Idealne bilansowanie posiłków

Ogólnie o BARFie dla kotów, psów i fretek; zaplecze teoretyczne
monikablu
Moderator
Posty: 4
Rejestracja: 2015-06-03, 10:19

Post autor: monikablu »

Nie bierzcie tego do siebie, mam wątpliwości bo miałam już kilka kotów, większość dożyła późnej starości w dobrym zdrowiu, a o BARFie pierwszy raz słyszę :-D Zazwyczaj moje koty same sobie wybierały co chcą jeść, mięso surowe, mięso z zupy z warzywami, żółtka, nabiał. Jak przychodzi do mnie kot i chce melona czy kukurydzę to też mu nie odmawiam:) Nigdy nie było problemów z niedoborem witamin czy minerałów u nich.
Gdy zobaczyłam BARFne przepisy, to przede wszystkim zaszokowała mnie ilość suplementów. Oczywiście rozumiem, że chcemy się maksymalnie zbliżyć do naturalnej diety kota za pomocą sztucznych składników (bo czyż nie było by naturalniej kupić myszy po prostu?). Niezbyt łatwo ulegam różnym modom i tym bardziej krytycznie podchodzę do wszelkiej wiedzy z internetu, że chodzi o mojego ukochanego buraska:)
Awatar użytkownika
vesela krava
Moderator
Posty: 952
Rejestracja: 2011-12-08, 19:06
Lokalizacja: Francja

Post autor: vesela krava »

Karmienie myszami to tez w sumie BARF :-) Mamy nawet o tym temat.
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

No to kup mysz i tak karm kota, czy ktoś Ci zabrania? I czy ktoś Ci w ogóle każe karmić barfem? ;-)

To nie jest wiedza "z internetu", co to w ogóle za pojęcie? To co jest w internecie, to jest to, co ktoś do internetu wrzucił, a jeśli chodzi o to forum to nie opieramy się na pseudoartykułach z onetu, tylko na badaniach adekwatnych do danego tematu (polecam zajrzeć do regulaminu forum). Jak zajrzysz do odpowiednich tematów, poświęconych zapotrzebowaniom na dane składniki odżywcze, przeanalizujesz za i przeciw i wtedy świadomie podejmiesz decyzję czy podawać dane suplementy czy nie, to wtedy możemy dyskutować. Są na forum osoby, które danych suplementów nie podają lub podają ich mniej, ale to była świadomie podjęta decyzja podjęta po osiągnięciu pewnego poziomu wiedzy i dyskusje z takimi osobami poszerzają horyzonty, nawet jeśli się z nimi ktoś nie zgadza. Tutaj to raczej nie jest możliwe, skoro nie pofatygowałaś się nawet by dowiedzieć się, że to nie są sztuczne składniki pozyskiwane w laboratorium, a jedyne co masz do powiedzenia, to że Ci się nie chce, że to moda i że jakiśtam kot jadł mięso z zupy i żył, ciężko prowadzić merytoryczną dyskusję na tym poziomie.
Awatar użytkownika
Lena06
Moderator
Posty: 1292
Rejestracja: 2014-07-21, 13:57

Post autor: Lena06 »

monikablu pisze:Oczywiście rozumiem, że chcemy się maksymalnie zbliżyć do naturalnej diety kota za pomocą sztucznych składników
Sztuczne składniki? Czy algi, skorupki, drożdże browarnicze, olej z łososia, tran, krew to sztuczne składniki?
Przecież nie bazujemy na gotowych kolorowych tabletkach...
Awatar użytkownika
HoWaKo
Moderator
Posty: 267
Rejestracja: 2015-02-07, 23:51
Lokalizacja: Zamość

Post autor: HoWaKo »

monikablu pisze:Koty syntetyzują witaminę D na futerku, a potem ją zlizują. Nie wierzę, że trzeba im dostarczać sztuczną.
No właśnie przykre jest, że z uporem piszesz o stosowanych w Barfie sztucznych suplementach. Tran z wątroby dorsza jest sztuczny - serio? Albo hemoglobina, algi, sól itd.?
Jak zainteresowałam się tym sposobem karmienia, to też byłam zaskoczona suplementacją, ale czy mam taką wiedzę, aby z góry ją negować? Jak poczytałam i przeanalizowałam bazowe wątki, to wszystko mi się ułożyło w logiczną całość i nie należy myśleć, że wszyscy jesteśmy tu naiwni i "łykamy wciskane tu suple", aby komuś nabić kabzę, bo ktoś nam kazał. Myślę, że nie brakuje tu zdrowego krytycyzmu i dociekania wiedzy.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez HoWaKo, łącznie zmieniany 1 raz.
BARFny tercet egzotyczny: Honor-Wandysław-Kokoska :mrgreen:
[img]http://min_ek.fm.interiowo.pl/kotek/razem1.jpg[/img]
Awatar użytkownika
Silvena
Moderator
Posty: 1216
Rejestracja: 2013-04-18, 16:23
Lokalizacja: UK

Post autor: Silvena »

monikablu pisze:W przepisie na 1,5 kg karmy jest 1 ml oleju z łososia. 1ml na 1,5 kg karmy ! Toż to ilość zupełnie śladowa, czemu ma to służyć jak nie temu żebym kupiła butelkę tego oleju? Zwłaszcza, że w tym samym przepisie jest mięso z łososia, zwiększając nieco jego ilość, mogę również zwiększyć ilość oleju z łososia. Świeżego, nieprzetworzonego, niekonserwowanego i niebutelkowanego.
Nie wiem co to za przepis, może był tam jakiś błąd. 1ml oleju z łososia to dzienna porcja dla 4kg kota. Oczywiście jeśli mięso organiczne, to olej z łososia jest zbędny. Wystarczy poczytać stosowny temat, żeby się o tym dowiedzieć.
Mięso z łososia to nie tylko tłuszcz i kwasy omega 3, to też białko, fosfor i spora dawka witaminy D (pod warunkiem, że jest to łosoś dziki, bo hodowlane tej witaminy nie posiadają, bądź jest ona w śladowych ilościach - to też można wyczytać w odpowiednim wątku, poparte badaniami). Tak więc zwiększenie mięsa z łososia, może spowodować przedawkowanie witaminy D. Zbyt duża podaż białka też nie jest wskazana.

Myślisz, że "na oko" stworzysz kotu zbilansowane jedzenie z kawałków większych zwierząt, których koty w naturze nie zjadają?
Skutki takiego karmienia mogą być fatalne, ale proces ten może trwać latami.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Silvena, łącznie zmieniany 1 raz.
monikablu
Moderator
Posty: 4
Rejestracja: 2015-06-03, 10:19

Post autor: monikablu »

Nie ma powodu do nerwów:) Myślę, że we wszystkim trzeba zachować umiar i rozsądek. W końcu człowiek jaskiniowy też jadł tylko surowe mięso, a my jednak żywimy się inaczej. I żyjemy dłużej niż oni !
Oczywiście podawanie kotu surowego mięsa, myszy czy ptaków nie budzi żadnych moich wątpliwości, natomiast przepisy z tego forum ogromne. Ok, suplementy są naturalne, tylko powiedzcie mi czy w naturze mój kot zżarłby drożdże piwne lub algi? No i jeszcze te przepisy... 1,5 kg mięsa i 2,5 gr drożdży piwnych. No naprawdę ilość witamin dostarczonych przez te drożdże jest żadna, zwłaszcza, że przepis zawiera wątróbkę, która też zawiera mnóstwo witamin B.
Po prostu uważam, że jeżeli kot, pies czy też człowiek nie ma niedoborów witamin, jodu, minerałów, to nie należy na siłę im ich dostarczać.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez monikablu, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Iowa
Moderator
Posty: 372
Rejestracja: 2011-11-21, 19:14
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Iowa »

monikablu, człowiek jaskiniowy używał ognia już ok 1 miliona lat temu. To dość dużo czasu na przystosowanie do nowego typu jedzenia - ugotowanego. Koty nienaturalnie jedzą od jak dawna? Wiesz, dlaczego żyjemy dłużej niż jaskiniowcy? Bo do średniej wieku wliczają się zgony noworodków i zgony z przyczyn takich, jak pożarcie przez dzikie zwierzęta ;-) czy zakażenia ran. Dodawanie suplementów jest nienaturalne w sensie takim, że kot sam by tego nie dodał sobie do menu, ale kurczak, indyk czy wołowina to też nie jest naturalny pokarm. Skład tego mięsa (a tym bardziej sklepowego) różni się od tego, co kot je w naturze i to właśnie uzupełniamy.
...inexplicable catness...
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

monikablu, wielu ludzi uczestniczących w życiu forum stosuje równolegle do barfa u swoich zwierzaków, barfa ludzkiego - dietę tego Twojego człowieka jaskiniowego. A co do sensu podawania suplementów, to po raz kolejny zapraszam do poświęconego im działu. A czego i ile jaki suplement kotu dostarcza, dowiesz się szczegółowo z kalkulatora.
Po prostu uważam, że jeżeli kot, pies czy też człowiek nie ma niedoborów witamin, jodu, minerałów, to nie należy na siłę im ich dostarczać.
Ja tam wolę karmić kota odpowiednio, by nie dopuścić do niedoborów i np anemii czy tężyczki poporodowej, niż podawać niezbilansowaną dietę i potem na szybciora witaminy czy minerały uzupełniać, bo kot chory. Barf jest właśnie po to, żeby nie dopuścić do tego, żeby kot miał te niedobory i był chory.
Elenwen
Moderator
Posty: 9
Rejestracja: 2016-03-13, 22:07

Post autor: Elenwen »

Witam wszystkich :-)

Od kilku miesięcy jestem posiadaczką 2 kotów, i jako, że są oczkami w mojej głowie zainteresowałam się dietą BARF jako najbardziej zbliżoną do natury. Bardzo zastanawia mnie jedna rzecz. Otóż jestem w posiadaniu kalkulatora dla kotów i widzę, że założenie jest takie, że kot codziennie dostaje idealnie zbilansowany posiłek. Nie stanowi dla mnie problemu przygotowanie takiego, ale mam upierdliwy zwyczaj żeby pytać "po co" zanim sie za coś zabiorę 8-) . Nie wiem, na ile ma sens podawać codziennie idealnie skomponowany posiłek skoro w naturze kot na pewno takiego nie zjada. Sami też przecież nie jadamy codziennie pożywienia, które idealnie pokrywa nasze zapotrzebowania na kalorie, ma odpowiedni stosunek wapnia do fosforu itd. Co więcej naszych dzieci, które mają chyba nie mniejsze wymagania niż kot też tak nie karmimy i wyrastają na zdrowych ludzi :). Konia ani rybek akwariowych też zdaje się tak nie karmimy. Bardziej chyba szkodzi podawanie byle jakiego jedzenia niż niepodawanie codziennie wszystkiego. Zastanawiam się czy tego typu dieta nie powinna się bilansować np. w przeciągu tygodniu, bo raz kot zje jajko, raz skrzydełko z kurczaka, raz wątróbkę, trochę wołowiny itp. A może się mylę i kto ma bardziej wrażliwy organizm i potrzebuje takich ekstra posiłków ? Chociaż myśląc nad warunkami w jakich żyje kot dziki to nie wydaje mi się, żeby tak było.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Elenwen, łącznie zmieniany 1 raz.
Arya90
Moderator
Posty: 104
Rejestracja: 2015-12-14, 11:25
Lokalizacja: Września
Kontakt:

Post autor: Arya90 »

Pierwsza i podstawowa rzecz to taka, ze nawet mając kalkulator posiłków nie da się zbilansować idealnie, jak piszesz. Także reszta pytań na ten moment jest już nieaktualna ;) Posiłki są najbliższe naturze i najzdrowsze, bo wiemy co dajemy (w gotowych karmach nigdy nie wiemy), natomiast zbilansowane idealnie nie są, bo się nie da, ale każdy z nas dąży do tego by być jak najbliżej ideału- oczywiście dla zdrowia naszych kotów i po to by żyły z nami jak najdłużej.
doradora
Moderator
Posty: 1593
Rejestracja: 2014-06-09, 12:13
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: doradora »

to trochę nie tak jak napisała Arya90 :kwiatek:
kalkulator bilansuje pokarm na typowej myszy, którą kot zjada w całości, więc każdy jego posiłek jest zbilansowany
kot w naturze nie zjada raz skrzydełka z kurczaka a raz wątróbki, tym bardziej nie odgryza sobie kawałka krowy :mrgreen:

u psa jest zupełnie inaczej, bardziej podobnie jak u ludzi, czyli bilansujemy w przeciągu jakiegoś czasu
Snedronningen
Moderator
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

doradora, no nie koniecznie u psa będzie inaczej. Pies jest znacznie większy od kota i upolowany ptak będzie jednym posiłkiem. Psy polują na nieduże stworzenia, zatem większość jego posiłków będzie zbilansowana.
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

Elenwen pisze:Nie wiem, na ile ma sens podawać codziennie idealnie skomponowany posiłek skoro w naturze kot na pewno takiego nie zjada.
Kot w naturze na pewno zjada codziennie zbilansowane posiłki. Poczytaj proszę o tym, czym w naturze żywi się kot z gatunku felis sylvestris (catus/domestica).
Właśnie dlatego, że naturalna dieta naszych małych kotów jest zbilansowana w każdym posiłku (drobne wyjątki są wyjątkami, nie regułą), w BARFie także bilansujemy im każdy posiłek. Małe koty mają tak ukształtowany ewolucyjnie metabolizm, że potrzebują jeść wiele małych, w pełni zbilanowanych posiłków dziennie (cała mysz jest pokarmem zbilansowanym, tak samo jak cały ptak, cały szczur itd.).
Elenwen pisze:Sami też przecież nie jadamy codziennie pożywienia, które idealnie pokrywa nasze zapotrzebowania na kalorie, ma odpowiedni stosunek wapnia do fosforu itd. Co więcej naszych dzieci, które mają chyba nie mniejsze wymagania niż kot też tak nie karmimy i wyrastają na zdrowych ludzi :).
Ludzie nie są kotami z gatunku felis sylvestris. Mają inny metabolizm, inne potrzeby oraz przeszli inną droge ewolucyjną. Dieta każdego gatunku tylko wtedy jest prawidłowa, gdy jest biologicznie kompatybilna z metabolizmem danego stworzenia. Opieranie sposobu żywienia kotów na diecie ludzkiej prowadzi dziś do tego, co widzimy w gabinetach weterynaryjnych - plagi przewlekle chorych kotów. Pomijam tu już aspekt dzisiejszej ludzkiej diety, która w formie powszechnie stosowanej nie jest nawet odpowiednia dla człowieka.
Elenwen pisze:Zastanawiam się czy tego typu dieta nie powinna się bilansować np. w przeciągu tygodniu, bo raz kot zje jajko, raz skrzydełko z kurczaka, raz wątróbkę, trochę wołowiny itp. A może się mylę i kto ma bardziej wrażliwy organizm i potrzebuje takich ekstra posiłków ? Chociaż myśląc nad warunkami w jakich żyje kot dziki to nie wydaje mi się, żeby tak było.
Widziałaś kiedyś żbika/małego kota polującego na krowę? Wyjadającego wątróbkę z jelenia albo serce z dzika? Nasze koty w naturalnych warunkach (czyli warunkach ukształtowanych przez ewolucję, a nie np. środowisko zmienione przez człowieka) polują wyłącznie na małe zwierzęta i zjadają je w całości na jeden posiłek lub (znacznie rzadziej) na dwa - trzy.
Arya90 pisze:nawet mając kalkulator posiłków nie da się zbilansować idealnie
Nie ma czegoś takiego jak "ideał". W naturze także każda mysz, każdy ptak, szczur, różnią się od siebie, choćby z racji różnego wieku oraz uwarunkowań środowiskowych. Dlatego bilansujemy dietę do wartości będących odzwierciedleniem "uśrednionej kociej ofiary", dodatkowo uwzględniając potwierdzone w badanianiach naukowych zapotrzebowania kotów na poszczególne składniki odżywcze.
Snedronningen pisze:Psy polują na nieduże stworzenia, zatem większość jego posiłków będzie zbilansowana.
To zdanie powinno być nie tylko wytłuszczone ale i na kolorowo :mrgreen:.
W świadomości opiekunów psów chyba często siedzi przekonanie, że psy polują stadnie na duże ofiary i każdy zjada tylko mały kawałek danego zwierzęcia. Nasze dyskusje na Forum oraz materiały naukowe, na które dyskutanci się powoływali wykazały już, że to mit.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Elenwen
Moderator
Posty: 9
Rejestracja: 2016-03-13, 22:07

Post autor: Elenwen »

Dziękuje za odpowiedzi :-) . Z tymi myszami coś mi tam świtało ale nie przypuszczałabym, że mysz stanowi w pełni zbilansowany posiłek. W zasadzie to skoro żywią się one głownie tym, to raczej nie ma innej opcji...W każdym bądź razie lubię mieć wszystko wyjaśnione czarno na białym ;-)
ODPOWIEDZ