Vesela krava
Zanim do mnie trafiła (marzec 2015) była wolnożyjącą kotką. Dokarmiana przez Panią, jadła gotowane jedzenie (wszelakie) i marketowe puchy. Potem jadła sucha karmę + animondę (fundacja). Bardzo trudno się adaptowała - siedziała w ukryciu i wychodziła tylko do kuwety i na jedzenie. Zjadała wówczas bardzo duzo. Od 3 kwartału maja pod okiem dietetyka zwierzęcego jadła purinę OM suchą. Czyli wszystko co tylko mozliwe :(
Może ona ma kompletnie zapaskudzony metabolizm
Zupełnie nie wiem co mam dalej robić.
Kazia Ja mam wrażenie i przy tej porcji, że Amelcia nie jest do końca syta :(
Pominę fakt, że bardzo tęskni za chrupkami. Gdy szykuję karmę dla bezdomniaczków, Amelcia może spać, korzystać z kuwety, robić cokolwiek, gdy usłyszy chrupki jest natychmiast w kuchni i płacze, że ona tez chce.