Pielęgnacja psiej i kociej skóry oraz sierści
- vesela krava
- Moderator
- Posty: 952
- Rejestracja: 2011-12-08, 19:06
- Lokalizacja: Francja
Donosze, ze doszlam do etapu, gdzie zgrzeblo wyczesuje sladowa ilosc wlosa badz wcale
Sprawdzilam co na to furminator i ten dalej wyczesuje cale pukle jeszcze zywych, mam wrazenie, wlosow. Bardzo mi sie tez podoba stan futra po tym wyczesaniu, blyszczace, "sypkie", nie przetluszczajace sie. Nie wiem czy to zasluga narzedzia, czy po prostu tego, ze jeszcze nigdy nie mialam tak dobrze wyczesanych kotow.
Mam taką szczotkę od kilku miesięcy: http://www.multi-talent.pl/ ale jakoś mi nie przyszło do głowy, żeby nią potraktować futro będące na kocie a nie tylko to będące na kanapie. Choć w ulotce było napisane, że można nią szczotkować konia, co mogło stanowić jakąś podpowiedź
dziś odkryłam, że szczotka rewelacyjnie zbiera martwe futro nie naruszając tego, które powinno zostać na kocie, a koty czesanie nią traktują jak głaskanie. Jest super 
Nie mamy na szczęście żadnych problemów ze skórą, ale chciałabym w tym wątku dowiedziec się jak ich uniknąć. W tk maxxie kupiłam angielski szampon w aerozolu, bez spłukiwania. Nazywa się Glamour Puss firmy Animology. Czy to jest dobry skład? Czy nie stanowi on zagrożenia dla kota, zwłaszcza nerkowego?


Ja jestem przeciwniczką stosowania jakichkowliek substancji chemicznych na sierści kotów, które nie są z niej zmywane. Przecież to wszystko ląduje potem w kocim żołądku. W tym szamponie mamy chemiczne detergenty i jakiś bliżej nieokreślony z nazwy konserwant. Trzymałabym to z dala od kota.
Osobiście nie rozumiem potrzeby stosowania u kotów "suchych" szamponów czy też aerozolów bez spłukiwania. Zresztą poza sytuacjami awaryjnymi jak silne zabrudzenie futra, w tym jakimiś chemikaliami, nie popieram prania kociego futra nawet szamponami na mokro. Koty są tak biologicznie ukształtowane, że same najlepiej potrafią dbać o czystość swego futerka bez pozbywania się naturalnych substancji ochronnych wydzielanych przez skórę. A nakładanie im na futerko chemii w celu rzekomego jego umycia (szampony bez spłukowania), to wg. mnie jakaś totalna pomyłka.
Osobiście nie rozumiem potrzeby stosowania u kotów "suchych" szamponów czy też aerozolów bez spłukiwania. Zresztą poza sytuacjami awaryjnymi jak silne zabrudzenie futra, w tym jakimiś chemikaliami, nie popieram prania kociego futra nawet szamponami na mokro. Koty są tak biologicznie ukształtowane, że same najlepiej potrafią dbać o czystość swego futerka bez pozbywania się naturalnych substancji ochronnych wydzielanych przez skórę. A nakładanie im na futerko chemii w celu rzekomego jego umycia (szampony bez spłukowania), to wg. mnie jakaś totalna pomyłka.
Ostatnio zmieniony 2018-02-11, 14:51 przez dagnes, łącznie zmieniany 1 raz.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Pielęgnacja psich łap
Czym smarujecie psie łapy? W ofercie sklepów zoologicznych dominują preparaty bazujące na wazelinie i parafinie, a ich cena jest zdecydowanie przesadzona. W internecie spotykam się ze składami, które mogą - w mojej ocenie - zaszkodzić psu: zawierające olej z awokado czy masło kakaowe. Wszystko, co jest tłuszczem, jest dla mojego psa pyszne, a nie chcę ryzykować zatrucia. Wolałabym smarować opuszki wartościowym, naturalnym tłuszczem, a dodatkowo, jako okluzję, dokładać wazelinę.
Zastanawiam się, co z tych naturalnych półproduktów dostępnych w sklepach internetowych jest skuteczne i bezpieczne? Posiadam lanolinę, skwalan, oleje jojoba, tamanu, z rokitnika i dzikiej róży.
Zastanawiam się, co z tych naturalnych półproduktów dostępnych w sklepach internetowych jest skuteczne i bezpieczne? Posiadam lanolinę, skwalan, oleje jojoba, tamanu, z rokitnika i dzikiej róży.


