Przepisy fretkowe - dyskusja
Przepisy fretkowe - dyskusja
Chciałabym, abyśmy na tym forum stworzyli dział taki jak u kotów - z gotowymi przepisami, ich analizą, radami. Jeśli ktoś ma coś takiego z dokładnymi ilościami to bardzo bym prosiła o podzielenie się 
Re: Przepisy fretkowe - dyskusja
Północ, tak jak pisałam już wcześniej, nie da się stworzyć tak dokładnych przepisów dla fretek, jak mają koty, nie mamy na tyle szczegółowych informacji o potrzebach fretek, nawet księgi i publikacje z ferm futerkowych nie są zbytnio użyteczne bo opierają się jedynie na zapotrzebowaniu na kalorie. Nigdzie nie znalazłam wiarygodnych informacji o potrzebach tych zwierząt. Czasami posiłkuję się informacjami z książek fermowych opisujących żywienie mięsożernych zwierząt futerkowych (lisy, norki), o tchórzach takiej książki nie widziałam.Północ pisze:Chciałabym, abyśmy na tym forum stworzyli dział taki jak u kotów - z gotowymi przepisami, ich analizą, radami. Jeśli ktoś ma coś takiego z dokładnymi ilościami to bardzo bym prosiła o podzielenie się
Żywienie fretki to wybór różnorodnego mięsa, z czasem przechodząc na mięso z kośćmi, skorupki jaj (tu różnicy nie ma - 6g/kg mięsa bez kości) czy mączki kostne. Z witaminami jest już gorzej, tu potrzeby są inne niż kocie, na przykład tauryny fretka potrzebuje sporo mniej niż kot.
Moje fretki karmione są na zasadzie mięso+kości (porcje z kurczaka, królika, kaczki, gołębie...)+suplementy (żółtko, drożdże, tauryna, czasami tran)+podroby (nie każdego dnia, średnio 2-3x tygodniowo po trochu serc i kawałek wątróbki drobiowej lub z królika)+ odświętnie - gerber domowej roboty w którym przemycam witamin, miksuje w nim wątróbkę (której nienawidzą jak leży na talerzu) czy podaje leki, podtuczam chorowitki.
Mięsa już nie mielę od dość dawna, tylko kroję.
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
Czyli rozumiem, że znacznie większa dowolność niż w przypadku kotów? Nie muszę się trzymać ściśle określonej ilości drożdży, tauryny? Bo nie spotkałam tu na forum jakiś jednostek - jeden da szczyptę, drugi łyżeczkę. I czy te składniki, które wymieniłaś zapewnią WSZYSTKIO co potrzebne? Ja podaję jeszcze pastę CaloPet, ale też nie wiem, czy to dobrze?
Spokojnie możesz stosować różnorodność i nie trzymać się ścisłych dawek suplementów
Zasada jest jedna, lepiej dać mniej (czyli nie dodawać wszystkiego do każdej porcji a na przykład dziś szczypta drożdży, jutro taurynka, za trzy dni żółtko a po żółtku znów drożdże) niż przedobrzyć, fretki pobierają witaminy z mięsa, niektóre z nich potrafią syntezować, Ty dajesz jeszcze Calopet więc niedoborów się nie bój, calopet jest dobrą pastą, ale pamiętaj by nie szaleć z ilością, dla zdrowej fretki wystarczy kilka lizów dziennie.
Napisz jeszcze jakim mięsem karmisz smroda to obgadamy czy to dobry wybór
Przykład z mojego terenu, na tę chwilę mam 11 na RAW (dieta naturalna, trochę się różni od BARF), dla całej bandy dziennie dodaję 1-2g drożdży naprzemiennie z 1-2g tauryny, łyżką stołową tranu (jesienią i zimą gdy czas linienia, wiosną i latem nie daję), raz w tygodniu mają dzień na żółtko, wtedy dostają po pół żółtka na sztukę, poza tym dodaję czasami żółtko do mięsa i prawie zawsze do gerbera.
Te wymienione przeze mnie to taka podstawa, możesz stosować suszoną hemoglobinę (ja nie daję, moje fretki pobierają żelazo z zawartości kości, krwistych części mięsa, podrobów i innych, bardziej horrorystycznych rzeczy), skorupki jaj zamiast kości, algi, sporo tego jest, poczytaj w dziale o suplementach
Zasada jest jedna, lepiej dać mniej (czyli nie dodawać wszystkiego do każdej porcji a na przykład dziś szczypta drożdży, jutro taurynka, za trzy dni żółtko a po żółtku znów drożdże) niż przedobrzyć, fretki pobierają witaminy z mięsa, niektóre z nich potrafią syntezować, Ty dajesz jeszcze Calopet więc niedoborów się nie bój, calopet jest dobrą pastą, ale pamiętaj by nie szaleć z ilością, dla zdrowej fretki wystarczy kilka lizów dziennie.
Napisz jeszcze jakim mięsem karmisz smroda to obgadamy czy to dobry wybór
Przykład z mojego terenu, na tę chwilę mam 11 na RAW (dieta naturalna, trochę się różni od BARF), dla całej bandy dziennie dodaję 1-2g drożdży naprzemiennie z 1-2g tauryny, łyżką stołową tranu (jesienią i zimą gdy czas linienia, wiosną i latem nie daję), raz w tygodniu mają dzień na żółtko, wtedy dostają po pół żółtka na sztukę, poza tym dodaję czasami żółtko do mięsa i prawie zawsze do gerbera.
Te wymienione przeze mnie to taka podstawa, możesz stosować suszoną hemoglobinę (ja nie daję, moje fretki pobierają żelazo z zawartości kości, krwistych części mięsa, podrobów i innych, bardziej horrorystycznych rzeczy), skorupki jaj zamiast kości, algi, sporo tego jest, poczytaj w dziale o suplementach
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
Bąk dostaje różne rodzaje mięs (oprócz wieprzowiny), stawiam na różnorodność i oryginalność. Zwykle niestety karmiłam ją tylko jednym rodzajem przez kilka dni, później zmieniałam, np. 2 dni kurczak, 2 dni cielęcina, 2 dni wołowina, 2 dni rybka, 2 dni żaba, 2 dni wątróbka, 2 dni baranina (to mniej więcej ostatnia kolejność). Gdy mam okazję kupić coś lepszego to oczywiście inwestuję. Dodatkowo dostaje żółteczko albo jajko przepiórcze (około raz w tygodniu właśnie), plasterek banana, jabłka, ogórka, papryki. Do tego zawsze na oko sypałam pokruszone skorupki jaj.
Z tego co już się nauczyłam muszę dokupić taurynę, algi i zmienić olej, bo dawałam Olisanę (olej winogronowy, olej z kanoli, olej z ryżu, olej kukurydziany, olej sezamowy razem), a chyba powinnam zastąpić to tranem.
Jeszcze mam pytanie - czy mogę dać jej mięso strusia? Bo kupiłam w Ekozwierzaku dla kota docelowo. Czy taka mieszanka struś, koń i królik może być podawana fretce? Do tego co dwa dni bym jej kupowała tak jak teraz coś świeżego i mieszała (królik i struś są z kością)?
Z tego co już się nauczyłam muszę dokupić taurynę, algi i zmienić olej, bo dawałam Olisanę (olej winogronowy, olej z kanoli, olej z ryżu, olej kukurydziany, olej sezamowy razem), a chyba powinnam zastąpić to tranem.
Jeszcze mam pytanie - czy mogę dać jej mięso strusia? Bo kupiłam w Ekozwierzaku dla kota docelowo. Czy taka mieszanka struś, koń i królik może być podawana fretce? Do tego co dwa dni bym jej kupowała tak jak teraz coś świeżego i mieszała (królik i struś są z kością)?
Dobrze karmisz, pamiętaj jedynie by mięso było z tłuszczykiem i skórą (nie usuwaj tego), jasne, może dostać koninę i strusia, im więcej różnych gatunków, tym mniejsze możliwości niedoborów, sprawdź tylko wielkość kości w mielonce, fretka, która jeszcze nie jadła kości powinna zacząć od drobno mielonych, z czasem daje się częściej kawałek z całą kością (ja polecam żeberka z królika i porcje rosołowe) by zwierzak nauczył się je gryźć.
Olej koniecznie zmień, roślinne są niewskazane dla fretek bo poza obciążeniem wątroby i nerek, nic więcej nie dają, kup olej z łososia lub tran i dodawaj po trochu.
Olej koniecznie zmień, roślinne są niewskazane dla fretek bo poza obciążeniem wątroby i nerek, nic więcej nie dają, kup olej z łososia lub tran i dodawaj po trochu.
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
Harpio - RAW?
Mogę wiedzieć co to znaczy?
Północ masz w tym dziale mój temat (przeniesiony z "Powitalni"
) w którym piszę jakie mięska daje fretkom
Na tłuszcz są najlepsze podudzia kurze bądź indycze
Możesz też dawać szyjki z gołębi w całości (moje b. chętnie je rozgryzają bo są małe), szyjki z kurczaka (pokroić na cienkie plasterki) albo szyje z indyka (ale to już dla bardzo zaawansowanych "kościopożeraczy"
)
Głaski dla Odysejki
Północ masz w tym dziale mój temat (przeniesiony z "Powitalni"
Na tłuszcz są najlepsze podudzia kurze bądź indycze
Głaski dla Odysejki
Ja sama czekam na dokładniejszy opis, na razie wiem tyle, ile znalazłam w necie (bo się okazało, że większość freciego życia, karmiłam zwierzaki bardziej pod RAW, niż BARFAlani pisze:Harpio - RAW?Mogę wiedzieć co to znaczy?
![]()
RAW to dieta naturalna, surowa, która zakłada podawanie zwierzęciu tego, co może upolować w naturze, potrzebne witaminy i minerały pobiera z organizmu ofiary, fakt, że w naszych warunkach trudno o pełen RAW bo kto rzuci fretce całego królika czy całego gołębia, mimo wszystko staramy się odtwarzać naturalne składniki diety tchórza.
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
Re: Przepisy fretkowe - dyskusja
harpia polecam zatem angielskie publikacje jako że tu się fretki nie na futra a na króliki trzyma to jednak dieta zorientawana jest właśnie na mieso i kości.harpia pisze: Północ, tak jak pisałam już wcześniej, nie da się stworzyć tak dokładnych przepisów dla fretek, jak mają koty, nie mamy na tyle szczegółowych informacji o potrzebach fretek, nawet księgi i publikacje z ferm futerkowych nie są zbytnio użyteczne bo opierają się jedynie na zapotrzebowaniu na kalorie. Nigdzie nie znalazłam wiarygodnych informacji o potrzebach tych zwierząt. Czasami posiłkuję się informacjami z książek fermowych opisujących żywienie mięsożernych zwierząt futerkowych (lisy, norki), o tchórzach takiej książki nie widziałam.
Widziałam kilka naprawdę dobrych publikacji, jedną z nich mam w domu (o ile Kasia komuś nie pożyczyła bo to tak naprawdę jej książka)
dość dobrze opisana sprawa karmienia, pielęgnacji a także charakter i wiele innych kwestji opisanych z punktu widzenia żyjących z fretkami nie obługujących klatki (brrrrrr
ja mam coś w tym stylu
http://www.petsathome.com/shop/the-ferr ... ook)-11699
nawet też z tego sklepu, patrząc po streszczeniu moja i ta książke niewiele się różnią
ale są też takie publikacje:
http://www.amazon.co.uk/Essential-Ferre ... pd_sim_b_1
zerknijcie też na sugestie pod spodem
tytuł mojej podam jutro bo dziś już Kasia śpi i nie chcę się jej kręcić po pokoju
http://www.petsathome.com/shop/the-ferr ... ook)-11699
nawet też z tego sklepu, patrząc po streszczeniu moja i ta książke niewiele się różnią
ale są też takie publikacje:
http://www.amazon.co.uk/Essential-Ferre ... pd_sim_b_1
zerknijcie też na sugestie pod spodem
tytuł mojej podam jutro bo dziś już Kasia śpi i nie chcę się jej kręcić po pokoju
Brakuje mi trochę bardziej naukowych publikacji dotyczących analizy potrzeb żywieniowych fretek biorąc pod uwagę specyficzne cechy ich układu pokarmowego. Jak wspomniałam to co jest w książkach weterynaryjnych w rozdziałach dot. żywienia jest trochę żenujące, pewne informacje trzeba wyciągać z pomiędzy wierszy, w poradnikach też są ogólniki.
Na przykład zapotrzebowanie na pewne aminokwasy. Dość powszechnie wiadomo, że tauryna jest niezbędna, wpływa na funkcjonowanie serca i oczu, ale dotrzeć jakie jest konkretnie zapotrzebowanie to już się trzeba napocić. A już sporadycznie spotyka się informacje o tym, że białko roślinne m.in. nie zawiera aminokwasów z siarką (metioniny i cysteiny), która jest przerabiana i wydalana przez nerki, podnosząc pH moczu i chroniąc przed stanami zapalnymi. I tak jeszcze trochę mogę ciągnąć, a poszukuję takich właśnie analiz :)
Na przykład zapotrzebowanie na pewne aminokwasy. Dość powszechnie wiadomo, że tauryna jest niezbędna, wpływa na funkcjonowanie serca i oczu, ale dotrzeć jakie jest konkretnie zapotrzebowanie to już się trzeba napocić. A już sporadycznie spotyka się informacje o tym, że białko roślinne m.in. nie zawiera aminokwasów z siarką (metioniny i cysteiny), która jest przerabiana i wydalana przez nerki, podnosząc pH moczu i chroniąc przed stanami zapalnymi. I tak jeszcze trochę mogę ciągnąć, a poszukuję takich właśnie analiz :)
znalazlam dwie takie publikacje
http://www.amazon.com/exec/obidos/ASIN/ ... anferretas
oraz
http://www.amazon.com/exec/obidos/ASIN/ ... anferretas
tylko tu dziwi mnie to postawienie fretek obok królików i gryzoni
http://www.amazon.com/exec/obidos/ASIN/ ... anferretas
oraz
http://www.amazon.com/exec/obidos/ASIN/ ... anferretas
tylko tu dziwi mnie to postawienie fretek obok królików i gryzoni