Trafiłam wczoraj na to forum zupełnie przez przypadek i wciąż jestem oszołomiona tym, co tu przeczytałam...
Od ponad dwunastu lat trułam mojego psa niewłaściwym pożywieniem :/ gdybym wiedziała, nie robiłabym tego

Dziś na próbę kupiłam indyczą szyję, dałam Astorowi 1/3 i zjadł ze smakiem :) Teraz obserwuję czy wszystko w porządku... Wiem też, że przepada za surowym jajkiem także będę próbować. Mam nadzieję, że nie jest za późno, aby seniora na BARF przerzucić.
Od niedawna mam też kocurka - słodziak znaleziony w jakimś rowie.

Roboczo nazwałam go Felix. Przypomina mi w sumie Filemona tego z bajki ;) Ma około 5 miesięcy, mały szaleniec. Uwielbia jeść i robi to bez opamiętania! ...właśnie dlatego tu się znalazłam - szukałam po internetach informacji ile karmy dawać kociakowi tak, aby nie był głodny, ale i nie przejedzony.
Cóż, sporo mam do poczytania, bo pewnie surowe mięso to nie wszystko. No i nie mam pojęcia ile im tego dawać. Trochę mnie to przeraża, ale bardzo bym chciała właściwie karmić moje Skarby.
To na razie tyle, pozdrawiam serdecznie :)
ps. dzięki za przystępny kurs wrzucania fotek ;)