Witaj shana 55 na forum.
Napiszę najprościej jak potrafię, bazując także na swoich doświadczeniach i błędach przeszłości.
U kotów problem ze struwitami bierze się generalnie z diety i trybu życia.
Jeśli chodzi o dietę, to jeśli chcemy uniknąć kryształów, najważniejsze, aby dieta zapewniała dużo wody i była zbilansowana.
Twoje błędy w karmieniu:
1. Jeśli podajesz chrupki, nawet raz dziennie to zmniejszasz kotom ilość wody w karmie. Kot musiałby jej dodatkowo dużo wypić poza posiłkami, a kot z tendencją do struwitów w ogóle nie powinien jeść suchego.
2. Jeśli podajesz na kolację czyste mięsko, to kot dostaje za dużo fosforu (nie ma równowagi między wapniem i fosforem w diecie).
Jeśli chodzi o tryb życia, to problem struwitów częściej dotyka kocury wyłącznie domowe, bo te wolno żyjące, bądź wychodzące, mają możliwość się wybiegać (mocz znajdujący się w pęcherzu przemieszcza się i nie pozwala wytrącać się kryształom/formować kamieniom, ujmując to w takim uproszczeniu).
Co możesz zrobić jako minimum?
Jeśli chodzi o dietę, najlepiej byłoby zastąpić chrupki mokrym jedzonkiem. Jeśli nierealne, to spróbuj dopajać koty (wszystkie bez wyjątku) wodą/ polecanymi herbatkami ze strzykawki. Jeśli koty są w miarę obsługiwalne, to dasz radę (a pisałaś, że młodego już dopajałaś,więc po prostu kontynuuj, pilnując, aby każdy dostał minimum 50 ml dziennie wody na kilogram masy swojego ciała ,wliczając wodę z karmy i mięsa. Jeśli trudno Ci oszacować to lepiej dopajaj więcej niż mniej). Ja też mam 4 koty i codziennie bez wyjątku wszystkie je dopajam (wcale nie mało, bo mam nerkowce, które wody potrzebują znacznie więcej, trzy z nich we wczesnej młodości były dzikie i trudne w obsłudze, a dzisiaj na tyle mi ufają, że choć wolałyby zapewne, abym dała im spokój, to jednak się tym zabiegom poddają bez stresu, to jest kwestia przyzwyczajenia, nie wolno odpuszczać). Woda/mokra dieta to podstawa , aby uniknąąć problemów i chorób układu moczowego u zwierząt (powie Ci to każdy uczciwy i kompetentny weterynarz).
Jeżeli nie możesz dawać kotom 100% Barfa (nie zrozumiałam dlaczego? z powodów finansowych czy grymaszących 4 futrzaków gustujących w odmiennej diecie?na pewno na jedno i drugie da się znaleźć sposób), to chociaż spróbuj suplementować mięso mączką ze skorupek jaj. Jest ona naturalnym źródłem wapnia (możesz ją sobie zrobić sama w domu) i zbilansuje fosfor ( dowolny kalkulator barfowy wyliczy Ci dawki).
Co do ruchu. Zachęcaj koty do aktywności. Jeśli masz czas, organizuj im zabawy, żeby potrząsały ciałkiem

, chociaż to i tak nie to samo co swobodne codzienne bieganie po dworze, skakanie po drzewach, etc. .