Ja zawsze bałam sie ponownie zamrozić mięso, które zostało wyciągnięte z zamrażalnika ( nawet jak sie rozmrażało tylko i wyłącznie w lodowce)... A tu proszę - dowiaduje sie , że jednak można

to mi znacznie ułatwi życie
Normalnie, to dzielę mieszankę na porcje 30-gramowe, zawijam w 'cling film', i pakuje na tackach do zamrażalnika. Codziennie wieczorem wyjmuję 9 porcji, wkładam do szklanych pojemniczków z plastikową przykrywką i tak sie rozmraża w lodówce do rana. Przed posiłkiem (30 min) wyjmuje z lodówki porcje ( 3-4 pojemniczki ) i nadal zamknięte dochodzą do temperatury pokojowej. Tak serwuję futrom.
Jeśli danego dnia mają większy apetyt, to wyjmuje dodatkowe 30-gramowe porcje, wkładam do pojemniczka, zamykam przykrywką i zostawiam na zewnątrz do rozmrożenia.