Linienie po zmianie diety na BARF
Dobrze, że trafiłam na ten temat. Mogę powiedzieć, że moje od półtora miesiąca barfują w sposób zadowalający i faktycznie, sierść wyłazi strasznie. Ale ciekawe jest to, że ta która pozostaje jest świetnej jakości, tak pod względem koloru jak i tekstury, że nie wspomnę o idealnie pluszowym wyglądzie. Czy rzeczywiście dzieje sie tak za sprawą barfa? jak to można wyjaśnić?
Anita
linienie jesienią
Benek zanim był na barfie można powiedzieć, że cały rok tak samo gubił sierść. Nie bardzo intensywnie ale jednak sporo jej gubił. Od ponad roku jesteśmy na barfie i wiosną wyczesałam z niego ze dwie kołdry
Ok - wiosna, rozumiem. Tak ma być. Ale teraz linieje tak jak wiosną (i podszerstek i włos) i nie wiem co o tym myśleć. Czy tak ma być, że jesienią też gubią sierść, bo ją wymieniają? Mam wrażenie, że kiedyś coś takiego słyszałam, ale wiele rzeczy się słyszy czy nawet czyta a potem okazuje się, że to bzdury.
Jednocześnie zauważyłam, że przed barfem miał dość twardą, sztywną sierść. Teraz ma tak miękką, że niektórzy myślą, że właśnie był kąpany. To akurat wydaje mi się pozytywne (znaczy miękka sierść
), ale może się mylę. Ogólnie ma ładną, błyszczącą sierść. Tylko to linienie teraz mnie niepokoi. Szukałam na forum ale nie mogę nic znaleźć na ten temat.
Jednocześnie zauważyłam, że przed barfem miał dość twardą, sztywną sierść. Teraz ma tak miękką, że niektórzy myślą, że właśnie był kąpany. To akurat wydaje mi się pozytywne (znaczy miękka sierść
Długotrwałe lnienie
Moje dwa koty są od około dwóch miesiecy na Barfie. Robię go przy pomocy Felini Complete, plus tauryny, skorupek z jajek i oleju z łososia. Dwa razy w tygodniu dostaja surowe żółtko. Mam problem z jednym kotem który już ponad miesiąc linieje i to bardzo intensywnie, drugi karmiony tak samo liniał jakieś dwa tygodnie. Zastanawiam sie czy to kwestia tego, że ten pierwszy ma gorszy włos troche czy może tego, że regularnie od tego drugiego obrywa. Dodam, że koty są rodzeństwem i nie wykazują objawów choroby skóry.
Elenwen, już Twój post jest w odpowiednim wątku. Poczytaj od początku
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=126
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=126
A jak długo trwa takie jesienne linienie? Bo u nas się chyba zbiegło, koty są na berfie od połowy lipca a w sierpniu zauważyłam pierwsze wypadające kłaczki, we wrześniu się nasiliło a teraz jest masakra
. Koty zaczęły barfować jak miały tak mniej więcej 4 miesiące, wcześniej suchego praktycznie nie jadły, jedynie tylko puszkową karmę i mięso gotowane czasem. Dostają trawę, dziś Mufkę trochę wyczesałam (na ile się dała) i było tego sporo, każdy włos i długi i krótki leci. Gorzej z Maksem bo ten za nic nie da się wyczesać (w ogóle zrobił się jakiś niedotykalski
). Koty mają piękną, błyszczącą, jedwabistą sierść od dawna, ale teraz leci z nich nawet przy głaskaniu
. Kępki leżą na dywanie. I mam wrażenie, że Maks teraz ma miejscami jakby krótszą sierść. Nie wiem czy czekać dalej i obserwować czy im coś dodawać do karmy?
- saphirith1987
- Moderator
- Posty: 464
- Rejestracja: 2014-02-28, 13:41
- Lokalizacja: Włocławek
Saga, spokojnie, nie martw się na zapas! To, co obserwujesz u swoich kotów wygląda właśnie na jesienne linienie, pewnie połaczone też z barfną wymianą sierści. Ono jest zwykle bardzo intensywne, aż do miejscowych przerzedzeń i "wyłysień". Jeśli widzisz kłęby sierści na dywanach, to znaczy, że to zmiana futra.Takie ciągłe linienie, bez wyraźnych faz wiosennych i jesiennych jest zdecydowanie mniej intensywne (znaczy w sumie futra wypada tyle samo, ale nie w krótkim czasie) i po prostu kot stale gubi trochę sierści, co jednak nie powoduje żadnych widocznych "dziur" w futrze.
Możesz zwiększyć kotom podaż oleju z łososia, drożdży piwnych i tauryny, dawać też większe porcje (jeśli wydzielasz). Muszą teraz jeść dużo białka, żelaza, witamin z grupy B.
Możesz zwiększyć kotom podaż oleju z łososia, drożdży piwnych i tauryny, dawać też większe porcje (jeśli wydzielasz). Muszą teraz jeść dużo białka, żelaza, witamin z grupy B.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Heh, ja im nie wydzielam, jedzą do syta
w sumie same regulują ilość jedzenia, jak jednego dnia zjedzą mniej to na drugi spokojnie nadrobią
cały czas dostają więcej drożdży niż podaje kalk, tauryny też dodaję więcej. Tylko problem jest z olejem z łososia bo tego nie zawsze chcą jeść. No i mam wrażenie jakby w tym tygodniu było odrobinę mniej tej sierści, więc chyba idzie ku lepszemu. Maks ma inne futerko niż Mufka, u niej teraz leci ten długi włos a u Maksa na tyłeczkach zauważyłam sporo krótszą
ale łysych placków nie miały
.
Dzięki
Dzięki
Tak czytam, że Waszym kotom faktycznie ta sierść potem już tak nie wypada.. ja zaczęłam barfa w sierpniu, mamy prawie kwiecień, a sierść jak leciała tak leci :( nie ma na nią siły. Barf nerkowy + bez drobiu/ptactwa i wołowiny, bo ma alergię. Żółtek też nie mogę podawać. Dostaje zwiększone ilości omega3, ze względu na nerki. I nic :( sypie się tak, że wyczesywanie furminatorem nie pomaga w ogóle, a nie widać, żeby był jakiś wyłysiały. ;p sierść zrobiła się bardziej puchata i miękka, ale nic poza tym..
Bardzo interesujący wątek i świetna dyskusja.
Psi fryzjer Warszawa http://www.wetmedic.pl/strzyzenie-i-kapiele