shanna55 Ból po stracie czworonożnego przyjaciela może zrozumieć tylko ktoś kto przez to kiedyś przeszedł. Ja rozumiem i bardzo Ci współczuję.
Na szczęście czas leczy rany!
oj, współczuje straty kotka nie jestem w temacie, nie wiem co sie stało, ale cokolwiek by to było gula w gardle staje na samą myśl ze traci sie kochanego futrzaka
shana55, Współczuję Ci mimo, że to już kawałek czasu, ale wtedy Was nie znałam i wogóle nie miałam pojęcia, że kiedyś będę miała kota. A dziś hmmm...nie wyobrażam sobie, że musiałabym się z nim pożegnać , dlatego wiem co mogłaś czuć wtedy...