Kalkulator - problemy techniczne, pytania, uwagi
albo czegoś nie rozumiem, albo źle interpretuję, ale bardzo proszę o wyjaśnienie jak to wit. A "nie znika" z organizmu?
ja rozumiem, że jej nadmiar nie jest na bieżąco wypłukiwany z organizmu i stała nadpodaż prowadzi do kumulacji wit. A, ale jeśli potem (hipotetycznie) organizm dostanie za mało witaminy, to przecież weźmie "od siebie" z tego co zostało skumulowane? czy to jakoś inaczej działa?
ja rozumiem, że jej nadmiar nie jest na bieżąco wypłukiwany z organizmu i stała nadpodaż prowadzi do kumulacji wit. A, ale jeśli potem (hipotetycznie) organizm dostanie za mało witaminy, to przecież weźmie "od siebie" z tego co zostało skumulowane? czy to jakoś inaczej działa?
Nadmiar nie jest wydalany z moczem a magazynowany w organizmie. W przypadku potrzeby (niedoboru) jest on uwalniany z tkanek.
Pisząc, że one „nie znikają” znaczyło dla mnie, że w przypadku podania zbyt dużej ilości one same nie zostaną usunięte jak witaminy rozpuszczalne w wodzie.
Kilkukrotne podanie zbyt dużej dawki – mam na myśli zrobienie mieszanki z minimum 4 kg mięsa z przekroczeniem dawek tych witamin o zakres błędu możliwy w kalkulatorze. Po skończeniu mieszanki z przekroczonymi normami podajemy kolejne 4 kg z prawidłową dawką tych witamin. I tak kilka razy. Nie wiem, po jakim okresie nadpodaży te witaminy zaczynają szkodzić – dlatego poruszyłam temat.
Po przeanalizowaniu danych z kalkulatora i porównaniu z innymi źródłami zauważyłam, że tworząc przepisy „tak by nic na czerwono się nie świeciło” nie mamy realnej szansy na zrobienie mieszanki z niedoborem witaminy A. No może wtedy, gdy korzystamy głównie z wątroby gęsiej, której zawartość wit A została zawyżona. A to uniemożliwia nam wyrównanie, pobranie tych witamin zmagazynowanych w organizmie wcześniej.
Pisząc, że one „nie znikają” znaczyło dla mnie, że w przypadku podania zbyt dużej ilości one same nie zostaną usunięte jak witaminy rozpuszczalne w wodzie.
Kilkukrotne podanie zbyt dużej dawki – mam na myśli zrobienie mieszanki z minimum 4 kg mięsa z przekroczeniem dawek tych witamin o zakres błędu możliwy w kalkulatorze. Po skończeniu mieszanki z przekroczonymi normami podajemy kolejne 4 kg z prawidłową dawką tych witamin. I tak kilka razy. Nie wiem, po jakim okresie nadpodaży te witaminy zaczynają szkodzić – dlatego poruszyłam temat.
Po przeanalizowaniu danych z kalkulatora i porównaniu z innymi źródłami zauważyłam, że tworząc przepisy „tak by nic na czerwono się nie świeciło” nie mamy realnej szansy na zrobienie mieszanki z niedoborem witaminy A. No może wtedy, gdy korzystamy głównie z wątroby gęsiej, której zawartość wit A została zawyżona. A to uniemożliwia nam wyrównanie, pobranie tych witamin zmagazynowanych w organizmie wcześniej.
To znowu jest nieco bardzej skomplikowane niż na pozór się wydaje. Normy zapotrzebowania na witaminy są ustalane w oparciu o badania pokazujące, przy jakich poziomach danych witamin w pożywieniu zwierzęta nie mają niedoborów. Nie mają one nic wspólnego z najwyższym dopuszczalnym spożyciem, które nie powoduje skutków przedawkowania. W przypadku wielu witamin (m.in. witaminy A) ustalone normy zapotrzebowania są niższe niż faktyczne spożycie witaminy A przez koty w naturze. Więc karmiąc koty zgodnie z naszym Kalkulatorem podajemy im nieco mniej tej witaminy niż zjadałyby one polujac np. na myszy, ale wystarczająco by zaspokoić ich potrzeby. Badania nad toksycznością witamin prowadzone na kotach pokazują, że naturalną witaminę A (zawartą w wątrobie) jest trudno przedawować, gdyż dawki toksyczne sięgają 100-krotności normy zapotrzebowania jeśli są podawane stale i długoterminowo. W przypadku witaminy syntetycznej o przedawkowanie dużo łatwiej, gdyż pierwsze objawy przedawkowania mogą pojawić się już przy długoterminowym podawaniu dawek przekraczających 4-krotność normy.martufa pisze:Mam problem tylko z tym, aby zgodzić się z twierdzeniem, że przekroczenie norm witamin A i D o odpowiednio 250 i 20% jest bezpieczne. Wiedząc, że te witaminy "nie znikają" możemy zaszkodzić swoim zwierzakom podając za dużo wit D bądź A nawet kilka razy w ich życiu w różnych odstępach czasu. Biorąc pod uwagę powyższe ta loteria to jednak nie takie byle lotto jest.
Jeśli chodzi o witaminę D, to tu margines bezpieczeństwa jest węższy, ale należy odnieść go dodatkowo do szacowanego zapotrzebowania na tą witaminę u kotów przez różne ośrodki badawcze i różnych naukowców. Zapotrzebowanie to szacowane jest na 5-10 IU na 1 kg wagi ciała dziennie (znaczy: w jednych podręcznikach podane jest zapotrzebowanie 5 IU, w innych 10 IU, a w jeszcze innych 8 IU). Dodam, że chodzi tu oczywiście o zapotrzebowanie, przy którym nie pojawiają się objawy niedoborów, a nie dopuszczalne spożycie. Konstruując Kalkulator postanowiłyśmy nie opierać się na skrajnościach i założyłyśmy, że norma będzie znajdowała się pośrodku tych szacunków czyli 7,5 IU na 1 kg wagi ciała. 20% tolerancji w górę daje nam więc spożycie na poziomie 9 IU na 1 kg wagi ciała, co wciąż jest poniżej norm szacowanych dla niezbędnego spożycia przez niektórych naukowców. Wybór dla naszego Kalkulatora średniej z norm oraz 20% tolerancja w górę nie są jednak przypadkiem, lecz wynikiem przeanalizowania możliwego spożycia tej witaminy przez koty w naturze oraz badań nad jej toksycznością.
Natomiast analiza wielu karm komercyjnych pokazuje, że koty je jedzące spożywają zwykle powyżej 10 IU witaminy D na 1 kg swojej wagi dziennie, często znacznie powyżej, a zdarza się i wielokrotność tej dawki.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
- saphirith1987
- Moderator
- Posty: 464
- Rejestracja: 2014-02-28, 13:41
- Lokalizacja: Włocławek
saphirith1987, monikasan - oby dwie macie rację - wartości są liczone dla normy witaminy A. Postawą jej suplementacji jest wątróbka. Dlatego jak najpierw doda się tran, a później wątróbkę to wszystko jest w porządku. Pewnych posunięć użytkownika kalkulator nie jest w stanie przewidzieć. Dlatego za każdym razem trzeba jednak po przejściu przez kreator - popatrzeć w sam przepis i wartości czy wszystko jest w porządku i ewentualnie skorygować ręcznie. :)
tak na chłopski rozum, to suplementy "przelatuje się" po kolei, od góry do dołu, strona po stronie, a w przypadku wątróbki rzeczywiście lepiej najpierw tran wklepać, może rzeczywiście dałoby się zamienić miejscami te suplementy, żeby nowicjusze nie przedobrzali z wit. A
mnie jeszcze by pasowało, żeby tłuszcze (skóry z kurczaka) były zaraz po mięsie, bo ja zawsze dodaję konkretną ilość, taką jaką mam pomrożoną
łatwiej mi potem w zakładce "wydruk przepisu" jak mam wszystkie rzeczy do wrzucenia do maszynki jedna pod drugą
ale żeby nie było, nie narzekam
ale... jakby się dało...
żeby w zakładce "wydruk przepisu" można było odhaczyć sobie jakiegoś ptaszka, albo skreślić to co się już dodało, albo w inny sposób zaznaczyć, to by było świetnie
mnie jeszcze by pasowało, żeby tłuszcze (skóry z kurczaka) były zaraz po mięsie, bo ja zawsze dodaję konkretną ilość, taką jaką mam pomrożoną
łatwiej mi potem w zakładce "wydruk przepisu" jak mam wszystkie rzeczy do wrzucenia do maszynki jedna pod drugą
ale żeby nie było, nie narzekam
ale... jakby się dało...
żeby w zakładce "wydruk przepisu" można było odhaczyć sobie jakiegoś ptaszka, albo skreślić to co się już dodało, albo w inny sposób zaznaczyć, to by było świetnie