Od jutra zaczynam przygodę z BARFEM (mrożonki z AS-POLu już czekają), więc postanowiłam utworzyć konto na forum
Zefir - Springer spaniel angielski, alergik, 8 lat, 28 kg
Dotychczasowe żywienie - diety eliminacyjne, karma sucha (eukanuba dermatosis, RC, jakaś karma bezglutenowa i wiele innych). Generalnie nic nie przynosiło zadowalających efektów (zadowalające - mam na myśli takie iż pies może funkcjonować bez leków albo z ich minimalną dawką), kiedyś udało się zejść na rok do bardzo niskiej dawki leku - już myślałam, że alergia daje nam w końcu spokój (jadł wtedy Eukanubę lamb&rice) ale nie wiedzieć dlaczego objawy niemalże z dnia na dzień powróciły





A teraz pora na koty, obydwa zostały uratowane przed śmiercią więc opiszę krótko historię każdego z nich
Pucek
Wiek: 2 lata
Pewnego dnia odebrałam telefon od spanikowanej mamy, brzmiało to mniej więcej tak: "Mam w aucie bardzo chorego kotka! Co robić?", jak to co? jedziemy z nim do veta :) kota zamknęła w bagażniku gdyż okazał się niezwykle skoczny i do tego hałaśliwy. Okazało się, że wychodząc z pracy znalazła go w nadkolu swojego samochodu. Był przeraźliwie chudy i do tego miał jakby poparzone łapki, co widać na zdjęciu zrobionym kilka dni po przywiezieniu do domu. W sumie to przypominał mi bardziej królika niż kota:

A tutaj zdjęcie "po przemianie":


Misza
wiek: 2 lata
Okazało się, że ok. miesiąc po znalezieniu Pucka, brat przywiózł z wycieczki rowerowej takie małe, zapchlone coś:

Zdjął tylko na chwilę słuchawki a wtedy usłyszał ciche miauczenie (przeznaczenie
A oto zdjęcia obecnie:


Pozdrawiamy!