Bezsenność

O żywieniu człowieka oraz wpływie diety i suplementów na jego zdrowie
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Sen jest wazny. Czy macie jakies pomysly z czego moze wynikac absolutny brak potrzeby snu? Nie spie od ok 2 tygodni. Czasem uda mi sie zapasc w plytki sen miedzy 3 a 6, ale to bardziej stan czuwania niz sen (minionej nocy np trwalo to ok 30 min). Absolutnie nie jestem zmeczona. Jestem nabuzowana jak po pierwszej nieprzespanej nocy. Chodze normalnie do pracy fizycznej, uprawiam aktywnosc fizyczna nawet po kilka godzin dziennie. Normalnie jem, dobrze sie czuje, nic mnie nie boli. Nie biore zadnych lekow, ani dragow. Czuje sie tak, jakby moj organizm po prostu zrezygnowal sobie z czynnosci spania i juz. Jedyny minus to ze troche trudniej mi sie skupic. Skad to moze byc? Co zbadac zeby sprawdzic czy wszystko jest ok?
Awatar użytkownika
vesela krava
Moderator
Posty: 952
Rejestracja: 2011-12-08, 19:06
Lokalizacja: Francja

Post autor: vesela krava »

Jak juz odkryjesz od czego to, to daj troche ;-)
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Srednio 23 i pol godziny na dobe na rozmyslania i kontemplacje... Chetnie oddam ;-) mam nadzieje ze chociaz przyzwyczajenie do codziennych cwiczen zostanie mi po tym romansie z bezsennoscia.
Snedronningen
Moderator
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

Ines pisze:Chetnie oddam ;-)
Chętnie przyjmę ;-)
Ja tak miałam od liceum aż do końca studiów. Później spałam po 3-4 godziny na dobę i przez długi czas było mi z tym wyśmienicie.
A swoją drogą czasami przy przemęczeniu organizm potrafi wyprawiać takie hece.
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Ines pisze:Średnio 23 i pol godziny na dobę na rozmyślania i kontemplacje..
może przez to nie możesz spać? Ostatnio, jak mój mózg na jawie i "w tle" pracował nad pewną sprawą, to też nie mogłam spać, a jak zasnęłam to budziłam się często w nocy i nie mogłam zasnąć. W poniedziałek kupiłam neospazminę i się napiłam na sen z poniedziałku na wtorek. Troszkę pomogło, ale niewiele. Dopiero wczoraj mózg wykonał całą pracę, zostały podjęte przeze mnie pewne postanowienia i dzisiaj przespałam całą noc (bez neospazminy), obudził mnie budzik.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
zenia
Moderator
Posty: 1134
Rejestracja: 2011-09-22, 08:19

Post autor: zenia »

budziłam się często w nocy i nie mogłam zasnąć.
tu juz psychiatrzy czychali by z lekami :faja:

a swoją drogą Inez na jakiej diecie jestes teraz?

ja np jak zaczęłam z "paleo" ale tak uczciwie ,bez grzeszków to byłam taka "mocarna" nakręcona
tez długo siedziałam,wczesnie się budziłam,nie byłam senna z wieczora
zupełnie inny stan niz obecnie,gdy wróciłam do grzechów węglowych i jestem zamulona
Obrazek
gpolomska
Admin techniczny
Posty: 1745
Rejestracja: 2013-01-07, 11:02
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: gpolomska »

Brak uczucia zmęczenia na paleo i potrzeba małej ilości snu to jedno - odciążony organizm mniej potrzebuje na regenerację. Ale poczucie bycia nakręconym to już nie jest dobre dla organizmu jeśli to stan przewlekły - stres, przemęczenie, euforia, coś innego?

Czasami miałam takie noce (i to bez paleo) w sytuacji silnego przemęczenia (pomagała mocna kawa, coś słodkiego i 1 litr coca coli - dopiero po takich pobudzaczach umiałam zasnąć - wiem, że brzmi dziwnie) albo jakiegoś problemu (czasami nawet nie do końca świadomie rozważanego) lub oczekiwania na jakieś zdarzenie. Normalnie tak nie powinno być, że człowiek chodzi jak nakręcony i ciągle pobudzony.
Awatar użytkownika
Silvena
Moderator
Posty: 1216
Rejestracja: 2013-04-18, 16:23
Lokalizacja: UK

Post autor: Silvena »

Po węglowodanach sie lepiej śpi, niektórzy zalecają jedzenie owoców właśnie na noc.

[ Komentarz dodany przez: dagnes: 2015-12-02, 18:26 ]
Posty o tyciu po węglowodanach poszły do odpowiedniejszego wątku:
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.ph ... 140#104140
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Silvena, łącznie zmieniany 1 raz.
uta
Moderator
Posty: 43
Rejestracja: 2011-09-22, 20:15
Lokalizacja: Swarzędz

Post autor: uta »

Ines poczytaj może o kortyzolu i nadnerczach. Na "tłustym życiu" w zakładce stres jest sporo informacji. Zburzenia w dobowym rytmie wydzielania kortyzolu mogą powodować problemy ze snem. Jak jesteś na kortyzolowym haju, to nie ma mocnych, nie uśniesz, niestety wiem coś o tym :roll:
...
purr
Moderator
Posty: 176
Rejestracja: 2014-01-31, 23:12

Post autor: purr »

Kolega był niedawno w tv i mówił o dopasowaniu diety do genów: http://pytanienasniadanie.tvp.pl/227574 ... -zapanowac
To co jednym służy, dla innych jest katorgą żywieniową. Dla mnie węglowodany to czysta energia. Na diecie wegańskiej, wysokowęglowodanowej (80:10:10) czułam się genialnie i ubywało mi tłuszczyku :mrgreen: Niestety nie mam motywacji do pozostanie na tej diecie. Może kiedyś się zmobilizuję. Z drugiej strony, im więcej jem mięsa i tłuszczu tym bardziej czuje się zmęczona, metabolizm mi spada.


Ines próbowałaś kiedyś brać melatoninę? Bierzesz jakieś witaminy: magnez, wit. B? Brak snu jest niepokojący, nawet jeśli nie czujesz jego skutków to na pewno ma to swoje konsekwencje w organizmie. Na Twoim miejscu przeszłabym się do dobrego specjalisty.
"Czy dom bez kota - najedzonego, dopieszczonego i należycie docenionego - zasługuje w ogóle na miano domu?"
Mark Twain
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

Ines, jeśli to nie kortyzol i kierunek, który wskazała Ci uta, to dobrze byłoby żebyś porządnie zbadała sobie tarczycę. O ile ostatnio nie zmieniałaś niczego drastycznie w diecie, ani nie cierpisz na nadmiar stresu, to tarczyca może być mocno "podejrzana". Zbadaj też sobie poziom ferrytyny.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Moze nie stres ale obnizenie nastroju mam znaczne, w zasadzie to taka apatia - wszystko mi jest obojetne. Moze jest w sumie to jakas reakcja na stres. W diecie bez zmian, glownie paleo ze skokami w bok co jakis czas. Z tych objawow niespokojnych nadnerczy to jakiestam objawy sie pokrywaja, ale chyba za malo by to bylo to. Apetytu za bardzo nie mam, ale jem chyba w miare normalnie, nie przejadam sie tylko jak to mialam w zwyczaju wczesniej. Masy miesniowej raczej przybywaoatrzac po sylwetce, otylosc brzuszna jest ale mysle ze to po kilku miesiacach za biurkiem trudniej zrzucic, libido ok, nastroj w zadadzie caly czas taki sam (jak to sie mowi ..., ale stabilnie), odpornosc zaskakujaco dobra (kilka razy przemoklam i przenarzlam w czasie marszobiegu, a nawet kataru nie mam, w pracy tez sezon grypowy, a wyjatkowo mnie nie wzielo). W portkach normalnie, ani luzow ani spiny ;-) na zaburzenia cylku nie zapowiada sie. Koncentracja gorsza, ale to raczej takie jakby odplywanie gdy cos robie, np wykonuje wiele razy mechanicznie ta sama czynnosc. Troche mam wrazenie jakbym wlasnie wtedy spala. Higieny snu przestrzegam, nic to nie daje. Udaje mi sie zwykle zasnac na max 30-40 min, budze sie jak na kacu mordercy po miesiecznej libacji.
apple
Moderator
Posty: 438
Rejestracja: 2013-07-24, 19:32
Lokalizacja: warszawa

Post autor: apple »

Ines,

W ten sposób może zaczynać się depresja.

To, że jest Ci wszystko jedno, jesteś w stanie apatii i masz kiepski nastrój, permanentnie.
Brak koncentracji także występuje w depresji (naturalnie nie tylko).
W depresji jest zaburzony sen, w różną stronę: albo nadmierna senność, albo bezsenność, także przedwczesne wybudzanie się.
Awatar użytkownika
Bianka 4
Moderator
Posty: 1070
Rejestracja: 2011-09-21, 20:14
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Bianka 4 »

Dagnes ma rację, zbadaj tarczycę. Podobne objawy daje Hashimoto.
Mieszkałem z kilkoma mistrzami Zen. Wszyscy byli kotami - Eckhart Tolle
Obrazek
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Apple, wiem, dobrze sie juz znamy z depresja. Zastanawialam sie nad tym. Ale przy depresji jednak zawsze pojawiala sie u mnie skrajna rezygnacja z jakichkolwiek planow, oczekiwan, taki totalny marazm. Teraz jednak patrze w przyszlosc, jakiestam plany mam. No i byl tez absolutny brak perspektyw na wyjscie z poscieli w jakimkolwiek celu. Teraz costam robie, zyje sobie. Jakos tak chwilowo bez przekonania, ale zyje ;-) tarczyce zbadam.
ODPOWIEDZ