Jajko - kontrowersyjny cud natury
-
isabelle30
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
-
isabelle30
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
Mimo wszystko nie robiłabym tego. Awidyna zwiąże już biotynę podczas mieszania, a do żołądka trafi nieprzyswajalny kompleks. pH 1-2 w żołądku psa czy kota jest tylko gdy ten jest pusty. Obecność pokarmu zawsze podnosi pH.Tufitka pisze:to już nie muszę się bawić w oddzielanie białka od żółtka tylko dać do mieszanki wszystko
Ja daję do mieszanek dla kota wyłącznie żółtka i nie zmienię tego.
Ostatnio zmieniony 2016-12-14, 15:53 przez dagnes, łącznie zmieniany 1 raz.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Po przeczytaniu tego tematu doszłam do wniosku, że jednak bardzo zacofana jestem i prędzej by mi ręka uschła niż bym całe surowe jajko psu podała
. Moje dostają raz w tygodniu po jednym żółtku od wiejskiej kury, a suki po porodzie i karmiące częściej. Pies, który aktualnie kryje również żółtko czasami dostanie w bonusie.
Raz, czasami dwa razy do roku (w zależności czy uda się zdobyć) dostają jedno żółtko ze strusiego jaja , na cale stado.
Nie widzę sensu w podawaniu całych jajek, a potem uzupełniania biotyną. To tak nie działa. Awidyna blokuje przyswajanie biotyny.
Biotynę podaje dwa razy do roku w okresie linienia, ale jej nie nadużywam. Wszystko w umiarze. Psy wygladają oki, sierść błyszcząca, pięknie jest i tego się będę trzymać.
Surowemu białku mówimy NIE
Raz, czasami dwa razy do roku (w zależności czy uda się zdobyć) dostają jedno żółtko ze strusiego jaja , na cale stado.
Nie widzę sensu w podawaniu całych jajek, a potem uzupełniania biotyną. To tak nie działa. Awidyna blokuje przyswajanie biotyny.
Biotynę podaje dwa razy do roku w okresie linienia, ale jej nie nadużywam. Wszystko w umiarze. Psy wygladają oki, sierść błyszcząca, pięknie jest i tego się będę trzymać.
Surowemu białku mówimy NIE
-
isabelle30
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
Kikimora... oczywiście masz prawo do własnego zdania i postępowania.
Natomiast piszesz, że przeczytałaś cały temat a potem podajesz argumenty wskazujące na to, że NIE przeczytałaś...
Na przyszłość - najpierw pomyśl, potem pisz.
I chciałabym być dobrze zrozumiana - to jest wyłącznie Twoja decyzja i Twoje zdanie na temat podawania jajek. Mnie nic do tego i nie mam zamiaru wpływa na zmiane Twojego postepowania.
Przypominam tylko, że jesteśmy na forum o tematyce żywienia mięsożernego drapieżnika dietą naturalną. Tak jak ma to miejsce w naturze.... oddzielanie białka od żółtka w naturze nie występuje.
Natomiast piszesz, że przeczytałaś cały temat a potem podajesz argumenty wskazujące na to, że NIE przeczytałaś...
Na przyszłość - najpierw pomyśl, potem pisz.
I chciałabym być dobrze zrozumiana - to jest wyłącznie Twoja decyzja i Twoje zdanie na temat podawania jajek. Mnie nic do tego i nie mam zamiaru wpływa na zmiane Twojego postepowania.
Przypominam tylko, że jesteśmy na forum o tematyce żywienia mięsożernego drapieżnika dietą naturalną. Tak jak ma to miejsce w naturze.... oddzielanie białka od żółtka w naturze nie występuje.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Przeczytałam. Argumenty mnie nie przekonały. Tak się składa, ze miałam w swoim życiu kilkuletni epizod z karmieniem dzikich zwierząt w zoo i zapewniam, że takie zwierzątko jak fenek, lisek pustynny, cale jajko w ryjek swój wątły bierze , rozbija i wyjada tylko żółtko, a białko oddziela.Znaczy da się
Zazwyczaj zawsze myślę, a potem piszę
Czytać ze zrozumieniem troszkę też umiem. wyraziłam swoja opinię i tyle.
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Ale jednym z "argumentów" była chemia dość konkretnie opisana
a nie opinia na temat.
W zoo też mam inne doświadczenia - może nasze zwierzaki były jakieś inne ale nie bawiły się w oddzielanie białka od żółtka. Widywałam też w naturze rozbite jaja, często świeża sytuacja - nie widziałam aby poza skorupką cokolwiek zostawało. Mój pies jak dostanie całe jajko to je rozbija i wylizuje wszyściutko do czysta
Oczywiście, masz prawo mieć swoją opinię w temacie i robic tak, jak uważasz za słuszne. Ale według mnie jest to po prostu zbędne dodawanie sobie roboty (nawet jeśli jest to kilka sekund)
W zoo też mam inne doświadczenia - może nasze zwierzaki były jakieś inne ale nie bawiły się w oddzielanie białka od żółtka. Widywałam też w naturze rozbite jaja, często świeża sytuacja - nie widziałam aby poza skorupką cokolwiek zostawało. Mój pies jak dostanie całe jajko to je rozbija i wylizuje wszyściutko do czysta
Oczywiście, masz prawo mieć swoją opinię w temacie i robic tak, jak uważasz za słuszne. Ale według mnie jest to po prostu zbędne dodawanie sobie roboty (nawet jeśli jest to kilka sekund)