam do kosza na śmieci i nic a nic nie czuć (zupelnie inaczej było, jak nie były na barfie - wtedy to rzeczywiście była masakra). smieci wyrzucam mniej więcej raz dziennie (mam mały kosz) i wszystko jest OK
wiesz co Arora, najbardziej chodzi wlasnie o zawijanie w woreczki, nie pytaj dlaczego, ale nienawidzę tego robić :D no i te woreczki też trzeba mieć i je gdzieś trzymać, tam gdzie mam kuwetę nie ma miejsca i trzebaby latać z nimi :P do tej pory po prostu przy porannej toalecie kotów się i ich urobek spuszczało.
dlatego się zastanawiam nad pojemnikiem, bo nie trzeba zawijać dodatkowo w woreczki tylko wrzucić, czyli nam się niewiele by zmieniło w stosunku do tego co robimy teraz.
dlatego się zastanawiam nad pojemnikiem, bo nie trzeba zawijać dodatkowo w woreczki tylko wrzucić, czyli nam się niewiele by zmieniło w stosunku do tego co robimy teraz.
- saphirith1987
- Moderator
- Posty: 464
- Rejestracja: 2014-02-28, 13:41
- Lokalizacja: Włocławek
- Kocia Ciocia
- Moderator
- Posty: 26
- Rejestracja: 2016-08-01, 10:47
- Lokalizacja: Poznań
Nie no, bez przesadySkipper pisze:(nota bene dla Sagi to chyba jakąś dobrą flachę powinnam postawić (jak będę w Łodzi) za podsunięcie pomysłu z używaniem tego żwirku )
No właśnie czasem te zalecenia to można sobie o kant... ja powinnam mieć 3 a w zasadzie koty używają jednej. Raz to w ogóle pochowałam kuwety, zostawiłam tylko jedną tą wielką skrzynkę i też było dobrze. Teraz dostawiłam im kuwetę ze względu na te problemy biegunkowe i tak póki co zostało.Skipper pisze:na dobrą sprawę w obecnej chwili, mając na uwadze zalecenia co do ilości kuwet, powinnam mieć ich PIĘĆ
No więc właśnie, kolejne zalecenia, które się nie sprawdzajądoradora pisze:swoją drogą wg zaleceń kuweta nie powinna stać przy drzwiach wejściowych
Ja tego nie używam, ale jak miałam goldena to też nie chciało mi się latać za każdym razem do śmieci. I kupiłam sobie w Biedronce takie malutkie wiadereczko za parę groszy, porządnie zamykane, szczelne, wykładałam folią i tam odkładałam odpady. Jak się zapełniło to dopiero szłam z wiaderkiem do śmieci. Nic nie śmierdziało.hysteria pisze:w związku z tym mam pytanie - czy ktoś z was używa tych śmietniczków na kupy? w zooplusie są dwa i oba mają dobre opinie, z chęcią bym sobie kupiła bo nie wyobrażam sobie biegania z woreczkami 2 razy dziennie, bo my lenie
A z czego ona jest?Kocia Ciocia pisze:Ale odkryłam wycieraczkę, którą łatwo się odkurza, dobrze zatrzymuje żwirek i wydaje się być dla kotników niejadalna.
Nie bądź taka skromnaSaga pisze:Nie no, bez przesadySkipper pisze:(nota bene dla Sagi to chyba jakąś dobrą flachę powinnam postawić (jak będę w Łodzi) za podsunięcie pomysłu z używaniem tego żwirku )![]()
Wiesz co, latem to wkładam zużyty żwirek w 2 torebki po kanapkach zeżartych w pracy i wrzucam do kosza na śmieci. Kosz wywalam co 2-3 dni i jakoś nic z niego nie czuć.hysteria pisze:w związku z tym mam pytanie - czy ktoś z was używa tych śmietniczków na kupy? w zooplusie są dwa i oba mają dobre opinie, z chęcią bym sobie kupiła bo nie wyobrażam sobie biegania z woreczkami 2 razy dziennie, bo my lenie
W chłodniejszych okresach (jak temperatury spadną poniżej 10*C wrzucam torebki z zużytym żwirkiem do reklamówki na balkonie - jak się zapełni, to wywalam do śmieci
A linka mogłabyś wrzucić ?Kocia Ciocia pisze:Ale odkryłam wycieraczkę, którą łatwo się odkurza, dobrze zatrzymuje żwirek i wydaje się być dla kotników niejadalna.
Żwirek wpada w ten ażurowy wzór i nawet jak się przejdzie po wycieraczce to nie roznosi się dalej. No i mieści się pod drzwiami, bo ma niecały centymetr grubości. Ostatnio na allegro takich kilka kupiłam po 8zł/szt. wymiary 40x60.
ja od 3 miesięcy czaję się na wycieraczki z Zooplusa, ostatnio 27.10 o godz. 12.03 przyszło mi info, że wycieraczki są, wieczorem już ich nie było
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
- Kocia Ciocia
- Moderator
- Posty: 26
- Rejestracja: 2016-08-01, 10:47
- Lokalizacja: Poznań
Saga Wycieraczka jest z takiej ciężkiej gumy. Dedykowana niby na zewnątrz i dlatego ma być odporna na różne warunki. Ostatnio umyłam ją płynem z chlorem (koty wyniosły z kuwety qpala, który wpadł pod wycieraczkę - kolejna ekstra funkcja, zatrzymuje qpy
) i jej to nie uszkodziło.
Skipper Link do wycieraczki na Allegro U mnie się wycieraczki z zooplusa nie sprawdziły, bo koty je obgryzały (są zrobione z miękkiej gumy) i miały po tym sensacje żołądkowe.
Skipper Link do wycieraczki na Allegro U mnie się wycieraczki z zooplusa nie sprawdziły, bo koty je obgryzały (są zrobione z miękkiej gumy) i miały po tym sensacje żołądkowe.
Pańskie oko kota tuczy ;)