Śląskie - opinie, uwagi, informacje
Śląskie - opinie, uwagi, informacje
Chcialabym polecic gabinet weterynaryjny, z ktorego korzystam odkad mam kicie- okolo pol roku. Nie mamy tam zbyt obszernej kartoteki, ale dotychczasowe wizyty odbywaly sie idealnie, jesli chodzi o moje oczekiwania.
Przychodnia nazywa sie Abacus i znajduje w Sosnowcu.
http://www.przychodnia-abacus.pl/oferta.php
Z kicia zglosilam sie tam pierwszy raz zaraz jak ja wzielam. Powiedzialam ze chodzi nam o pierwszy przeglad oraz o informacje bo jest to moj pierwszy kot.
Kicia zostala dokladnie zbadana- brzuszek, uszy, nos, spojowki, temperatura, pyszczek, dupka- czy gruczoly nie sa zatkane itd. Pani doktor poinformowala nas o karmieniu (wprawdzie karma ale wtedy sama nie wiedzialam nic o barfie), o kalendarzu szczepien, odrobaczen, o tym ze koty zapychaja sie sierscia itd... zadala mase pytan uzupelniajacych (o to czy mam rosliny w domu, jakie, na co uwazac itd).
Poza tym zdarzylo nam sie tez przyjmowac antybiotyk ze wzgledu na biegunke, ktora koci nie przechodzila i miala temp - pomoglo od razu i nie wrocilo :) Wtedy powiedziano mi tez jak postepowac przy biegunce, na co w kupce zwracac uwage, kiedy obowiazkowo sie zglosic, a kiedy mozna probowal przeczekac kilkanascie godzin.
Sami lekarze wydaja mi sie madrzy i doswiadczeni chociaz mlodzi. I sympatyczni :) robia bezbolesne zastrzyki.
Dodatkowo wiem tez ze ta przychodznia wspiera przytuliska dla kotow, sterylizuje bezdomniaki. Maja dwa osobne gabinety, wiec jesli przychodze z moja kicia akurat jak byly tam chore bezdomniaki, to prosza mnie do osobnego pokoju, zeby uniknac kontaktu z zarazkami.
Raz widzialam rowniez jak ratowali pieska z wypadku- calkiem polamany bidulek :( Wszystko wygladalo profesjonalnie a piesek mial absolutny priorytet w porownaniu do innych pacjentow w kolejce.
Dbaja bardzo o odkazanie stolu do badan, mycie rak, rekawiczki itd.
Co do BARFa to niestety powiedziano mi ze najlepiej podawac kotom gotowa karme (RC u nich kroluje) ale nikt nie robil mi specjalnych wymowek jesli chodzi o surowe mieso.
Czy ktos mial okazje korzystac z tej przychodni rowniez? Jestem ciekawa czy tylko ja mam takie pozytywne doswiadczenia, bo jak mialam psa to przez 13 lat jego zycia nie znalazlam dobrej lecznicy ;)
Przychodnia nazywa sie Abacus i znajduje w Sosnowcu.
http://www.przychodnia-abacus.pl/oferta.php
Z kicia zglosilam sie tam pierwszy raz zaraz jak ja wzielam. Powiedzialam ze chodzi nam o pierwszy przeglad oraz o informacje bo jest to moj pierwszy kot.
Kicia zostala dokladnie zbadana- brzuszek, uszy, nos, spojowki, temperatura, pyszczek, dupka- czy gruczoly nie sa zatkane itd. Pani doktor poinformowala nas o karmieniu (wprawdzie karma ale wtedy sama nie wiedzialam nic o barfie), o kalendarzu szczepien, odrobaczen, o tym ze koty zapychaja sie sierscia itd... zadala mase pytan uzupelniajacych (o to czy mam rosliny w domu, jakie, na co uwazac itd).
Poza tym zdarzylo nam sie tez przyjmowac antybiotyk ze wzgledu na biegunke, ktora koci nie przechodzila i miala temp - pomoglo od razu i nie wrocilo :) Wtedy powiedziano mi tez jak postepowac przy biegunce, na co w kupce zwracac uwage, kiedy obowiazkowo sie zglosic, a kiedy mozna probowal przeczekac kilkanascie godzin.
Sami lekarze wydaja mi sie madrzy i doswiadczeni chociaz mlodzi. I sympatyczni :) robia bezbolesne zastrzyki.
Dodatkowo wiem tez ze ta przychodznia wspiera przytuliska dla kotow, sterylizuje bezdomniaki. Maja dwa osobne gabinety, wiec jesli przychodze z moja kicia akurat jak byly tam chore bezdomniaki, to prosza mnie do osobnego pokoju, zeby uniknac kontaktu z zarazkami.
Raz widzialam rowniez jak ratowali pieska z wypadku- calkiem polamany bidulek :( Wszystko wygladalo profesjonalnie a piesek mial absolutny priorytet w porownaniu do innych pacjentow w kolejce.
Dbaja bardzo o odkazanie stolu do badan, mycie rak, rekawiczki itd.
Co do BARFa to niestety powiedziano mi ze najlepiej podawac kotom gotowa karme (RC u nich kroluje) ale nikt nie robil mi specjalnych wymowek jesli chodzi o surowe mieso.
Czy ktos mial okazje korzystac z tej przychodni rowniez? Jestem ciekawa czy tylko ja mam takie pozytywne doswiadczenia, bo jak mialam psa to przez 13 lat jego zycia nie znalazlam dobrej lecznicy ;)
Ostatnio zmieniony 2014-09-27, 09:43 przez Sonya, łącznie zmieniany 4 razy.
-
czarnadora
- Moderator
- Posty: 10
- Rejestracja: 2012-07-02, 08:17
wet polecany Ruda Śląska
Hej!..chciałabym polecić gabinet w moim mieście, super profesjonalne podejście obu lekarek tj p Slapka i Więcek a ceny naprawdę ludzkie
Gabinet weterynaryjny im KOTA ARNOLDA
Ruda Śląska5
ul bocianów8
Gabinet weterynaryjny im KOTA ARNOLDA
Ruda Śląska5
ul bocianów8
"Człowiek jest cywilizowany na tyle , na ile potrafi zrozumieć kota."
Jean Cocteau
Jean Cocteau
Specjalista USG/specjalista od nerek na Śląsku
Czy macie godnego polecenia specjaliste USG na Śląsku? Dodatkowo poszukuje również specjalisty od kocich nerek.
Lub może wiecie kogo z całą pewnością można odradzić?
Będę bardzo wdzięczna
Lub może wiecie kogo z całą pewnością można odradzić?
Będę bardzo wdzięczna
Ostatnio zmieniony 2013-04-11, 22:37 przez Sonya, łącznie zmieniany 1 raz.
Sonyu, we wtorek wieczorem wybieram się ze swoimi kotami na USG do dr'a Marcińskiego (on jest jednym z najlepszych w Polsce specjalistów od USG). Postaram się go zapytać i o specjalistę na Śląsku i ew. na jakim sprzęcie wykonać badanie. Obym tylko nie zapomniała, bo dużo rzeczy mam ostatnio na głowie.Sonya pisze:A czy ktos orientuje sie jakiej marki sprzęt USG uznaje sie za dobry? Lub ewentualnie jakie pytania zadawac zeby sprawdzic na kogo sie trafilo?
To może nie być łatwe, bo doktor Marciński nie ma praktycznie przerw w pracy. Pracuje w czterech lecznicach i bardzo trudno się do niego zapisać bez kilkudniowego wyprzedzenia, przynajmniej w dwóch lecznicach, na Mokotowie i w Wilanowie, do których ja do niego jeżdżę.Sonya pisze:Ewentualnie gdybys zapomniala to pozwole sobie do niego zadzwonic i zapytac :)
Pytałam. Niestety Pan dr w twoim regionie takiego specjalisty nie zna. Wspomniał o Wrocławiu, o tej samej osobie, którą ja miałam na myśli, czyli doktorze Atamaniuku. W razie potrzeby namiary na niego znajdziesz w necie, a na pewno na miau.pl.
Co do sprzętu, on pracuje na aparacie z dopplerem (ale dużo ważniejszy niż sprzęt jest ten kto badanie przeprowadza)
Co do sprzętu, on pracuje na aparacie z dopplerem (ale dużo ważniejszy niż sprzęt jest ten kto badanie przeprowadza)
Dlaczego odradzasz klinikę w Mikołowie? Ja akurat polecam tamtych weterynarii. Fakt, że mają bardzo drogo, ale opieka fachowa.Marianna pisze:Z całą pewnością mogę Ci odradzić Klinikę w Mikołowie ul. Żwirki i Wigury.
Ja mieszkam na Śląsku i mam psa chorego od kilku lat na PNN. Niestety nigdzie w okolicy żadnych specjalistów ani nawet wetów, którzy jakoś bardziej zainteresowaliby się prowadzeniem zwierzęcia z PNN nie znalazłam także psa leczę na własną rękę, bo niestety wszyscy weci widząc podwyższoną kreatynę pchają w psa RC Renal + Ipakitine
Kot trafił tam na tomografię głowy. Do oceny guza dziąsła miejscowo złośliwego. Czy można zrobić zabieg, czy jest naciek na kość. Wykonano badania przed narkozą. Miała być bezpieczna, wziewna, izofluranowa. na zwykłą domięśniową bardzo źle reagował. Natomiast we wziewnej miał zabieg i rzeczywiście był w super stanie. W badaniach wyszedł podwyższony mocznik, dramatyczny spadek morfologii Hb- 1,3g% Ht- 23,8% MCHC 2,2 pg, MCHC- 5,4g/dl. Mocznik podwyższony.
Na zdj. bocznym i z góry widać połowę kota od głowy do pasa. Nie ma venflonu w łapie, nie ma kroplówki, nie ma rurki intubacyjnej, nie ma pulsoksymetru. Czyli nie podano izofluranu wziewnie. Bad. trwa zazwyczaj od 20-40min. Od czasu tomografii kot nie podnosi się z legowiska. Być może był reanimowany, nie wiem. Opóźniono wydanie kota z godz. 15 na 20. Potem dr zapewnił mnie , że wynik nie jest pomyłką, nie jest to także anemia. Czy Ty Magdo zgodziłabyś się na jakąkolwiek narkozę przy takich badaniach.
Na karcie informacyjnej brak podanych leków tylko znieczulenie izofluranowe, za nie też zapłaciłam. Na fakturze też brak leków.
Na zdj. bocznym i z góry widać połowę kota od głowy do pasa. Nie ma venflonu w łapie, nie ma kroplówki, nie ma rurki intubacyjnej, nie ma pulsoksymetru. Czyli nie podano izofluranu wziewnie. Bad. trwa zazwyczaj od 20-40min. Od czasu tomografii kot nie podnosi się z legowiska. Być może był reanimowany, nie wiem. Opóźniono wydanie kota z godz. 15 na 20. Potem dr zapewnił mnie , że wynik nie jest pomyłką, nie jest to także anemia. Czy Ty Magdo zgodziłabyś się na jakąkolwiek narkozę przy takich badaniach.
Na karcie informacyjnej brak podanych leków tylko znieczulenie izofluranowe, za nie też zapłaciłam. Na fakturze też brak leków.
a Pasławska
robiła nam usg nerek pod kątem PKD
rutynowe badania
jest dobra
ale jak z reszta to nie wiem
radiologiem tez jest ten Atamaniuk ,ale czy konkretnie nerki
warto sie skonsultowac
ja nawet mailowo z nim konsultowałam kota
pomocny bardzo,odpowiadał,nawet miałam wysyłac rtg poczta ,zgodził sie popatrzeć ..
robiła nam usg nerek pod kątem PKD
rutynowe badania
jest dobra
ale jak z reszta to nie wiem
radiologiem tez jest ten Atamaniuk ,ale czy konkretnie nerki
warto sie skonsultowac
ja nawet mailowo z nim konsultowałam kota
pomocny bardzo,odpowiadał,nawet miałam wysyłac rtg poczta ,zgodził sie popatrzeć ..