Pisałam długiego posta i mnie w międzyczasie wylogowało I muszę napisać na nowo.....
Mam ciekawy przypadek. Kotu nabrzmiewa ślinianka.
Po raz pierwszy stało się to jakieś dwa tygodnie temu. Nagle wieczorem patrzę a wygląda jakby piłkę połknął. Pojechaliśmy do veta. Pani zrobiła usg i upuściła ślinę.
Po dwóch tygodniach znów jest napuchnięty. W poniedziałek idziemy do veta.
Dodam że w niczym mu to nie przeszkadza. Je bawi się itp. Przy dotykaniu brak większego dyskomfortu.
Przypuszczenie pierwsze jest takie że przyfasonił w zabawie w jakiś mebel.
Cyz ktoś miał taki przypadek? Jak sobie poradziliście?
Spuchnięta ślinianka
- kreomolinka
- Moderator
- Posty: 197
- Rejestracja: 2013-10-12, 18:03
- Lokalizacja: Poznań
Spuchnięta ślinianka
Pozdrawiam,
Dorota
Dorota
- kreomolinka
- Moderator
- Posty: 197
- Rejestracja: 2013-10-12, 18:03
- Lokalizacja: Poznań
