Szczerze mówiąc to użycie gazu jest najgorszym wyjściem z sytuacji. Już lepiej byś zrobiła zawiadamiając SM. Zrobisz z siebie idiotkę? Nie bardziej niż ja, gdy dzwoniłam na policję, bo york sąsiadów atakował mojego rottweilera. To było dopiero komiczne.
apple pisze:(zajrzałam też do przepisów i wg mnie nie ma jednoznacznego obowiązku trzymania każdego psa na smyczy)
Załącznik
do uchwały Nr XLIX/1366/2013
Rady m.st. Warszawy
z dnia 17 stycznia 2013 r.
REGULAMIN
utrzymania czystości i porządku na terenie miasta stołecznego Warszawy
§28
Obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe, mające na celu ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi
2. Utrzymujący zwierzęta domowe są zobowiązani do zachowania środków ostrożności zapewniających ochronę zdrowia i życia ludzi, a także zwierząt.
4. Utrzymujący zwierzęta domowe są zobowiązani do dołożenia starań, by zwierzęta te były jak najmniej uciążliwe dla otoczenia i nie zakłócały spokoju domowego.
6. Na terenach przeznaczonych do wspólnego użytku psy powinny być wyprowadzane na smyczy, a zwierzęta agresywne lub mogące stanowić zagrożenie dla otoczenia, również w kagańcach i pod pieką osób dorosłych, które zapewnią sprawowanie nad nimi kontroli.
7.Dopuszcza się zwolnienie psa ze smyczy jedynie w miejscach mało uczęszczanych przez ludzi raz na obszarach oznaczonych jako wybiegi dla psów, pod warunkiem zapewnienia przez właściciela lub opiekuna pełnej kontroli zachowania psa.