Koty nie chcą jeść
U mnie strajk. Wczoraj Ofelczasta nie zjadła śniadania, na obiad trochę skubnęła, wieczorem dorwała się do ryby i zeżarła, więc też nie jadła mieszanki. Dzisiaj wyłożyłam jej na talerzek, powąchała, pomyślała i odeszła. I tak kilka razy. Mam ochotę wepchnąć jej to mięcho do pyska i popchnąć palcem, żeby ładnie weszło. Tylko przy takiej operacji mogłabym stracić palce...
A u nas po dołożeniu hemoglobiny zaczęło się myślenie nad miską z cyklu jeść czy nie jeść
.... i w takiej sytuacji ja używam małej łyżeczki i wkładam każdemu do pyska troszkę i smaruję koniec nosa, zwykle to pomaga i zaczynają jeść
pory posiłków też maja różne, jak dwa jedzą to dwa nie, a potem się zaczyna dojadanie.... Kupiłam nowe płaskie miseczki ale z nich to już wogóle nie chcą jeść, i chyba faktycznie na talerzyki będę im musiała dawać.
Od niedzieli mamy fochy nad miskami
przychodzą, patrzą, lizną coś i odchodzą. Collin ten co pierwszy najchętniej jadł Barfa teraz ucieka od miski jak tylko mieszankę rozkładam, zmieniłam skład tylko na kurczaka z troszką wołowiny, połowę hemoglobiny dałam i część mieszanki jest krojona i dalej problem. Samo mięso wchodzi bez gadki, wieczór jak robiłam mieszankę to wszystkie prosiły kawałek mięsa, dostały, zjadły, a mieszanki dziś rano się nie chwyciły. Nakarmiłam każdego połową jego porcji i reszta do wyrzucenia. Może powodem jest zaparcie?? Dziś już trzeci dzień mija jak nie ma qupy a jedzą trawę, dostały mielone siemie, za chwile dam im po łyżeczce gluta z parzonych ziaren (bez ziaren oczywiscie) może im to pomoże sie wypróżnić i przywrócic apetyt. A jedzą z chęcią po 10g Applawsa więc tym bardziej powinny mieć qupki częściej. Ręce mi opadają, powiedzcie mi proszę jak długo kot może nie jeść?? Mnie powiedziano że najwyżej 24 godz. bo potem może się mu wątroba uszkodzić, czy to prawda?? Może faktycznie je zostawić niech się przegłodzą do jutra, zwłaszcza że im waga na Barfie wzrosła
Młodemu powinna bo rośnie, ale reszta i tak ma już około 5kg każde i dość. Poradźcie co robić, plizzzz
Może im ten Colon C dokładać do misek tylko w jakich ilościach??
Shana, ja wlasnie daje Colon swojemu Frankowi, bo chlopak normalnie stekal w kuwecie
Cwierc lyzeczki rano i cwierc wieczorem do misek, uprzednio rozmieszane z woda. Na pierwszy raz dalam mu w strzykawce 10, prosto do pyszczka no i cosik drgnelo. Nie wiem jak dlugo to podawac, ale z tego co sie orientowalam to tak do 5 dni.
Dzięki Edmundo
tak zrobię, bo problem z Collinem jest własnie, nie chodzi do kuwety, nie stęka, nie napina się, po prostu nie robi, a zawsze robił codziennie i to dość spore, a teraz nic
spróbuję jeszcze ten sok z buraka, bo nie chcą jeść warzyw, a z drugiej strony jedzą suche więc mają tam trochę i balastu i węglowodanów i trawe jedzą i jeszcze problem
Z mojej czwórki jedna królewna w dalszym ciągu nie ruszy miski dopóki nie położę na wierzchu "wisienki". Jak zobaczy że zaszeleszczę saszetką to od razu robi się taka głodna jakby cały dzień nie jadła. Wciąga wszystko. Prawie, bo woda jakoś za mokra dla niej jest. Natomiast największym chłeptaczem wody jest Rysio. Martwię się, że wypija wszystkie suplementy dla całej czwórki. Nie daje się skubaniec upilnować. Japę wsadza do każdej michy i robi przegląd.
