jestem tu aby poszerzać swoją wiedzę w zakresie żywienia czworonogów (no i oczywiście poznać fajnych ludzi).
Moja przygoda z Barfem zaczęła się niedawno (8 miesięcy temu), kiedy to na krycie do mojego kocura przyjechała kotka karmiona Barfem. Ponieważ wcześniej u mnie były tylko chrupki, kota przeszła szkolenie z jedzenia chrupek ( tak na wszelki wypadek). Właścicielka kotki po długich namawianiu mnie przywiozła jednak kotce trochę Barfa. Jestem/byłam osobą nadwrażliwą na widok krwi, kości i podrobów, wiec dawanie tego kotce sprawiało mi trudność - okropny zapach krwi i te wstrętne kawałki skóry i huk wie czego. No ale mus to mus, przecież nie wyrzucę tego. Po tygodniu dawania "tego czegoś" okazało się że zapach już nie taki straszny i widok (bo kotce się zasiedziało dłużej - jakieś 2 miesiące
W pewnym momencie mój kocur zaczął pić tą różową krwistą maź i nie minęło długo jak okazało się że kotka musi jeść chrupy bo kocur wyjada całe całe porcje.
Dawałam też na niespróbowanie moim dwóm pozostałym kotką, jedna się szybko przekonała (3 lata) a druga Pani już w podeszłym wieku nawet nie chciała na to patrzeć (9 lat).
Po wyjeździe Panienki zostało mi sporo porcji, bo dostałam w prezencję za gościnę. Potem zaczęłam kombinować sama. Oczywiście wiele pomocnych osób wspierało mnie w moich próbach. Były chrupki i mięsko (bo nic innego nie mogłam wziąć do ręki).
Jednak kiedy nowa kotka sprowadziła się do domu moja droga koleżanka, pomogła przygotować mi pierwszą mieszankę ( za co bardzo jej dziękuje) i jakoś to poszło. Chciałam aby kota od małego była na Barfie.
Udało mi też także przekonać starszą kotę do jedzenia, ale tu w grę wchodzi tylko drób.
W tym momencie wszystkie moje koty wcinają grzecznie co im dama,a ja przełamuj swoje słabości ;) (Wczoraj walczyłam z królikiem i udało się z czego jestem bardzo dumna
Aby przegotować coś meczę moją znajomą co by mi wyliczyła wszystko,ale nadszedł czas na usamodzielnienie się i rozpoznanie terenu samemu ;)
Mam też psa, jest on niestety chrupkowy, ale jak na razie nie przejdzie on na Barfa, ponieważ muszę najpierw poradzić sobie z tematem kocim (potem pomyślę o psie)



