Dzień dobry,
mam na imię Agnieszka i od 5 miesięcy jestem mamą 2 ślicznych kotek, które przywiozłam ze schroniska - pojechałam po 1 kotka, a wróciłam do domu z dwoma i to była najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć. Kociaki mają na imię Mona i Lisa i są to nasze pierwsze kotki w domu, tak więc wszystkiego musieliśmy się nauczyć. Od samego początku ustaliliśmy z mężem, że będziemy je bardzo dobrze karmić (nie byle jakimi saszetkami z marketów, tylko dobrą karmą ze sklepów zoologicznych) i zaczęlismy przeszukiwać internet, czytać rankingi, opinie i padło na Orijena (tutaj nie mieliśmy problemu) oraz puszki Select Gold, Catz Finefood (od poczatku miałam wątpliwości). Ale byłam z siebie dumna.... chwaliłam się wszystkim, że moje kotki tak dobrze jedzą, samo mięsko bez zbóż

- naiwna. Nie wiem dlaczego, ale jakoś BARFa nie braliśmy pod uwagę. Chyba doszliśmy do wniosku, ze po co się męczyć, skoro profesjonaliści zajeli się jadłospisem i doskonale zbilansowane jedzonko zamknęli w puszkach - trzeba tylko otworzyć. Tym bardziej, ze obydwa maluchy wcinały wszystko ze smakiem i nie było żadnego problemu - najwidoczniej od poczatku trafiliśmy w ich kubki smakowe. Od czasu do czasu próbowaliśmy dać im surowe mięsko i o ile Lisa rzucała się na wszystko (jest okropnym żarłokiem) o tyle Mona nie jadła niczego poza puszkami i chrupkami. Tak jak wcześniej pisałam, co do jakości puszek od początku miałam jakieś dziwne wątpliwości (okazało się, ze uzasadnione) i zamęczałam mojego meża pytaniami, czy na pewno to jest zdrowe i wartościowe, przy okazji cały czas szukając w internecie róznych artykułów na temat zywienia kociąt. I tak trafiłam na informacje o metodach stosowanych przez producentów, jak oszukują na etykietach, co jest w składzie i włosy stanęły mi dęba!!! w ciągu 5 min podjęłam decyzję o zmianie żywienia i tak o to od dwóch tygodni zgłębiam wiedzę na temat BARFa, czytam i czytam i powoli przestawiam dziewczynki. Lisa po tygodniu mieszania surowego z puszką, nie chce jeść puszek ani chrupek (HURA), natomiast z Monusią mam większy problem i będziemy potrzebować trochę więcej czasu, ale damy radę bo warto.
jejku ale się rozpisałam
bardzo się cieszę, że powstało takie forum jak to, gdzie są ludzie, którzy kochają zwierzęta (to czuć w każdym poście) i chętnie dzielą się swoją wiedzą
Pozdrawiam wszystkich serdecznie
P.S.
zdjęcia na pewno dołączę, tylko musze poczytać jak to zrobić