KATASTROFA :(

BARFne historie i dzienniki, zwierzenia i opowieści barferów
ODPOWIEDZ
Amelka i Stas
Moderator
Posty: 125
Rejestracja: 2015-07-22, 10:49
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Amelka i Stas »

Carla Pięknie dziękuję.
Niestety jestem mało entuzjastyczna w tej kwestii :-( Wcześniej wspominałam, że konsultowałam sprawę Amelki z dietetykiem. Konkretnie była to własnie pani dr Sybilla. Faktem jest, że były to konsultacje telefoniczne i mailowe (zdjęcia) Przez miesiąc podawałam Amelce suchą karmę Purina OM, którą zaleciła p. dr. Jak możesz sie domyślić, Amelka przytyła :(

Silvena postaram się zmniejszyć Amelce ilość tłuszczu w mieszance (poproszę Cie o korekty tejże), ale boję się bo jej apetyt w ostatnich dniach wzrósł i wygląda jakby nie najadała się tą mieszanką, która jest w tej chwili :-(

Dziewczyny ryczeć mi się chce bo już nie wiem co robić :cry:
Amelka i Staś
Obrazek
Awatar użytkownika
carlla
Moderator
Posty: 71
Rejestracja: 2015-07-23, 12:29
Lokalizacja: Kobyłka

Post autor: carlla »

O to dobrze wiedzieć, ja miałam się właśnie zwrócić do dr. Sybilli o konsultację bo polecają ją inni jako specjalistkę od BARFA właśnie!
Jeśli zaleciła Purinę, to sama już nie wiem co o tym myśleć.
Ewa
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Amelka i Stas
Moderator
Posty: 125
Rejestracja: 2015-07-22, 10:49
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Amelka i Stas »

carlla pisze:O to dobrze wiedzieć, ja miałam się właśnie zwrócić do dr. Sybilli o konsultację bo polecają ją inni jako specjalistkę od BARFA właśnie!
Jeśli zaleciła Purinę, to sama już nie wiem co o tym myśleć.
Ja rozmawiałam z nią na przełomie czerwca i lipca, ale ona nic, a nic nie wypomniała o barfie :-( Faktem jest, że wówczas ja nie myślałam jeszcze o barfie i nie pytałam o niego.

Może spróbuj z nią porozmawiać. Uważam, że próbować zawsze warto. Najwyżej nie zastosujesz się do zaleceń. Gdybyś czyniła to w najbliższym czasie, daj mi proszę znac co i jak dobrze?
Amelka i Staś
Obrazek
Amelka i Stas
Moderator
Posty: 125
Rejestracja: 2015-07-22, 10:49
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Amelka i Stas »

dagnes a może Ty miałabyś jeszcze jakiś pomysł jak poradzić sobie z problemem Amelki?
Amelka i Staś
Obrazek
Snedronningen
Moderator
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

Amelka i Stas pisze:Może spróbuj z nią porozmawiać. Uważam, że próbować zawsze warto. Najwyżej nie zastosujesz się do zaleceń.
Do niektórych iść po radę nie warto, bo strata to czasu i pieniędzy. I niestety taką właśnie osobą jest dr Sybilla.
Amelka i Stas
Moderator
Posty: 125
Rejestracja: 2015-07-22, 10:49
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Amelka i Stas »

Do niektórych iść po radę nie warto, bo strata to czasu i pieniędzy. I niestety taką właśnie osobą jest dr Sybilla.
Pewnie masz rację :-D Moje doświadczenie jest niestety negatywne :-(
Amelka i Staś
Obrazek
Awatar użytkownika
carlla
Moderator
Posty: 71
Rejestracja: 2015-07-23, 12:29
Lokalizacja: Kobyłka

Post autor: carlla »

Dagnes, dziękuję za otworzenie oczu.
Ewa
Awatar użytkownika
situnia
Moderator
Posty: 813
Rejestracja: 2013-10-14, 18:27
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: situnia »

Ta Sybilla takie bzdury wypisuje, że nóż w kieszeni się otwiera ;-) Nie ma co czasu i nerwów na nią tracić ;-)
Obrazek
To jak traktujesz koty decyduje o twoim miejscu w niebie. - Robert A. Heinlein
Amelka i Stas
Moderator
Posty: 125
Rejestracja: 2015-07-22, 10:49
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Amelka i Stas »

siutunia Przetestowałam te bzdury na własnej, a właściwie na biednej Amelki skórze :-(
Amelka i Staś
Obrazek
Awatar użytkownika
carlla
Moderator
Posty: 71
Rejestracja: 2015-07-23, 12:29
Lokalizacja: Kobyłka

Post autor: carlla »

Amelka i Stas, zobacz jak mój Kiciek wyglądał 12 lat temu.
Był znalezionym kociakiem i nie znał i nie chciał innego jedzenia niż z puszki. Jadł i tył... a jego waga dochodziła do 10 kg. Przestawianie na zdrowe jedzenie trochę trwało (ok. 3 lata) ale udało się. Wagę zrzucił do 4,8 i tak trzymamy. Teraz ma 15 lat i jest dobrze, chociaż to śmieciowe żarcie pozostawiło ślad w organach wewnętrznych. Nerki, trzustka, wątroba teraz w starszym wieku dały o sobie znać.
Obrazek
Kiciek zwany Kociołkiem lub Kubełkiem :-D na diecie puszkowej
i czarna Bunia od kociaczka jedząca surowe dania.
Ewa
Amelka i Stas
Moderator
Posty: 125
Rejestracja: 2015-07-22, 10:49
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Amelka i Stas »

Carlla Lejesz miód na moje serce :-) To oznacza, że jest nadzieja :hura:

Amelka jeszcze nie jest w tak dramatycznej sytuacji, ale stała tendencja rosnącej wagi spowodowała u mnie panikę.
Na szczęście, tak jak pisałam wcześniej, tarczyca Melci jest w porządku. Jednym słowem zdrowa kotka a tyje ;-),zaczęłam stawiać na problemy behawioralne kotki, jako przyczynę tycia.
Amelka od końcówki lipca jest na Barfie, ale tak jak i u Ciebie, kawał życia jadła śmieci :-(.

Dzisiaj będę przygotowywać mieszankę z pomocą Silveny (Silvena :kiss: ) gdzie obniżymy nieco poziom tłuszczu dla porcji Amelki.
Kupiłam też L-karnitynę, tylko tabletki są tak ogromne, że nie mam pomysłu jak jej to podać. Rozważam również konsultację z behawiorystą (finanse mnie blokują).

Carlla, a pisałaś, że chciałaś skontaktować się z dietetykiem. Z jakiego powodu, skoro Kiciek jest już wagowo ok?.

Jeśli chodzi o choroby kotów w pewnym wieku, nie zawsze jest to kwestia jedzenia. Ja miałam Anatolka (od lutego nie moa Go z nami i nadal nie umiem sobie poradzić z żałobą po NIM :cry: ), który w 12 roku życia miał zdiagnozowane PNN. Dzielnie wytrwaliśmy 3 lata z tym choróbskiem. Jadł może nie idealne (w ogóle nie dostawał suchej karmy), ale całkiem niezłe jedzenie a i tak .....
Amelka i Staś
Obrazek
Awatar użytkownika
carlla
Moderator
Posty: 71
Rejestracja: 2015-07-23, 12:29
Lokalizacja: Kobyłka

Post autor: carlla »

Z dietetykiem chciałam spotkać się właśnie z powodu stanu nerek, wątroby i trzustki Kićka.
W poniedz. będziemy robić badania krwi i zobaczymy.
Wiem że nie zawsze sposób karmienia wpływa na to na co nasze koty umierają. Ale...
Czarna Bunia (która odeszła w zeszłą sobotę) dożyła 18 lat. Miała niedawno zdiagnozowany guz na wątrobie. Całe życie jadła zdrowo i była zdrowa, byłam z nią w życiu TYLKO 4 razy u weterynarza.
1 na sterylizację,
2 jak wybiła sobie zęba - niedawno (już miała18 lat)
3 USG + bad.krwi
4 pożegnanie :-(
Na niej weterynarze nie zarabiali, na coś tam musiała przecież umrzeć.
Natomiast Kiciek co jakiś czas mnie niechcący "kosztuje".
Na pewno uda Ci się dobrać dla Amelki dobrą dietę i będziesz się cieszyć nią wiele lat. Są koty leniuszki i tyle.
Przykro mi z powodu odejścia Anatolka wiem co czujesz, ja jestem w "żałobie" na świeżo.
Ewa
Awatar użytkownika
situnia
Moderator
Posty: 813
Rejestracja: 2013-10-14, 18:27
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: situnia »

carlla, po kocie bardzo późno widać, że coś się dzieje. Koty tego nie pokazują ostentacyjnie, że im coś dolega. Dlatego należy odżałować trochę kasy i raz na rok zrobić badania krwi ;-) Dzięki temu wiele rzeczy można wcześniej wykryć i wyleczyć :-D
Obrazek
To jak traktujesz koty decyduje o twoim miejscu w niebie. - Robert A. Heinlein
Awatar użytkownika
carlla
Moderator
Posty: 71
Rejestracja: 2015-07-23, 12:29
Lokalizacja: Kobyłka

Post autor: carlla »

situnia, rzeczywiście moja wypowiedź jest niefortunna że tylko 4 razy byłam z kotką u weterynarza. Chodziło mi o leczenie. Koty moje mają, i Bunia miała badaną krew a po 10 r.ż robimy usg. Jestem z tych świrniętych że sama nie zjem a o zwierzaka zadbam ;-)
Chodziło mi o pokazanie jaki wpływ na kota w wieku starszym ma żywienie za młodu.
I to że Bunia nie chorowała przez 18 lat jest wynikiem karmienia zgodnego z naturą (i chuchania i dmuchania)
A Kiciek schudł właśnie po przejściu na surowiznę. I trzymam kciuki za Amelkę.
Amelka i Stas,
Dziękuję za wiersz w poście o Buni. Na razie tylko zerknęłam bo mi serce pękło na 1000 kawałków a łzy napływają do oczu.
Ewa
ODPOWIEDZ