Problemy żołądkowo-jelitowe psów na BARFie
-
isabelle30
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
To chyba nie jest możliwe. Jakakolwiek wbita drzazga dałaby już potężny stan zapalny i silne objawy otrzewnowe. W tej chwili nie dawaj kości - wapń uzupełniaj skorupkami z jaj lub mączką kostną
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Potrzebna burza mózgów.
Znajoma ma 4 psy. Trzy z nich od jakiegoś czasu, nieregularnie wymiotują niestrawiony pokarm po kilku godzinach od posiłku. Po różnych pokarmach, bez wyraźnego wzoru
Psy są żywe, energiczne, mają apetyt, wypróżniają się normalnie.
Ale jednak niepokojące jest to, że wymiotują niestrawiony pokarm tyle godzin po posiłku. Jego już dawno tam niepowinno być (w żołądku)
Pogłówkujemy?
Znajoma ma 4 psy. Trzy z nich od jakiegoś czasu, nieregularnie wymiotują niestrawiony pokarm po kilku godzinach od posiłku. Po różnych pokarmach, bez wyraźnego wzoru
Psy są żywe, energiczne, mają apetyt, wypróżniają się normalnie.
Ale jednak niepokojące jest to, że wymiotują niestrawiony pokarm tyle godzin po posiłku. Jego już dawno tam niepowinno być (w żołądku)
Pogłówkujemy?
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
To są mieszańce w typie husky. Jadają mięso
bodroby i kości. Wymiotują nie "razem" i po różnych posiłkach. Nie jest możliwe, zeby to było przejedzenie - koleżanka napisała, że wymiotują tylko kiedy karmione są 2razy dziennie (porcja dzienna rozłożona na 2), przy jednym posiłku dziennie wymioty się nie zdarzały. Wszystkie 3 jadają łapczywie - ale w takim wypadku wymioty byłyby raczej od razu a nie po 5-6godzinach.
O to właśnie chodzi, że nie m konkretnego wzoru ani z rodzajem pokarmu, ani z częstotliwością wymiotów. Jedyne 2 wspólne w tym wszystkim to to, że wszystkie 3 jedzą szybko (zawsze) i brak wymiotów przy serwowaniu dużych posiłków na raz
Mnie martwi przede wszystkim to, że to jest po tak wielu godzinach nadal obecne w żołądku i nie ruszone - wymiotowane są całe kawały
Chwilowo koleżanka dostała prikaz diety eliminacyjnej i prowadzenia dziennika żywienia/wymiotów
O to właśnie chodzi, że nie m konkretnego wzoru ani z rodzajem pokarmu, ani z częstotliwością wymiotów. Jedyne 2 wspólne w tym wszystkim to to, że wszystkie 3 jedzą szybko (zawsze) i brak wymiotów przy serwowaniu dużych posiłków na raz
Mnie martwi przede wszystkim to, że to jest po tak wielu godzinach nadal obecne w żołądku i nie ruszone - wymiotowane są całe kawały
Chwilowo koleżanka dostała prikaz diety eliminacyjnej i prowadzenia dziennika żywienia/wymiotów
Aktualnie nie mial badanego kalu, ale odrobaczany byl kilka miesiecy temu, teraz odbywa kuracje orzechem czarnym, nie wiem, czy on na to dziala. W przyszlym tyg zrobie badanie kalu jesli nic sie nie poprawi. Jedno jest pewne, sprawa na pewno dotyczy jelit - albo mocne podraznienie, albo robale, mniej prawdopodobne jest to, ze cos tam siedzi...
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Wiesz, mnie się wydaje, że to, czym one wymiotują, pochodzi raczej z jelit niż z żołądka. Pies i kot potrafią zarzucić treścią pokarmową z jelit nawet po wielu godzinach. Być może problem tkwi w enzymach i może trzeba wspomóc im trawienie dodając niewielkie ilości enzymów trzustkowych. Jeżeli znajoma ma możliwość zdobycia świeżej trzustki wołowej, to mogłaby jeszcze takiego patentu spróbować.ciocia_mlotek pisze:Bardziej jednak chodzi mi o poznanie, w miarę możliwości przyczyn.
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Czynnik wspólny to dieta (tutaj upatrywałabym przyczyny), ew. predyspozycje rasowe i skłonności genetyczne. Niezależnie od wszystkiego poza modyfikacją diety, zadbałabym też o to aby wspomóc proces trawienia i osłonić wrażliwy żołądek i jelita.
Co jeszcze jest wspólne? woda, stres, leki i środki odrobaczające, dodatki, o których nie wiemy, a które stosuje koleżanka ew. coś na spacerze, co zjadają psy korzystając z nieuwagi właściciela.
Co jeszcze jest wspólne? woda, stres, leki i środki odrobaczające, dodatki, o których nie wiemy, a które stosuje koleżanka ew. coś na spacerze, co zjadają psy korzystając z nieuwagi właściciela.