Ile czasu zajmuje przygotowanie mieszanek?
przeczytałam cały wątek i poczułam taka ogromną wdzięczność do mojej mamy, która kroi mięso kotom.
a mnie i tak zrobienie mieszanki z pięciu kilogramów zjada pół soboty.
bo najpierw muszę pojechać do mamy, z nią na halę, kupujemy, odwożę ją do domu.
wtedy mam wolne, a ona kroi, mieli, kroi, mieli, zdejmuje skórę z nożyków w maszynce, ostrzy noże, kroi, kroi...
potem dzwoni i wtedy ja wpadam na gotowe, z suplementami, mieszam całość, robię porcje i zabieram do domu. a tylko ta ostatnia część, bez dojazdu, zajmuje mi tak do godziny. może następnym razem będzie szybciej, bo suszoną krew dodam do zmielonej części, bez bełtania z wodą.
a mnie i tak zrobienie mieszanki z pięciu kilogramów zjada pół soboty.
bo najpierw muszę pojechać do mamy, z nią na halę, kupujemy, odwożę ją do domu.
wtedy mam wolne, a ona kroi, mieli, kroi, mieli, zdejmuje skórę z nożyków w maszynce, ostrzy noże, kroi, kroi...
potem dzwoni i wtedy ja wpadam na gotowe, z suplementami, mieszam całość, robię porcje i zabieram do domu. a tylko ta ostatnia część, bez dojazdu, zajmuje mi tak do godziny. może następnym razem będzie szybciej, bo suszoną krew dodam do zmielonej części, bez bełtania z wodą.
- scarletmara
- Moderator
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
i przy krojeniu i przy mieleniu najważniejsze jest ostre narzędzie, aczkolwiek krojenie jest zdecydowanie bardziej upierdliwe niż mielenie
my mamy ostry nóż w maszynce i mielenie mięsa ze skórą idzie świetnie, dużo bardziej wkręca się żylasta wołowina niż skóry z kurczaka
używam też mrożonych "odpadów obiadowych" (poobcinane skóry z tłuszczem itp.) mielę je na pół zamrożone, idzie naprawdę świetnie
my mamy ostry nóż w maszynce i mielenie mięsa ze skórą idzie świetnie, dużo bardziej wkręca się żylasta wołowina niż skóry z kurczaka
używam też mrożonych "odpadów obiadowych" (poobcinane skóry z tłuszczem itp.) mielę je na pół zamrożone, idzie naprawdę świetnie
Ja dostałam super maszynkę i jak na razie nie mam problemów ze skórami. Tzn wkręci się coś zawsze, część na ślimaku zostanie, ale nie przeszkadza to w mieleniu wszystkiego - nigdy nic nie rozkręcam w trakcie. Może to dlatego, że maszynka jest nowa, trochę ponad rok ma i jest używana głównie do barfa. Kości mieliłam nią tylko 2-3 razy w niewielkich ilościach; szło jak marzenie
W porównaniu do wcześniejszej ręcznej maszynki, teraz mielenie to czysta przyjemność
Do mielenie też jakoś specjalnie mięsa nie kroję. Kurczaki mam tak delikatne, że łatwo można je w rękach porozrywać, tak, żeby do maszynki weszło. Uda z kaczki czy gęsi kroję na kilka większych kawałków.
Używam też sitka "średniego" o oczkach ok.7mm.
Dobry, ostry nóż to podstawa. TŻ jest "kucharzem", wiec noże z reguły mam super ostre, ale na szczęście nie tak ostre jak jego "zawodowe", bo bym już chyba bez palców całkiem została
Dzisiaj mielenie, mieszanie, pakowanie i zmywanie po tym wszystkim zajęło mi 2h. Wczoraj obieranie z kości, krojenie i zmywanie niecałe 2h. Jest żarcia na prawie miesiąc
Oby tylko było zjadane bez marudzenia...
Do mielenie też jakoś specjalnie mięsa nie kroję. Kurczaki mam tak delikatne, że łatwo można je w rękach porozrywać, tak, żeby do maszynki weszło. Uda z kaczki czy gęsi kroję na kilka większych kawałków.
Używam też sitka "średniego" o oczkach ok.7mm.
Dobry, ostry nóż to podstawa. TŻ jest "kucharzem", wiec noże z reguły mam super ostre, ale na szczęście nie tak ostre jak jego "zawodowe", bo bym już chyba bez palców całkiem została
Dzisiaj mielenie, mieszanie, pakowanie i zmywanie po tym wszystkim zajęło mi 2h. Wczoraj obieranie z kości, krojenie i zmywanie niecałe 2h. Jest żarcia na prawie miesiąc
Jeśli o mnie chodzi, to najbardziej lubię kroić zmrożone skóry
A co do zdejmowania ich z noży - ja tego nie robiłam
Dostałam nakaz przekazywania obranego mięsa do mielenia, więc uznałam, że czyszczenie noży musi być bardzo irytujące. No i właśnie, jeden szczegół. Moja mama mieliła te kości Thermomiksem, a nie taką normalną maszynką. Może tam się gorzej czyści, nie wiem.
- scarletmara
- Moderator
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
Termomix się gorzej czyści zdecydowanie poza tym to nie jest taka tradycyjna maszynka do mielenia mięsa, więc pewnie dlatego skóry się źle mielą. Mi w normalnej maszynce do mięsa mielą się dobrze a to co zostaje na nożyku bez najmniejszego problemu można usunąć. A że robię zawsze ze świeżego a nie mrożonego mięsa to krojenie skórek jest koszmarem. Musze kupić lepszy nóż. Idę do wątku o nożach podpytać jaki kupić 
a to dobre! nie przyszłoby mi do głowy, żeby sortować, a nawet mieszałam już w czasie krojenia, bo się bałam, że żołądki mi zatkają maszynkę albo skóra z kaczki się owinie, więc dawałam te potworności na przemian.shana55 pisze:A ja po latach Barfowania odkryłam,..... że nie muszę mięsa sortować do mielenia...
Małgo, małe radości
- saphirith1987
- Moderator
- Posty: 464
- Rejestracja: 2014-02-28, 13:41
- Lokalizacja: Włocławek
Ja z kolei trochę odwrotnie, ostatnio odkryłam, że wcale nie muszę wszystkiego ze sobą mieszać, o ile jestem w stanie każdy element podzielić na określoną ilość równych części
I teraz robię tak, że część mięsną nakładam do słoików, robię na wierzchu takie wgłębienie jak w kluskach śląskich
i tam wrzucam suple - zaoszczędza mi to czas potrzebny do rozmieszania całości i dzięki temu suplementy nie dotykają ścianek słoika, co sprawia, że całe lądują w misce - nie trzeba kombinować, żeby to wygrzebać. A w misce i tak mieszam, i tak...