Bunia - 18 lat

Awatar użytkownika
carlla
Moderator
Posty: 71
Rejestracja: 2015-07-23, 12:29
Lokalizacja: Kobyłka

Bunia - 18 lat

Post autor: carlla »

W sobotę pożegnałam moją koteczkę.
Bunia miała nowotwór wątroby jednak do środy czuła się dobrze.
W czwartek poczuła się źle, w piątek było fatalnie a w sobotę tragicznie.
Nie było możliwości aby ją leczyć.
Ewa
Awatar użytkownika
Silvena
Moderator
Posty: 1216
Rejestracja: 2013-04-18, 16:23
Lokalizacja: UK

Post autor: Silvena »

Bardzo mi przykro :-(

:tuli:
przytoolanka

Post autor: przytoolanka »

Wyrazy współczucia :cry:
Awatar użytkownika
zenia
Moderator
Posty: 1134
Rejestracja: 2011-09-22, 08:19

Post autor: zenia »

[*]
Obrazek
Awatar użytkownika
Bianka 4
Moderator
Posty: 1070
Rejestracja: 2011-09-21, 20:14
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Bianka 4 »

Bardzo przykro :tuli:
[*]
Mieszkałem z kilkoma mistrzami Zen. Wszyscy byli kotami - Eckhart Tolle
Obrazek
Awatar użytkownika
gerda
Moderator
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Tak bardzo mi przykro :tuli: :tuli:
shana55
Moderator
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Przykro... :cry: :tuli:
Zawsze w takiej sytuacji wiersz mi się przypomina....

Przeszedł Kot po Tęczowym Moście
poniósł z sobą okruchy miłości
zostawił lęk i zmęczenie
zabrał zaś Domu wspomnienie
ciepłych rąk dotyk
pieszczot głaskanie
zapach posłanka
i ludzkie kochanie.

Przeszedł Kot po Moście Tęczowym
zostawił nas nie gotowych
na pożegnanie
porzucił choroby i ból
porzucił smutne istnienie
zabrał ze sobą
mego żalu
wspomnienie.....
Awatar użytkownika
Lena06
Moderator
Posty: 1292
Rejestracja: 2014-07-21, 13:57

Post autor: Lena06 »

:-(
:tuli:
Awatar użytkownika
carlla
Moderator
Posty: 71
Rejestracja: 2015-07-23, 12:29
Lokalizacja: Kobyłka

Post autor: carlla »

Dziękuję kochane serduszka że jesteście ze mną.
Ewa
Amelka i Stas
Moderator
Posty: 125
Rejestracja: 2015-07-22, 10:49
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Amelka i Stas »

Carlla :tuli: na siłę dla Ciebie po odejściu Buni ...
Może spotkają się z Anatolkiem i będą razem "paczać" tymi słodkimi kocimi oczkami na nas radośnie :kwiatek:

Ona wróci, tak jak mój Anatolek ... :cry:

O kocie, który odszedł na zawsze Franciszek Klimek

Zapłacz
kiedy odejdzie,
jeśli Cię serce zaboli,
że to o wiele za wcześnie
choć może i z Bożej woli.

Zapłacz
bo dla płaczących
Niebo bywa łaskawsze
lecz niech uwierzą wierzący,
że on nie odszedł na zawsze.

Zapłacz
kiedy odejdzie,
uroń łzę jedną i drugą,
i – przestań
nim słońce wzejdzie,
bo on nie odszedł na długo.

Potem
rozglądnij się wkoło
ale nie w górę;
patrz nisko
i – może wystarczy zawołać,
on może być już tu blisko...

A jeśli ktoś mi zarzuci,
że świat widzę w krzywym lusterku,
to ja powtórzę:
on w r ó c i...
Choć może w innym futerku.
Amelka i Staś
Obrazek
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

carlla, bardzo mi przykro, że straciłaś ukochaną kotkę :tuli: .

Wiem, że ta strata boli ogromnie, jednak w przypadku Buni jest w jej śmierci także coś pozytywnego - mianowicie fakt dożycia tak pięknego wieku. Myślę, że gdy kot umiera w wieku 18 lat, nie trzeba już określać przyczyny śmierci, a można powiedzieć, że Bunia umarła ze starości. W tym wieku organizm, który przez całe życie był zdrowy, wybiera po prostu jakąś metodę samounicestwienia, bo wie, że dłużej nie jest w stanie utrzymywać się w pełnej sprawności.

carlla, dałaś Buni wspaniałe i długie życie, bo to, że dożyła takiego wieku, to w ogromnej mierze twoja zasługa (żywienie, pielęgnacja, środowisko) i należą Ci się za to gratulacje :kwiatek: .
Mam nadzieję, że w tym trudnym czasie, jakim jest teraz żałoba po Buni, nie odbierzesz mojego wpisu źle. Moją intencją jest bowiem uczynienie twojej żałoby mniej bolesną, w żadnym razie nie bagatelizowanie twojego bólu. Bunia dożyła swych dni, bo takie są koleje losu i odwieczne prawa Natury. Opowiem Ci o zdarzeniu, które miało miejsce parę lat temu.

Moi tureccy sąsiedzi wyjechali nagle na tydzień bez słowa (zwykle jak wyjeżdżają to dają znać, że ich nie będzie). Po ich powrocie zapytałam sąsiada o ich niespodziewany urop, a on odpowiedział, że to nie był taki prawdziwy urlop, bo pojechali do Turcji na pogrzeb jego babci. Zaczęłam składać mu kondolencje, a on przerwał mi radosnym głosem i z uśmiechem powiedział: "Ależ nie ma najmniejszego powodu do smutku, to był najweselszy pogrzeb, jaki można sobie wyobrazić - babcia zmarła w wieku 103 lat i wszyscy na pogrzebie radowali się, że miała takie dobre, długie i zdrowe życie, zakończone bezbolesną, nagłą śmiercią podczas snu. Wspominaliśmy tę żywotną i zawsze pełną radości z życia oraz ciepła dla innych kobietę wiedząc, że ona nie chciałaby, byśmy teraz popadli w smutek i przygnębienie. Babcia wykorzystała najlepiej jak to możliwe czas, który został jej dany, a my jesteśmy bardzo szczęśliwi i dumni, że mogliśmy dzielić z nią część tego czasu oraz być blisko niej. Ona będzie jeszcze długo żyć z nami - dopóki nie zapomnimy tego, czego nas nauczyła".
To, co powiedział zrobiło na mnie ogromne wrażenie i do dziś pamiętam każde słowo, a nasza przemijalność stała się przedmiotem wielu przemyśleń. Wiele "prymitywnych" ludów miało w sobie tę Mądrość.

carlla, życzę Ci, by czas, który spędziłaś z Bunią stał się fundamentem, na którym będziesz budować szczęśliwą przyszłość swoją i swych bliskich (dwu- i czworonożnych) :kwiatek: .
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Awatar użytkownika
carlla
Moderator
Posty: 71
Rejestracja: 2015-07-23, 12:29
Lokalizacja: Kobyłka

Post autor: carlla »

dagnes, dziękuję,
Bunia to mój drugi kot który dożył 18-stki.
Tamten to był kocur. Jadał wyłącznie surowe mięso, surowe ryby, biały ser oraz żółtka jaj. To były lata 80 wyboru w sklepach żadnego. Wybrał sobie " odejście na serduszko". Trzy dni choroby i nie ma kota.
Rozum mówi że tak musi być.
Ale serce nie chce słuchać rozumu.
Ewa
Awatar użytkownika
vesela krava
Moderator
Posty: 952
Rejestracja: 2011-12-08, 19:06
Lokalizacja: Francja

Post autor: vesela krava »

Carlla trzymaj sie :tuli: Na pewno trudno bedzie teraz usmierzyc bol jednak z czasem on zeslabnie i wtedy latwiej bedzie zrozumiec te "kolej rzeczy".
Tez stracilam kota z powodu nowotworu watroby, jednak w jego przypadku nie obylo sie bez dluzszego cierpienia zwiazanego z ta choroba.
Fayolka
Moderator
Posty: 60
Rejestracja: 2014-04-12, 21:51
Lokalizacja: Bydgoszcz/Wroc

Post autor: Fayolka »

Przytulam mocno, bardzo mi przykro :-(
Awatar użytkownika
carlla
Moderator
Posty: 71
Rejestracja: 2015-07-23, 12:29
Lokalizacja: Kobyłka

Post autor: carlla »

vesela krava, Fayolka, dziękuję
Ewa
ODPOWIEDZ