Najciekawsze zdjęcia naszych zwierząt
To są ślepia Tośka w wersji filmowej 
Zaś jeżeli chodzi o pręgowaną tośkową posturę (a przy okazji akrobacje na kabinie prysznicowej) to bardzo proszę tutaj. Z tym, że jest to Tosiu w wieku ok. 4 miesięcy, teraz jak pisałam jest bardziej kudłaty i ma bujny kołnierzyk, który trzeba pod brodą podcinać, bo się w BARF-nej zupie macza
Zaś jeżeli chodzi o pręgowaną tośkową posturę (a przy okazji akrobacje na kabinie prysznicowej) to bardzo proszę tutaj. Z tym, że jest to Tosiu w wieku ok. 4 miesięcy, teraz jak pisałam jest bardziej kudłaty i ma bujny kołnierzyk, który trzeba pod brodą podcinać, bo się w BARF-nej zupie macza
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Ślepia przecudne
. Różnica jest chyba tylko w sierści, znaczy w długości, Maks ma króciutką. Przez to pyszczek jest taki... pociągły
. A, no i w budowie, Maks ma 4,5 miesiąca i jakby miał troszkę dłuższe łapki. To będzie tygrys
. Jak się wyciągnie na kanapie podczas snu (pozycja nr 1540
pt. "kot na metry") to ma 72 cm długości, na krzesłach się nie mieści
. Waży 2,7 kg. Ale oczy i spojrzenie identyczne mają 
To Tosiek na tę kabinę wchodził na raty? Ja już się przestraszyłam, ze tak skakał bezpośrednio
. Mojemu jeszcze to do głowy nie przyszło, chociaż lubi buszować w kabinie
. A co z ogonkiem się stało?
To Tosiek na tę kabinę wchodził na raty? Ja już się przestraszyłam, ze tak skakał bezpośrednio
Tosiek jest bobtail kurylski długowłosy, a te koty nie mają ogonów tylko mniejsze lub większe pompony na dupkach 
A na kabinę wchodzi się tak - skok na sedes, z sedesu na półkę nad umywalką, stamtąd na szafkę, z szafki na wieszak do ręczników a stąd już kabina prysznicowa na wyciągnięcie łapy
A na kabinę wchodzi się tak - skok na sedes, z sedesu na półkę nad umywalką, stamtąd na szafkę, z szafki na wieszak do ręczników a stąd już kabina prysznicowa na wyciągnięcie łapy
Ostatnio zmieniony 2016-08-10, 20:39 przez Skipper, łącznie zmieniany 1 raz.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Ziółko.... heh, cały zielnik
najfajniej wygląda jak coś zbroi i wie, że zbroił
wtedy ucieka w drugą stronę, kładzie się grzecznie zwinięty w kłębek, oczy maślane robi i udaje zaspanego
. Zawsze wiem, że coś wykombinował
. Ale Mufka też nie jest lepsza, jak dostanie kociego bzika, szajba odbija na całego to nie wiem czy nie gorsza od Maksa
i jeszcze go podpuszcza i zaczepia
. Ogólnie jest grzeczniejsza, można ją wychować, jakby szybciej się uczyła, że czegoś nie wolna. Maks nie 
O tak, skąd ja to znam. Pisałam już chyba, Tosiek jako coś przeskrobie to od razu do mnie przylatuje, mizia się i jest taki słodki, że go do rany bez dezynfekcji można przykleić
Niewiniątko, koci aniołek bez skazy od urodzenia normalnie
A propos, te ogromne uszy Maksa to kojarzą mi się z jakąś kocią rasą...
Któraś z dziewczyn wrzucała fotki takiego kota na forum, ale to chyba z rok albo z dwa lata temu było i ciężko mi sobie przypomnieć...
Niewiniątko, koci aniołek bez skazy od urodzenia normalnie
A propos, te ogromne uszy Maksa to kojarzą mi się z jakąś kocią rasą...
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Też mnie te uszy od początku zastanawiają
brakuje jeszcze na czubkach takich rysiowatych dzyndzelków
to jest w ogóle okropna gaduła - od płaczu dziecięcego, w kuchni rzecz jasna jak sępi o jedzenie
po serenady, kwakania, podszczekiwania, różne dźwięki wydaje
. Często siedząc na parapecie. A nie, płacze jeszcze jak mu się Mufka schowa, chodzi i jej szuka. A Mufka to kot niemowa
od wielkiego dzwonu zrobi takie kozie "meee" 
