1. Posiewu nie było, doczytałam, że powinien być, ale po lekturze wątku wydaje mi się, że te antybiotyki były niepotrzebne, bo bakterie były pewnie ze żwirku lub futra.
2. Tylko przy pierwszym zapaleniu dostawała l-methiocyd przez 2 tyg i potem wyniki miala b. dobre a mocz obojętny. Obecne szczawiany pojawiły się po stosowaniu antybiotyku i karny urinal.
3. Weta nie mam już chyba na jakiego zmienić- jestem z Warszawy, na początku chodziłam do przychodni polecanej na kocim forum, ale usłyszałam tam, że mam do wyboru albo dawać kotu mięso, co jest dla niego naturalne i będzie żył KILKA lat, bo w naturze koty tyle żyją albo gotowe karmy i będzie żył kilkanaście lat, bo koty w mieszkaniach mają inne potrzeby niż te w naturze. Tam leczyliśmy pierwsze zap. pęcherza i tam dostałam antybiotyk bez posiewu. Zmieniłam przychodnię, na bardziej polecaną i tam również przy zapaleniu antybiotyk był przepisany od ręki. Więc zmieniłam weta po raz kolejny na bardzo polecanego, do którego czekałam 2 tyg i ten ostatni wet powiedział, że antybiotyk był niepotrzebny (plus), że karma mokra (plus), ale ta nieszczęsna karma nerkowa....
4. Kotka na początku jadła samo mięso (wołowinę) i suche Orijen lub Purizon, potem był ten epizod z RC gasto przez miesiąc, a potem jadła mięso+ FC+ RC gastro raz dzienie.
Po każdym mięsie (gotowany kurczak, surowy kurczak, surowa wołowina) jedzonym kilka dni tylko i wyłącznie ma biegunkę. Jak zje raz dziennie lub raz na 2 dni łyżkę RC to nie ma.
Problemy tak naprawdę są 2: jak odejść od RC i co ona może jeść przy tych szczawianach i struwitach na zmianę..? Dodam, że jadła mięso z FC, bo próby dodania oleju albo żółtka jajka kończyły się nietknięciem jedzenia..
Co do wody to obecnie je 3 posilki, do każdego dolewam 50 ml wody, więc chyba jest ok? sika 4-5 razy dziennie.
Help.