Zuzia, lat około 10, adoptowana z poznańskiej fundacji 8 lat temu, została oddana parę tygodni temu, bo "posikiwała". Fundacja umówiła weta, miała go też opłacić, ale dla pani właścicielki zbyt dużym kłopotem było pójście na wizytę i zrobienie badań. Wolała kota zwrócić. Z racji braku miejsc w domach tymczasowych trafiła do fundacyjnego szpitalika, do klatki.
Bardzo wychudzona, żebra i kręgosłup na wierzchu. Od początku bardzo dużo piła i sikała, wybierając wodę przed jedzeniem. Po początkowym dzikim apetycie w pewnym momencie przestała jeść. Generalnie apetyt miała słaby. Akceptuje surowiznę, jadła pierś z kurczaka, lubi wątróbkę.
Intensywnie kroplówkowana od kilku dni, pobyt dzienny w klinice. Na noc jeździ do domu tymczasowego (nie mojego, ale ja zakładam wątek). Apetyt zmienny, po kryzysie obecnie w kierunku przyzwoitego, chętnie je wątróbkę. karmy nie chciała jeść odkąd do nas trafiła, ale surowiznę chętnie od początku (samą, bez supli)
Wyniki wszystkich badań mam w PDFie, nie wiem czy będziecie w stanie otworzyć. Później wklepię je manualnie.
link do pliku na google drive: https://drive.google.com/file/d/0By0VBe ... sp=sharing
Anemia, wychudzenie, problemy z nerkami. Czym ją karmić, żeby jak najszybciej ją z tego wyciągnąć? Jak jeszcze można jej pomóc?
Nie jest barfna, ale akceptuje surowe mięso. Ostatnio głównie wątróbkę. Dawać jej coś na odporność? W fundacji jest parę osób, które mają suplementy. Co warto byłoby jej podać? A czego podawać nie wolno?
Jutro Ola, u której Zuzia jest na DT, wyciągnie od weta wypis z kartoteki, napiszę wtedy kiedy i co dostawała.
Na pewno w kroplówce była glukoza, ranigast, aminokwasy, coś przeciwbólowego (ale nie wiem czy codziennie, za chwilę się dowiem), miało do tego dojść coś na anemię.
Trochę ogólnikowo, wiem, jutro na pewno dorzucę szczegóły jak tylko je dostanę.
A to Zuzia:

Życie jej nie rozpieszczało, człowiek bardzo ja zawiódł, ale nie straciła do niego zaufania, do wszystkich się łasi, mruczy, ociera i cierpliwie znosi zabiegi. Bardzo chcemy jej pomóc. Weekend miał być kluczowy (wg weta), mamy środę, a ona nadal walczy i wydaje się, że ma więcej energii i wraca jej apetyt :)
edit.: Jeszcze dostaje ornitynę, renalvet i od poniedziałku aranesp
waga z dziś: 2400g