Koniec BARFa
Ale w wątku o niejadkach pisałaś przecież, że kot miał infekcję wirusową i dlatego nie jadł. Po leczeniu apetyt wrócił, a wet nie zalecał odstąpienia od BARFa. Chodzi o te dwa posty. Co się stało?Arya90 pisze:Po walkach, był taki strajk, ze wylądowaliśmy u weta na leczeniu- zastrzyki, tabletki. Weterynarz, który ogólnie jest za barfem zalecił odstąpienie.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Przyszły dzisiaj próbki karmy. I jest tak jak myślałam. NIEDOBRE
Platinum Adult Lamb+Rice: Euforia przy otwieraniu (szelesty, ach, szelesty
) Kapsel zjadł slownie 6 chrupek ale z ręki, Tosia 2 chrupki. Też z ręki. Reszta leży w misce.
Marp Holistic red mix: Kapsel odmowa, Tosia jedną chrupkę possała, przegryzła i wypluła.
Healthy Doggie Fresh salmons&Potatoes: na sam zapach uciekły w popłochu
Mam tych próbek jeszcze po 6 na łebka, ale firmy te same tylko smaki różne.
Chyba szału z nimi dostanę. Gorzej jak z dzieckiem.
Platinum Adult Lamb+Rice: Euforia przy otwieraniu (szelesty, ach, szelesty
Marp Holistic red mix: Kapsel odmowa, Tosia jedną chrupkę possała, przegryzła i wypluła.
Healthy Doggie Fresh salmons&Potatoes: na sam zapach uciekły w popłochu
Mam tych próbek jeszcze po 6 na łebka, ale firmy te same tylko smaki różne.
Chyba szału z nimi dostanę. Gorzej jak z dzieckiem.
Ludzka matka Tosi i Kapsla
Dalej stało się tak, ze apetyt rzeczywiście wrócił. Ale po 2 tygodniach znów był strajk i to taki głodowy, ze kot nie jadł nic. Znów wylądowaliśmy u weterynarza. Dostaliśmy zalecenie by kot zaczął jeść cokolwiek, bo po 48h zaczyna się proces stłuszczania wątroby.dagnes pisze:Ale w wątku o niejadkach pisałaś przecież, że kot miał infekcję wirusową i dlatego nie jadł. Po leczeniu apetyt wrócił, a wet nie zalecał odstąpienia od BARFa. Chodzi o te dwa posty. Co się stało?Arya90 pisze:Po walkach, był taki strajk, ze wylądowaliśmy u weta na leczeniu- zastrzyki, tabletki. Weterynarz, który ogólnie jest za barfem zalecił odstąpienie.
Te nasze ciągłe próby barfowania wyglądały tak, że raz kot jadł, raz nie jadł nic. W efekcie schudł 500g, a to kociak i powinien tyć (waży za mało jak na swoją rasę).
No i po opisaniu wetowi problemów, tego jak to wszystko wygląda razem podjęliśmy decyzję o powrocie do suchego i mokrego. Weterynarz jest za barfem, więc zaufałam mu. I widzę ogromną różnicę. Kot je chętnie zarówno suche (Purizon i jesteśmy w trakcie przejścia na PoN) i 2x dziennie mokre (Mac's, Animonda). Kot zaczyna odrabiać straconą wagę.
Arya90
Szczerze współczuję, dla mnie Barf jest tak wartościowym jedzeniem że nie miałabym serca karmić koty czymś innym.
Suche może odwodnić jeżeli zwierzę nie pobiera odpowiednio dużo wody a mokre z kolei zawiera ogromnie dużo konserwantów, więcej niż suche więc też nie jest wcale taką dobrą opcją.
Barf oprócz tego, że jest naturalnym i świeżym jedzeniem, nieprzetworzonym, ma świetną zaletę że można regulować jego parametry pod kątem różnych chorób. Nawet myszy, najbardziej naturalne jedzenie przegrywa z barfem o ile kot ma np. problemy z nerkami i nie może jeść kości ze względu na wysoką ilość fosforu.
Jedna moja kotka barfa z naturalnymi suplementami nie chce jeść, z easy barf'em też nie. Wypracowałyśmy więc kompromis polegający na tym, że daję jej mięso z mączką ze skorupek (czy z węglanem wapnia), tauryną, wątróbką - to wszystko chętnie zjada.
Pozostałe substancje uzupełniam podając jej easy barf w kapsułce.
Może jednak kiedyś jeszcze spróbujesz z barfem, chociaż rozumiem, że czasami bywają sytuacje trudne a Ty zrobiłaś wiele aby Twój kot chciał barfa jeść.
Szczerze współczuję, dla mnie Barf jest tak wartościowym jedzeniem że nie miałabym serca karmić koty czymś innym.
Suche może odwodnić jeżeli zwierzę nie pobiera odpowiednio dużo wody a mokre z kolei zawiera ogromnie dużo konserwantów, więcej niż suche więc też nie jest wcale taką dobrą opcją.
Barf oprócz tego, że jest naturalnym i świeżym jedzeniem, nieprzetworzonym, ma świetną zaletę że można regulować jego parametry pod kątem różnych chorób. Nawet myszy, najbardziej naturalne jedzenie przegrywa z barfem o ile kot ma np. problemy z nerkami i nie może jeść kości ze względu na wysoką ilość fosforu.
Jedna moja kotka barfa z naturalnymi suplementami nie chce jeść, z easy barf'em też nie. Wypracowałyśmy więc kompromis polegający na tym, że daję jej mięso z mączką ze skorupek (czy z węglanem wapnia), tauryną, wątróbką - to wszystko chętnie zjada.
Pozostałe substancje uzupełniam podając jej easy barf w kapsułce.
Może jednak kiedyś jeszcze spróbujesz z barfem, chociaż rozumiem, że czasami bywają sytuacje trudne a Ty zrobiłaś wiele aby Twój kot chciał barfa jeść.
Tak, ja to wszystko wiem, tylko ogólnie pojęte zdrowie jest ważniejsze od barfa, którego kot nie chce ruszyć? Co z tego, że narobię zapas barfa jak wyląduje on w koszu zamiast w kocim brzuchu? Jaki jest w tym sens?
Kot mój pije akurat sporo wody- dziennie mniej więcej 160-200 ml. Do tego jeden mokry posiłek, ok 40-50g i 50-60g suszu.
Odrobił stratę wagi. Będąc na barfie i mając 8 msc ważył ledwo 3 kg (ragdoll), 2 miesiące po zmiany diety na karmy komercyjne, waży 4,1 kg, futro lśni, jest energia i chęć do zbaw i życia.
Powiem szczerze(choć pewnie to się nie spodoba na tym forum), że się do barfa zraziłam, a tym bardziej do przestawiania za wszelką cenę. Barf jest super sposobem żywienia, ale mówiąc szczerze nie dla wszystkich kotów się nadaje i nie jest jedyną słuszną drogą. Jak kogoś kot kocha surowe, to proszę bardzo, ale ile się naczytam o dosmaczaniu barfa itp. a to dosmaczanie może się skończyć jak u nas- wstrętem i strachem do podejścia do miski, by w ogóle jeść cokolwiek.
Myślę, że nie będziemy podejmować już prób barfowania, zwłaszcza, że od czasu przygód z barfem surowe mięso nie budzi żadnego zainteresowania kota.
Kot mój pije akurat sporo wody- dziennie mniej więcej 160-200 ml. Do tego jeden mokry posiłek, ok 40-50g i 50-60g suszu.
Odrobił stratę wagi. Będąc na barfie i mając 8 msc ważył ledwo 3 kg (ragdoll), 2 miesiące po zmiany diety na karmy komercyjne, waży 4,1 kg, futro lśni, jest energia i chęć do zbaw i życia.
Powiem szczerze(choć pewnie to się nie spodoba na tym forum), że się do barfa zraziłam, a tym bardziej do przestawiania za wszelką cenę. Barf jest super sposobem żywienia, ale mówiąc szczerze nie dla wszystkich kotów się nadaje i nie jest jedyną słuszną drogą. Jak kogoś kot kocha surowe, to proszę bardzo, ale ile się naczytam o dosmaczaniu barfa itp. a to dosmaczanie może się skończyć jak u nas- wstrętem i strachem do podejścia do miski, by w ogóle jeść cokolwiek.
Myślę, że nie będziemy podejmować już prób barfowania, zwłaszcza, że od czasu przygód z barfem surowe mięso nie budzi żadnego zainteresowania kota.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Arya90, łącznie zmieniany 1 raz.
U nas chyba też tak się skończy. Kotka po sterylizacji nie jadła dwa dni, w akcie desperacji dawałem jej ulubiony przysmak z wodą żeby "jadła" cokolwiek. BARF stał cały czas (wymieniany oczywiście) i ani ruszyła. NIE i NIE. Dałem mokra karę z saszetki to mało miski nie zjadła razem z nią. Tracę wiarę w sens zmuszania kota do BARFa.
Rrröööaaarrr !
-
psy-i-koty
- Moderator
- Posty: 809
- Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
- Lokalizacja: Przemyśl
Ja mam duże wątpliwości w słuszność karmienia suki gotowanym. Była na BARF, teraz ma chorą trzustkę, je gotowane. Ale może jeść tylko mięso, marchewkę i ryż albo ziemniaki. Nie mogę jej dawać żadnych podrobów ani suplementów. To trwa już drugi miesiąc i widzę, jak pogorszył się jej wygląda. Zęby ma okropne, skórę i sierść w fatalnym stanie.
Rozważam przejście na jakąś karmę suchą niskotłuszczową, super premium.
Rozważam przejście na jakąś karmę suchą niskotłuszczową, super premium.
czytałaś ten wątek http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=361psy-i-koty pisze:Była na BARF, teraz ma chorą trzustkę, je gotowane.
Żeby zęby lepiej wyglądały trzeba dbać o higienę ustna psa. Tutaj masz wątek - wprawdzie koci - ale to samo dotyczy też psów. Skóra i sierść pewnie potrzebuje witamin.psy-i-koty pisze:Zęby ma okropne, skórę i sierść w fatalnym stanie.
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=252
nie wiem czy to będzie dobre dla psapsy-i-koty pisze: Rozważam przejście na jakąś karmę suchą niskotłuszczową, super premium.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
-
psy-i-koty
- Moderator
- Posty: 809
- Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
- Lokalizacja: Przemyśl
Psy-i-koty
Poczytaj dokładnie wątek co podrzuciła Ci Tufitka...
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=361
Powinno Ci się wiele spraw wyjaśnić...
Poczytaj dokładnie wątek co podrzuciła Ci Tufitka...
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=361
Powinno Ci się wiele spraw wyjaśnić...
Piszesz, ze chcesz dawac sucha karme. To przeciez nie znajdziesz takiej zawierajacej mieso, marchewke i ryz. I to jeszcze bez suplementow :(psy-i-koty pisze:Nie mogę jej niczym suplementować bo mamy zakaz dawania czegokolwiek poza mięsem, marchewką i ryżem.
Teraz je po prostu jałowo. Ale nie mogę dać niczego innego bo zaraz wyniki szaleją.