Maszynki do mielenia mięsa
Ta maszynka ma jeden mankament (miałam taką podobną tanią). Przy wyjściu z maszynki ślimaka w stronę rączki jest pierścień-tuleja plastikowa. Tu nie widać tego dokładnie, ale u mnie on długo nie wytrzymał...rozleciał się i nie dało się mielić wogóle, za nowy zapłaciłam 15zł z przesyłką
Może lepiej poszukaj używanej polskiej Alfy.
Albo zainwestuj w nową
będzie służyła długie lata.
Albo zainwestuj w nową
Ehh, tak myślałam że jest jakaś część, która długo nie wytrzyma. Trochę się bronię przed alfą, bo droga jest jak fiks (nowa 140zł bez przesyłki), ale faktycznie wolałabym zainwestować raz i mieć spokój na lata.
Tylko zastanawiam się jak z rozmiarem? Piątka wystarczy żeby się narobić ale nie zarobić? W ogóle nie ogarniam tej numeracji. Grzebałam gdzieś na jakimś forum dla ludzi_od_mięsa i tam też nie bardzo wiedzieli o co chodzi
Tylko zastanawiam się jak z rozmiarem? Piątka wystarczy żeby się narobić ale nie zarobić? W ogóle nie ogarniam tej numeracji. Grzebałam gdzieś na jakimś forum dla ludzi_od_mięsa i tam też nie bardzo wiedzieli o co chodzi
"Piątka" jest mniejsza, mniejszą średnicę mają sitka i miele się na niej dłużej, bo mniejszymi porcjami, ciężej też skrzydełko przemielić, trzeba się przyłożyć. "Ósemka" jest większa i noże i sitka i większe partie mięsa mieli się na raz, szybciej wszystko idzie
(przynajmniej u mnie). Pamiętać trzeba, że sitka i noże po myciu dobrze wysuszyć i ostrzyć co jakiś czas.
- saphirith1987
- Posty: 464
- Rejestracja: 2014-02-28, 13:41
- Lokalizacja: Włocławek
a ja bym w ogóle nie kupowała ręcznej, zelmer sobie bardzo dobrze radzi z kośćmi kurczaka potraktowanymi tasakiem
z tym, że ja zmieniłam 8 na 5, bo silnik ten sam, więc przy mniejszej komorze lepiej "ciągnie"
Sojuz to tłumaczył gdzieś w tym wątku
taką o średnicy ponad 8, to bym do szarpaka ewentualnie chciała, bo mi za małe kawałki wychodzą
z tym, że ja zmieniłam 8 na 5, bo silnik ten sam, więc przy mniejszej komorze lepiej "ciągnie"
Sojuz to tłumaczył gdzieś w tym wątku
taką o średnicy ponad 8, to bym do szarpaka ewentualnie chciała, bo mi za małe kawałki wychodzą
Mam awarię, szukam pomocy
Maszynka mi się zablokowała, a konkretnie w taki sposób, że nie mogę odkręcić tej nakrętki na sitko. Mieliłam serce wołowe.
Próbowałam to ruszyć młotkiem, ale poza tym, że poobijałam nakrętkę to efekt żaden.
Komuś się zdarzyło coś takiego? Jest jakiś sposób, żeby to otworzyć?
Maszynka mi się zablokowała, a konkretnie w taki sposób, że nie mogę odkręcić tej nakrętki na sitko. Mieliłam serce wołowe.
Próbowałam to ruszyć młotkiem, ale poza tym, że poobijałam nakrętkę to efekt żaden.
Komuś się zdarzyło coś takiego? Jest jakiś sposób, żeby to otworzyć?
- saphirith1987
- Posty: 464
- Rejestracja: 2014-02-28, 13:41
- Lokalizacja: Włocławek
doradora, ja też właśnie wybrałam duży rozmiar maszynki ze względu na możliwość generowania dużych kawałków mięsa, ale niestety muszę jeszcze trochę dopracować ten proces, bo na nożu dwustronnym czteroramiennym, jaki był w zestawie, kawałki wychodzą podobnego rozmiaru, jak na ósemce z jednostronnym dwuramiennym nożem 
Saphirith
Dziękuję za porównanie!
22 alfy kosztuje niestety majątek, więc z niej zrezygnuję. No i perspektywa targania kilku dodatkowych kilogramów przy przeprowadzkach mnie jednak trochę odrzuca, więc zostanę przy czymś mniejszym. Dowiem się jeszcze jaki numer mamy w domu, żeby mieć jakieś realne odniesienie do ogólnej wielkości.
Doradora
Maszynki elektryczne to drogi sprzęt przy którym zawsze istnieje większe ryzyko zepsucia niż przy takim żeliwnym monstrum. Kości nie będę mielić bo mam nerkowca, no i kot jest tylko jeden, więc nawet przy robieniu mieszanki na cały miesiąc jakoś przeżyję te sporty. Zresztą ja lubię mielić
Dziękuję za porównanie!
22 alfy kosztuje niestety majątek, więc z niej zrezygnuję. No i perspektywa targania kilku dodatkowych kilogramów przy przeprowadzkach mnie jednak trochę odrzuca, więc zostanę przy czymś mniejszym. Dowiem się jeszcze jaki numer mamy w domu, żeby mieć jakieś realne odniesienie do ogólnej wielkości.
Doradora
Maszynki elektryczne to drogi sprzęt przy którym zawsze istnieje większe ryzyko zepsucia niż przy takim żeliwnym monstrum. Kości nie będę mielić bo mam nerkowca, no i kot jest tylko jeden, więc nawet przy robieniu mieszanki na cały miesiąc jakoś przeżyję te sporty. Zresztą ja lubię mielić
Zdarza mi się to dość częstoMarzi pisze: Maszynka mi się zablokowała, a konkretnie w taki sposób, że nie mogę odkręcić tej nakrętki na sitko. Mieliłam serce wołowe.
Próbowałam to ruszyć młotkiem, ale poza tym, że poobijałam nakrętkę to efekt żaden.
Komuś się zdarzyło coś takiego? Jest jakiś sposób, żeby to otworzyć?
sposób na szybko u mnie, posmaruj olejem trochę wystarczy 
teraz też bym kupowała 5 zamiast 8.
Przez półtora roku udało mi się złamać sprzęgło, nożyk a ostatnio koła zębate. Wszystko na tłustej wołowinie (najgorzej na "limousine" nie wiem co mi odbiło). Naprawa gwarancyjna w 2 tygodnie bezproblemowo, ale odechciało mi się mielenia. Teraz mielę co się da w sklepie, ale ostatnio sprzedawczyni powiedziała mi, że jej się udało spalić silnik sklepowym wilkiem na podgardlu i od tej pory nie mielą nic co tłustsze. Według niej maszynki domowe to na 1 kg chudego mięsa i szczerze jestem zdruzgotana bo moje zwykle 8 kg tłuścizny mnie wykańcza psychicznie i fizycznie (kroję na drobne, podmrażam, trzęsę się jak osika mieląc ;)). Podziwiam Situnię jak (czym?) ona wyrabia te kilogramy zawsze fajnie zmielone!
teraz też bym kupowała 5 zamiast 8.
Przez półtora roku udało mi się złamać sprzęgło, nożyk a ostatnio koła zębate. Wszystko na tłustej wołowinie (najgorzej na "limousine" nie wiem co mi odbiło). Naprawa gwarancyjna w 2 tygodnie bezproblemowo, ale odechciało mi się mielenia. Teraz mielę co się da w sklepie, ale ostatnio sprzedawczyni powiedziała mi, że jej się udało spalić silnik sklepowym wilkiem na podgardlu i od tej pory nie mielą nic co tłustsze. Według niej maszynki domowe to na 1 kg chudego mięsa i szczerze jestem zdruzgotana bo moje zwykle 8 kg tłuścizny mnie wykańcza psychicznie i fizycznie (kroję na drobne, podmrażam, trzęsę się jak osika mieląc ;)). Podziwiam Situnię jak (czym?) ona wyrabia te kilogramy zawsze fajnie zmielone!
- Nina_Brzeg
- Posty: 862
- Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
- Lokalizacja: Brzeg
Na co zwracać uwagę przy wyborze wilka?
Chodzi mi o takie do 2-2,5 tys. Nie żadne bajery za naście tysiaczków
Pomału zaczynamy o tym myśleć.
Chodzi mi o takie do 2-2,5 tys. Nie żadne bajery za naście tysiaczków
Pomału zaczynamy o tym myśleć.
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty

