Ja ostatnio wypatrzyłam coś takiego właśnie jako alternatywę dla tych mebelków Kitty City
Jak urządzić dom przyjazny dla kotów
Saga, generalnie z wikliny też zawsze coś tam wystaje i koty to obgryzają i jak do tej pory (tzn. przez 4 lata) jakoś żaden się nie otruł. Natomiast jest to bardzo trwałe - jak pisałam kilka dni temu u mnie balkonie stoi non stop latem i zimą wiklinowa etażerka 3 lata już bodajże i jedyne, co jej się stało, to kolor trochę wyblakł. Dopóki stała w mieszkaniu (a stała z lat 10 + rok z kotami) to nic się z nią nie działo, więc w mieszkaniu raczej Ci nie wyblaknie.
Ja ostatnio wypatrzyłam coś takiego właśnie jako alternatywę dla tych mebelków Kitty City
Ja ostatnio wypatrzyłam coś takiego właśnie jako alternatywę dla tych mebelków Kitty City
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Myślałam np. o czymś takim: http://www.zooplus.pl/shop/koty/legowis ... sze/135311
Pamiętam z dzieciństwa, miałam taki fotelik wiklinowy
to było piekielnie wytrzymałe
ale wiadomo, od tamtego czasu duuużo wody upłynęło no i sporo się zmieniło jeśli chodzi o jakość wszelkiej produkcji 
Pamiętam z dzieciństwa, miałam taki fotelik wiklinowy
Jako koci praktyk z trzema kotami powiem uczciwie, że ja bym tego nie kupowała.
Raczej jakiś większy wiklinowy mebel

Ale może wypowie się jeszcze ktoś z większą ilością kotów i ich obecnością w dłuższym okresie czasu
Raczej jakiś większy wiklinowy mebel

Ale może wypowie się jeszcze ktoś z większą ilością kotów i ich obecnością w dłuższym okresie czasu
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
O, no właśnie też pomyślałam o takim czymś
. A ten domek to tak dla przykładu wrzuciłam, jak już to chyba bym wolała kupić coś takiego: http://allegro.pl/budka-z-wikliny-wikli ... 60362.html albo piętrowe: http://allegro.pl/budka-z-wikliny-wikli ... 25378.html nie wiem, no muszę pomyśleć. Ale ta Twoja propozycja jest super, tylko gdzie ja to postawię... 
Saga, w necie jest bardzo dużo mebelków wiklinowych, tak że zawsze można pooglądać i coś wybrać
Wymiary też są podane
Ja osobiście (tak z autopsji) jestem jednak zwolenniczką mebelków większych gabarytów.
A propos - etażerka na fotce wcale nie jest duża
Ja osobiście (tak z autopsji) jestem jednak zwolenniczką mebelków większych gabarytów.
A propos - etażerka na fotce wcale nie jest duża
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Ja wiem, tylko wiesz mam małe mieszkanie i dosłownie każdy centymetr jest w jakiś sposób wykorzystany. O tyle dobrze, ze wygospodarowałam dla kotów w małym pokoju ich kącik na kuwetę i bałaganienie. Ja bardzo lubię wiklinę, ale kurcze nijak mi nie pasuje gdzie postawić większy "mebel". No pomyślę jeszcze, może następny pokój przemebluję 
Hmm, no u mnie jedna kuweta (na 3 koty
) w toalecie stoi i nie wyobrażam sobie jej gdzieś indziej
Ja osobiście mam mieszkanie duże, ale generalnie w każdym jego zakątku jest coś dedykowanego dla kotów. W zeszłym roku przyjechała do mnie bratowa z wnuczką i 5-letnie dziewczę, będąc w salonie, zapytało - ciocia, a czy to jest pokój kotów ??? Szczęka mi opadła, ale w sumie trudno się dziwić pytaniu, bo wszędzie drapaki, tunele i tym podobne kocie gadżety
Ale oczywiście w kwestii umeblowania sama będziesz musiała podjąć decyzję.
Ja osobiście mam mieszkanie duże, ale generalnie w każdym jego zakątku jest coś dedykowanego dla kotów. W zeszłym roku przyjechała do mnie bratowa z wnuczką i 5-letnie dziewczę, będąc w salonie, zapytało - ciocia, a czy to jest pokój kotów ??? Szczęka mi opadła, ale w sumie trudno się dziwić pytaniu, bo wszędzie drapaki, tunele i tym podobne kocie gadżety
Ale oczywiście w kwestii umeblowania sama będziesz musiała podjąć decyzję.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
W toalecie to w ogóle odpada, tam to naprawdę jest każdy centymetr wykorzystany
. To jest mała łazienka (aczkolwiek widziałam jeszcze mniejsze
) i podczas ostatniego remontu jeszcze nie miałam kotów i nawet wizji na ich posiadanie
. Gdybym wtedy przewidywała, że będą koty w domu to przynajmniej inaczej bym zagospodarowała miejsce pod umywalką. Swoją drogą umywalkę mam taką prostokątną z prawie płaskim dnem i Mufka uwielbia w niej spać - tak się fajnie w jeden bok wtula
. A łazienkę mam po prostu zabudowaną, specjalnie na wymiar robił stolarz.
Także w tej chwili muszę kupić kotom jakiś w miarę sensowny drapak i kurcze nie mam go gdzie postawić
. Najlepiej gdyby był prosty podsufitowy, zaczynam się zastanawiać czy nie zrobić go samodzielnie. Ten koło okna by jeszcze wszedł. Ewentualnie taka wieża (chyba u Ciebie na fotce widziałam?), bo ją można przestawiać. Ale takie coś wiklinowego też by było nie głupie bo z tego co widzę one chętnie drapią po takich dziwnych powierzchniach.
Zrobiłam im domek prosty z pudełka tekturowego, owinęłam pudełko starym swetrem i wejście mają przez otwór na głowę w swetrze
w środku poduszeczka. No i łajzy kochane, że tak powiem pieszczotliwie
, praktycznie z niego nie korzystają. Może za duże to pudełko...
Także w tej chwili muszę kupić kotom jakiś w miarę sensowny drapak i kurcze nie mam go gdzie postawić
Zrobiłam im domek prosty z pudełka tekturowego, owinęłam pudełko starym swetrem i wejście mają przez otwór na głowę w swetrze
Ja też tak miałam podczas wykańczania mieszkania 4,5 roku temu...Saga pisze:podczas ostatniego remontu jeszcze nie miałam kotów i nawet wizji na ich posiadanie.
Masz na myśli taką rurę od podłogi do sufitu ?Saga pisze:Także w tej chwili muszę kupić kotom jakiś w miarę sensowny drapak i kurcze nie mam go gdzie postawić. Najlepiej gdyby był prosty podsufitowy, zaczynam się zastanawiać czy nie zrobić go samodzielnie.
Wieżę miałam (a raczej moje koty) kiedyś z Zooplusa takąSaga pisze:Ewentualnie taka wieża (chyba u Ciebie na fotce widziałam?), bo ją można przestawiać.
Fajna, owszem , ale nie na dłużej niż rok czasu, bo się zaczęła rozłazić
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Heh, no też w tym czasie robiłam remont łazienki i kuchniSkipper pisze:Ja też tak miałam podczas wykańczania mieszkania 4,5 roku temu...
Tak, taką prostą to by się zrobiło samodzielnie ale dobrze by było żeby chociaż z 2 siedziska-półki tam były a coś takiego to już nie tak prostoSkipper pisze:Masz na myśli taką rurę od podłogi do sufitu ?
O masz, dobrze wiedziećSkipper pisze:Wieżę miałam (a raczej moje koty) kiedyś z Zooplusa taką
Fajna, owszem , ale nie na dłużej niż rok czasu, bo się zaczęła rozłazić
No i coraz bardziej skłaniam się za czymś z wikliny jednak.
koleżanka robiła, też na wymiar indywidulanie (nie wiem czy jeszcze) https://www.facebook.com/BaBell.drapaki/?fref=ts
Rico nauczył się już obracać w budce, czego potwierdzeniem jest poniższa fotka
Skipper po obwąchaniu budki olał ją totalnie i omija szerokim łukiem
Zaś Tosiek aktualnie w niej drzemie

Skipper po obwąchaniu budki olał ją totalnie i omija szerokim łukiem
Zaś Tosiek aktualnie w niej drzemie
Basiek, mam wrażenie, że budka nie jest chyba zbyt trwała (widocznie producent doszedł do wniosku, że w sumie dla kaczek nie musi się za bardzo wysilać), bo koty bardzo skutecznie zaczęły ją demolować tj. wygryzają wszelkie wystające kawałki wikliny. Naokoło budki leży mnóstwo powygryzanych kawałkówBasiek pisze:Ale super !!!. Ja też chcę mieć taką budkę dla moich diabelców
. W niedzielę zamawiam.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Skipper, mój Julek kilka razy dziennie ostrzy pazurki o pojemnik z wikliny i codziennie zbieram z podłogi drobne kawałki wikliny
. Ale dziur nie widzę, ostatnio nawet oglądałam z okularami na nosie. Nie wiem skąd się to bierze?
Moje futerka uwielbiają tunele i ciasne domki, więc myślę, że im spodabałaby się ta budka. Dzięki za ostrzeżenie
. Ale chyba się skuszę, najwyższej jak się rozleci pójdzie do kominka.