Kot zestresowany, lękowy, nadpobudliwy

Awatar użytkownika
scarletmara
Moderator
Posty: 1420
Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
Lokalizacja: LUBLIN

Post autor: scarletmara »

trzymam kciuki i życzę cierpliwości :) pochwal się jak uda ci się oswoić choćby jednego potwora.

a jakbyś się zabierała do oswajania z krokami na klatce to u mnie zupełnie przypadkiem oczywiście sprawdziło się zostawianie uchylonych drzwi na dłuższy czas. Tylko ja sobie tak mogę zostawiać bo to nie blok tylko domek dwupiętrowy, w którym ja zajmuję całe drugie piętro a niżej mieszkają obcy ludzie. Jak zostawiam drzwi na klatkę otwarte to kitka może sobie sama w każdej chwili wyjść i wrócić. W ten sposób czuje się bezpieczna i powolutku oswaja z tymi obcymi ludźmi łażącymi po klatce.

Jak mieszkałam w bloku to próbowałam to samo robić tyle, że tylko w nocy na godzinkę-dwie no bo wiadomo w dzień się nie da-za dużo ludzi się kręci i jeszcze by kitka uciekła. Tylko ten eksperyment za krótko trwał żeby się ludzi przestała bać ale jakieś tam efekty drobne przyniósł bo na początku to ona się w ogóle na klatkę bała wyjść. A po tygodniu to już śmigała po schodach w dół i w górę.
Awatar użytkownika
monikasan
Moderator
Posty: 269
Rejestracja: 2013-11-11, 14:34
Lokalizacja: Łódź

Krople Bacha

Post autor: monikasan »

Czy ktoś z Was miał jakieś doświadczenia w stosowaniu kropli Bacha?
Problem dotyczy agresji kota w stosunku do drugiego kota na tle lękowym(zdiagnozowane przez behawiorystkę).Generalnie kicia od początku bała się obcych,jest strachliwa i nieufna i chciałabym dodać jej trochę odwagi właśnie tymi kroplami.
Awatar użytkownika
Silvena
Moderator
Posty: 1216
Rejestracja: 2013-04-18, 16:23
Lokalizacja: UK

Post autor: Silvena »

Ja dawałam Fenie przez miesiąc, miałam specjalnie dobraną dla niej mieszankę, ale nie zauważyłam jakiejś wielkiej poprawy. Stosowałam równolegle z Feliwayem. Może to było za krótko, nie wiem. Myślę, że warto spróbować, bo to na pewno nie zaszkodzi.
Hymen chce się bawić, Fena go nie lubi, boi się go i ucieka. Czasami jak się zapomni to go pogoni ze 2 razy, ale to się zdarza bardzo rzadko, może raz-dwa w miesiącu...
Hymen się czasem trochę zapomni i jest bardziej natarczywy, ale krew nigdy się nie lała, Fena zawsze wie, gdzie ma uciekać...
Fena też jest bardzo nieufna do obcych i ogólnie nowości, potrzebuje sporo czasu, żeby się do czegoś przekonać. Jak byliśmy na wakacjach to opiekunka przychodziła 2x dziennie do kotów, Fena oczywiście zawsze pod łóżkiem albo sofą siedziała. Wyszła do opiekunki dopiero w przed ostatni dzień i dała się nawet pogłaskać ze 2 razy :shock:
Hekate811
Moderator
Posty: 220
Rejestracja: 2013-10-25, 13:14
Lokalizacja: Lędziny (śląsk)

Post autor: Hekate811 »

Ja też kiedyś zamawiałam specjalnie komponowaną mieszankę na lęki przed burzą, petardami mojego psa, nie zauważyłam żadnych efektów, chyba że były bardzo subtelne ;-)
Ale muszę też zaznaczyć że na mojego stachajłę to dopiero xanax przy sylwestrze daje radę, łagodne syropki, feromony, melatonina czy zioła też nie były skuteczne :roll:
Anilina
Moderator
Posty: 995
Rejestracja: 2017-07-20, 15:05

Post autor: Anilina »

Chandni pisze:...niedługo planuje poradę behawiorysta, może on nam pomoże.
(...)
Mmay feliway friends, ale kupiłam tylko jeden. To jest zdecydowanie za mało, musiałabym kupić 4 a w tej cenie wolę zaprosić behawioryste. Od wczoraj stosuje beaphar spot on.
Chandni,
behawiorysta, byle sprawdzony, to zawsze dobry pomysł. Feliway Friends nie działa. Wypróbowywałam, pytałam też behawiorystki. Jeśli już to tylko Classic, z feromonem F3.
W przypadku kota lękowego mogę Ci też z czystym sumieniem polecić książkę J. Galaxy - Kocie Mojo. Bardzo fajnie opisuje tam problemy kotów bojaźliwych i wyjaśnia, jak zaaranżować powierzchnie dla takiego kota, jak z nim postępować.


dodałam cytat
Ostatnio zmieniony 2019-10-01, 11:17 przez Anilina, łącznie zmieniany 1 raz.
Chandni
Moderator
Posty: 152
Rejestracja: 2018-01-12, 15:07

Post autor: Chandni »

Nie mamy sprawdzonego behawiorysty. Zakupiłam poradę internetową u Miaszko E. Ma dobre opinie, mówi z sensem, mam nadzieje,ze nam pomoże. W naszej okolicy raczej ciężko o dobrego behawioryste.
Słyszałam o tej książce, chyba też się skuszę.
My mamy dla niej półki pod sufitem, 2 duże drapaki, kilka mniejszych pionowych i poziomych, ma osiatkowany balkon i czasem wychodzi na szelkach. Od tygodnia stosujemy te krople od beaphar, nie widzę różnicy :-( chyba, że jeszcze dodam jej 1 pompke relaxeru.
Tych z f3 też musiałbym miec z 4 :( ale jeżeli behawiorysta powie, że to konieczne to zainwestuje. Dla niej najlepszym środkiem odstresowującym jest wp - pyszne myszki :) ale 4reptiles ma teraz braki
KaiKai
Moderator
Posty: 331
Rejestracja: 2015-04-20, 19:17
Lokalizacja: Stegna

Post autor: KaiKai »

Kocie Mojo polecam, jestem na rozdziale trzecim #rytm funkcjonowania kota pierwotnego#
Już sie kilku rzeczy zaskakujących dowiedziałem i wiecej rozumie.
##przykład
Zawsze interpretowałem leżenie kota z łapkami podkulonymi pod siebie jako objaw choroby ( leżenie na tak zwany chlebek ) . Nic bardziej mylnego koty ze starego świata|( Europa ,Azja, Afryka ) tak mają . Koty z nowego świata już tak nie mają ( Ameryka Południowa, Ameryka Północna, Ameryka Środkowa oraz Australia i Oceania)


Kotyfikacja J.Galaxy z uwagi na budowe domu wprowadzona do studiowania na siłę.

Kocią Magie J.Galaxy zostwie sobie na sam koniec .
Saga
Moderator
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

KaiKai pisze: leżenie na tak zwany chlebek
Zanim dowiedziałam się, ze to się nazywa "chlebek" to nazwałam to leżenia "na babunię" ;-). Bo u nas pierwsza tak zaczęła leżeć Mufka i tak sobie wszystko wtedy obserwowała, zupełnie jak te babcie w oknie, z łokciami na parapetach :mrgreen: . Maniek dopiero teraz od czasu do czasu tak się kładzie :-).
A książka jest dobra, warto poczytać :-)
KaiKai
Moderator
Posty: 331
Rejestracja: 2015-04-20, 19:17
Lokalizacja: Stegna

Post autor: KaiKai »

Saga pisze:Bo u nas pierwsza tak zaczęła leżeć Mufka i tak sobie wszystko wtedy obserwowała, zupełnie jak te babcie w oknie, z łokciami na parapetach
Dobre porównanie Saga :mrgreen:
Awatar użytkownika
zenia
Moderator
Posty: 1134
Rejestracja: 2011-09-22, 08:19

Post autor: zenia »

Obrazek
Awatar użytkownika
zenia
Moderator
Posty: 1134
Rejestracja: 2011-09-22, 08:19

Post autor: zenia »

KaiKai pisze:Kocie Mojo polecam, jestem na rozdziale trzecim #rytm funkcjonowania kota pierwotnego#
Już sie kilku rzeczy zaskakujących dowiedziałem i wiecej rozumie.
##przykład
Zawsze interpretowałem leżenie kota z łapkami podkulonymi pod siebie jako objaw choroby ( leżenie na tak zwany chlebek ) . Nic bardziej mylnego koty ze starego świata|( Europa ,Azja, Afryka ) tak mają . Koty z nowego świata już tak nie mają ( Ameryka Południowa, Ameryka Północna, Ameryka Środkowa oraz Australia i Oceania)


Kotyfikacja J.Galaxy z uwagi na budowe domu wprowadzona do studiowania na siłę.

Kocią Magie J.Galaxy zostwie sobie na sam koniec .
Kocie Mojo naprawdę dobre,muszę powiedzieć
zaraz po p Dorocie Szadurskiej :-) która jest świetna,drugi behawiorysta którego fajnie się czyta i naprawde w sedno
Obrazek
gpolomska
Admin techniczny
Posty: 1745
Rejestracja: 2013-01-07, 11:02
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: gpolomska »

Też polecam - super książka, która wyjaśniła mi np. dlaczego Malutka w kuwecie nie może mieć ŻADNEGO żwirku (niby nie jest długowłosa, ale wkurza ją podłoże inne niż kilka ręczników papierowych albo gazety, bo... ma łaskotki i zamiast korzystać z kuwety to wierci się i nie umie się skupić - w efekcie jak jest żwirek to sika obok).
whiteska
Moderator
Posty: 13
Rejestracja: 2015-08-10, 12:50
Lokalizacja: Opole

Post autor: whiteska »

Może ktoś miał podobną sytuację do mojej. Mam kociaka, który ma 4 miesiące i jest strasznie nadpobudliwy. On w ogóle nie siedzi ani nie leży, tylko ciągle biega jak oszalały. Wszystko gryzie, niszczy. Śpi max 4 godziny w ciągu doby. Nawet jak się położy na chwilę i oczy mu się zamykają to za 2 min znowu coś go skusi do szaleńczej gonitwy. Nie umie się na niczym skupić, każdą zabawką bawi się może 2 sekundy i biegnie przed siebie, nie wiadomo po co. Nawet jak chcę go "wybawić" żeby go zmęczyć, to on się nie umie skupić na tej zabawie.
Czy są jakieś środki które mogą mu pomóc? Ashwaganda, feromony do kontaktu? Ja już nie mogę tego wytrzymać, jestem ciągle niewyspana, nie mogę go zamknąć w innym pokoju w nocy bo mieszkam w kawalerce. Wetka powiedziała, że to przez barfa, że jest zbyt kaloryczny i mały ma za dużo energii.
Czy muszę po prostu przeczekać aż mu przejdzie głupawka wieku kocięcego?
Awatar użytkownika
małga
Moderator
Posty: 893
Rejestracja: 2014-11-20, 22:03
Lokalizacja: znad morza/W-wa
Kontakt:

Post autor: małga »

Długo jest już u Ciebie? Może wszystko jest dla niego nowe i to dlatego, do czasu aż mu się znudzi ;-) no i to kociak!
Sprawdź, czy pomaga zakrywanie go kocem. Nie na siłę oczywiście, ale mój jeden tak się wycisza. Chwilę trzeba poświęcić, bo się rozkopuje, wtedy przykrywam znowu, znowu i znowu. Po kilku podejściach zasypia, ale on lubi spać zakryty, jako jedyny z wszystkich moich tak śpi. Zasypia też po powrocie z podwórka więc może spacery (bieganie z nim) pomogą, jeśli Ty nie padniesz pierwsza :-D
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki THE TRUTH IS OUT THERE
Awatar użytkownika
Rafał-Kociarz
Moderator
Posty: 155
Rejestracja: 2020-10-02, 15:23

Post autor: Rafał-Kociarz »

Ty masz jednego a ja miałem dwójkę takich kociąt! Pospały trochę i natychmiast zaczynały się szalone gonitwy po całym mieszkaniu albo ćwiczenia zapaśnicze. Początkowo największą aktywność przejawiały właśnie w nocy. W miarę jak dorastały, przestawiły się stopniowo na dzień. Nigdy nie próbowaliśmy z żoną tłumić tej aktywności, bo rozumieliśmy, że to niezbędny dla prawidłowego rozwoju młodego organizmu trening. Było warto. Oskar wyrósł na bardzo mocnego i masywnego kota, czym nieustannie wzbudza podziw wszystkich mijanych po drodze kociarzy. Kora, która nie mogła mu oczywiście dorównać siłą stała się za to niesamowicie zwinna. Żeby nie niszczyli mebli kupiliśmy im drapak. Za każdym razem kiedy go używali zachwycaliśmy się z żoną jak pięknie drapią. Koty to rozumieją i do dziś kiedy drapią, to zerkają na nas z wielką dumą. Może weź mu do towarzystwa drugiego kotka? Po za tym - jak już poradziła Siera - spacery, spacery i jeszcze raz spacery.
ODPOWIEDZ