Wczoraj ziściły się nasze pragnienia. Rodzinka powiększyła się o kolejnego członka, choć to raczej pół aniżeli całość
Dziś podaliśmy mu bardzo mały kawałek surowego pstrąga i ku naszej uciesze walczył z nim dzielnie, lecz nie obyło się bez pomocy - Zenkowi zabrakło rąk :P
Kolejnym krokiem będzie kawałek surowego mięska, który specjalnie dlań kupiliśmy i mamy cichą nadzieje, że i tym razem będzie się trząsł niby galareta informując nas tym samym iż mu smakuje
Generalnie od początku nie byliśmy pewni czy BARF którego będziemy chcieli ( i powoli wprowadzamy )wprowadzić nie spotka się z chińskim murem zaporowym kociaka. Tymczasem początki są owocne zaś uszy mu się trzęsą
Zenek i jego siesta ^^
