Zmiana zachowania kota

Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Sytuacja zdaje się została opanowana. A raczej sama się opanowała. Kociszcza tak samo jak się żreć zaczęły bez widocznego powodu tak po ponad tygodniu przestały (również bez widocznego powodu). No może pańci działania weekendowe czyli słodziutkie ćwierkanie do warczących i fuczących kotów zrobiło swoje, w każdym razie nie trzeba już sprzątać kłębów powyrywanego futra ani wysłuchiwać kocich wrzasków :mrgreen:

Bardzo dziękuję dziewczyny za wsparcie duchowe i dobre rady :kwiatek: - kąpiele pod prysznicem na stałe zostaną włączone jako element kociej toalety, Tosiek był po prostu wniebowzięty :faja:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Arora
Posty: 420
Rejestracja: 2016-02-22, 12:29
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Arora »

Skipper,
bardzo się cieszę, że już jest wszystko w porządku; jak czytam posty to uwielbiam opowieści o Twojej Trójcy :-) - myślę sobie wtedy jakie te moje dziewczynki są spokojne i cały czas czekam aż zaczną skakać po siatce na oknie ale na razie nie przychodzi im to do główek :lol:
A wracając jeszcze do tematu to chyba rzeczywiście jedynym sposobem na przywrócenie normalności jest Miłość i Czułość - One to czują i wtedy się uspokojają
Pozdrowienia dla wszystkich
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Arora, Ty się ciesz, że Twoje dziewczynki są spokojne :mrgreen:
Obcowanie dzień w dzień z osobnikiem pokroju sierżant Tosiek może osobę o mocnych nerwach w depresję wpędzić. W przeciwieństwie do Tośka, który z tego tytułu wyrzutów sumienia mieć raczej nie będzie :twisted:

A tak na poważnie to powiem, że kolejnym krokiem miało być - niestety - zaserwowanie kotom środków uspokajających :cry: No ale na szczęście do tego nie doszło :kciuk:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
ODPOWIEDZ