Suszony BARF ?

Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Tak, chodzi o już gotową mieszankę, która się nie zjadła. Formuję z niej malutkie kulki lub kleksy i zostawiam do wyschnięcia na balkonie. Stamtąd połowa znika już w trakcie suszenia. Resztę wrzucam do tablicy i koty sobie wyjmują i dojadają.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ewik72
Moderator
Posty: 388
Rejestracja: 2013-11-26, 09:59
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Ewik72 »

Świetny pomysł :kciuk: szczególnie gdy trzeba bardzo uważać na podaż białka u kotów nerkowych. Moje bidulki od dawna smakołyków nie widziały, wszystko żeby tylko białka nie przekroczyć.
Awatar użytkownika
HoWaKo
Moderator
Posty: 267
Rejestracja: 2015-02-07, 23:51
Lokalizacja: Zamość

Post autor: HoWaKo »

Fajnie to wygląda, tylko prawdopodobnie nie wszystkie suple zachowują właściwości np. oleje :niewiem: ale pokombinuję i zrobię też dla psów, taki susz będzie idealny jako zdrowa nagródka.

Ma to jakiś zapach? Kurczę, zgłodniałam :oops:
BARFny tercet egzotyczny: Honor-Wandysław-Kokoska :mrgreen:
[img]http://min_ek.fm.interiowo.pl/kotek/razem1.jpg[/img]
Awatar użytkownika
vesela krava
Moderator
Posty: 952
Rejestracja: 2011-12-08, 19:06
Lokalizacja: Francja

Post autor: vesela krava »

Ines, Ty masz jednak koty idealne, nawet niedojedzony barf sie nie zmarnuje ;-) U mnie takie suszki sluzylyby najwyzej do zabawy.
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Na pewno suszki nie są tak wartościowe jak świeży barf, ale zawsze to lepsze niż sucha karma. Chciałam sprawdzić czy ma zapach, ale okazało się, że już wszystko zniknęło ;-) jakoś wcześniej nie zwróciłam na to uwagi.

vesela krava, takie idealne to one nie są. Ostatnio myszy jeść nie chcą. Myszy nie ususzę :lol:
Awatar użytkownika
vesela krava
Moderator
Posty: 952
Rejestracja: 2011-12-08, 19:06
Lokalizacja: Francja

Post autor: vesela krava »

A moze jednak? Jakas metoda z watku o wedlinach domowej roboty? Mysz suszona w skarpetce :lol:
Zyna
Moderator
Posty: 29
Rejestracja: 2016-04-25, 18:29
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Zyna »

Związane z tematem, więc zapytam tutaj. Kupuję dla kotki liofilizowane mięso z kurczaka (100%), jako przysmak, nagrodę i narzędzie przekupstwa. Sprawdza się świetnie. Miesięcznie schodzi mniej więcej jedno pudełeczko, 40 gram. Według danych na opakowaniu jest to odpowiednik 200g świeżej piersi z kurczaka. Pomyślałam, że skoro jest to stały element menu i wiem co dokładnie zawiera, to przy komponowaniu kolejnej mieszanki zacznę wprowadzać przysmak do kalkulatora jako pierś z kurczaka bez skóry i zrównoważę go dodatkowym tłuszczem w mieszance. I tutaj mam pytanie do mądrzejszych w temacie – czy w procesie liofilizacji mięso traci znacząco jakieś składniki odżywcze, a jeśli tak to które i w jak dużym stopniu? Czy oprócz wody powinnam coś jeszcze brać pod uwagę w obliczeniach? Czy wpisywanie tego do kalkulatora w ogóle ma sens?
Saga
Moderator
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

Skipper pisze:Ostatnio skunksy zastrajkowały i przez 3 dnie zeżerały po pół porcji - nieskonsumowane za radą Ines poszło do suszenia. Przed chwilą dałam Tośkowi próbkę ususzonego - zeżarł w oka mgnieniu i oblizywał się przez 5 minut. Znaczy kotu smakowało :mrgreen:
A jak suszysz? Gdzieś czytałam, że w piekarniku dziewczyny chyba suszyły.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Saga, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Wybrałam mięso z mieszanki (a mielę na duże kawałki, więc nie było z tym problemu) i kilka razy ( 3? 4? - zabij, nie powiem) wrzuciłam do piekarnika na 50*C (w mojej kuchence niżej się nie da) z termoobiegiem. Generalnie to patrzyłam jaki jest wygląd mięsa po zabiegu suszenia - dzisiaj rano zostawiłam takie półsuche wyjęte z piekarnika na talerzyku w pokoju i w tej chwili jest suche na wiór, dalszego osuszania w mojej ocenie nie potrzebuje. Na koty kawałeczek takiego mięsa działa jak czerwona płachta na byka - przetestowałam :mrgreen: :kciuk:

Świeżego żreć nie chciały, a za suszone dusze by zaprzedały :twisted:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Saga
Moderator
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

No to tak właśnie myślałam żeby wrzucić na termoobieg na 50 stopni. Muszę też spróbować, tylko pewnie zbyt długo nie da rady tego przechowywać. W sumie też nie ma sensu chyba, dawać akurat na czas, gdy koty są dłużej same.
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Co dom przechowywania nie mam żadnych doświadczeń, musiałabyś Ines podpytać...
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Saga
Moderator
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

Tak, czytałam, dzięki. Ale mnie chodzi o ciąg dalszy, czyli jak przechowywać - w czym i jak długo ewentualnie. Teraz czas przejściowy w pogodzie, ani to ciepło ani sucho. Przechowywać w szczelnym naczyniu czy raczej np. w papierowych opakowaniach?
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Tego nie wiem, u mnie jest zjadane wszystko na bieżąco. Suszoną wątrobę przechowywałam w szczelnie zamkniętym pojemniku.
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Przetestowałam suszenie niezjedzonego BARF-a w rozplaszczonych malutkich kawałkach w temperaturze pokojowej - skunksy nie chcą tego tknąć (na mój węch nie ześmiardło się to na pewno). Ale BARF suszony w piekarniku jak pisałam wyżej jest HITEM - kociska mało się nie pozabijają :hmm:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
ODPOWIEDZ