Maszynki do mielenia mięsa

Narzędzia i sprzęty do przygotowania, przechowywania i serwowania BARFnych posiłków
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
eleria
Posty: 61
Rejestracja: 2011-09-21, 20:08
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: eleria »

_Jadis_ pisze:SKrzydelka spokojnie miele narazie w takiej najprostszej przedpotopowej maszynnce i idzie jak zloto. ;D Przynajmnije nic mi sie nie przegrzewa...no chyba , ze ja sama :mrgreen:
Podziwiem mnie skrzydełka w takiej maszynce pokonały :oops: - przerzuciłam się na udka, bo mi się łatwiej miażdżą tasakiem, a zmiażdżone trafiają już do maszynki elektrycznej ;-)
Awatar użytkownika
_Jadis_
Posty: 872
Rejestracja: 2011-10-07, 16:10
Lokalizacja: Zg-c / Legnica

Post autor: _Jadis_ »

heheh jak ja czuje , ze mnie pokonuja to zatrudniam TŻ ;p
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
Obrazek
TeraMy-Ocicats
Posty: 5
Rejestracja: 2011-12-30, 12:40
Lokalizacja: Zgorzelec
Kontakt:

Post autor: TeraMy-Ocicats »

Tylko "podobno", dlatego należy poddać obróbce termicznej skorupki. Nie ma co się zepsuć. Sucha masa się nie psuje.
bonsai88
Posty: 8
Rejestracja: 2012-05-04, 23:31

Post autor: bonsai88 »

A jaką maszynkę RĘCZNĄ polecilibyście dla 1 kota i 1 psa [owocki! warzywka! mama zabrała sokowirówkę :lol: ]? Nie umiem się zdecydować czy lepsza będzie 8 czy 10 :roll: . Czym to się tak na prawdę różni? Którą się łatwiej mieli? Błagam, poratujcie blondynkę w wyborze :mrgreen: .

Chociaż jedno już dzięki wam wiem... Chcę mieć szarpak, sitko średnie, sitko małe, komplet ostrzy... wszystko chcę mieć, natura zbieracka się we mnie odzywa :hair: .
isabelle30
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

A czy ja mogłabym dowiedzieć się jak dokładnie wyglada ta obróbka termiczna skorupek na patelni? zaczynam własnie swoją przygode ze skorupami....

A wracając do tematu - mam Zelmera Dianę. Jest fajna bo można do niej dokupic kolejne elementy. I mam juz w ten sposób szatkownicę oraz od niedawna młynek żarnowy który wczoraj zmielił na drobniutki pył 2 kg morszczynu.

Kosci w sumie nie mieliłam nigdy w mojej maszynce oprócz łapek kurzych gdy jeszcze bylismy w epoce jedzenia gotowanego. Robiłam wtedy taka pachnącą galeretę w której było mnóstwo róznych mięs i warzyw. Ale myślę że drobne gnatki drobiowe pójdą dobrze.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
TeraMy-Ocicats
Posty: 5
Rejestracja: 2011-12-30, 12:40
Lokalizacja: Zgorzelec
Kontakt:

Post autor: TeraMy-Ocicats »

Skorupki wrzucam na rozgrzaną patenie patelnię i tłuczkiem do ziemniaków rozdrabniam je. Akcja trwa ok 30 min. W natepnym etapie wrzucam do mozdzierza i mam gotową mączkę.
Pod wpływem wysokiej temperatury ewentualna salmonella zostaje unicestwiona. Musisz sobie wybrać odpowiednią temp pod patelnią - za wysoka spowoduje gwałtowne przypalenie skorupek.
Życzę sukcesów :food:
kasumi
Posty: 48
Rejestracja: 2012-05-05, 09:28
Lokalizacja: Kraków

Post autor: kasumi »

Ja po męczeniu się ze starożytną maszynką na korbkę która co chwilę się zatykała zakupiłam w końcu Zelmera Dianę. Jak na razie jest super, (choć nie mieliłam jeszcze w niej kości), zmieliłam ~3 kg mieszanki (serca, żołądki, kurzy cyc, gulasz z wołu) w niecałe 5 min i z całym mięsnym burdelem (krojenie, mielenie, pakowanie, sprzątanie) uporałam się w niecałe pół godziny :) Poza tym ma szatkownicę z różnymi wymiennymi ostrzami tak więc nie tylko koty ale i ja - niemięsożerna jestem zadowolona :) Poza tym nabyłam jeszcze tasak, co prawda kauflandowski ale np. z twardą wołowiną radzi sobie dobrze, ale nie próbowałam jeszcze ciachać nim kości.
Obrazek
Awatar użytkownika
Bianka 4
Posty: 1070
Rejestracja: 2011-09-21, 20:14
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Bianka 4 »

Od kilku miesięcy też jestem szczęśliwą posiadaczką Diany (muszę do niej dokupić szatkownicę 8-) ) Ze skrzydełkami radzi sobie całkiem dobrze - chociaż za każdym razem się boję, że zastrajkuje :oops: Niestety poległa na bardzo ścięgnistej wołowinie :roll: Zerwało się sprzęgiełko ślimaka. Wymieniłam i działa.

Mam tylko problem jak zaznaczyć skutecznie sitko (chyba tak to się nazywa), żeby wiedzieć którą stroną przylega do nożyka ?
kasiek
Posty: 25
Rejestracja: 2012-03-14, 13:26
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: kasiek »

...mąż kupił mi kotkę, to była jego decyzja, że to już w tej chwili kupujemy kota, więc musiał kupić też dobry sprzęt do barfa bo od razu mu powiedziałam, że puszkami kota nie będę karmiła :). I tak dzięki mojej Bezuli mam wymarzonego robota wieloczynnościowego :D
Kenwood Major Titanium KM 023. Skrzydełka łyka prawie w całości, z racji tego, że go "szanuję" rozbijam tłuczkiem część przy chrząstce i wrzucam przecięte na pół.

Wołowinę lepiej mieli się lekko zmrożoną, ścięgna się wtedy nie plączą wokół nożyka. Albo może lepiej zrezygnować z mielenia wołowiny i pociąć w kosteczkę, żeby kot miał co gryźć.
sliver_87
Posty: 395
Rejestracja: 2011-09-22, 17:42
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: sliver_87 »

a ja zakupiłam w koncu szarpak do zelmera- 5mm i wczoraj przerobilam 13 kg miesa lacznie ze skrzydlami, korpusami i szyjami indyczymi.
super sprawa. kosci oczywiscie zmieone na drobnych oczkach, miesa na szarpaku. ilez czasu i wysilku to zaoszczedzilo!! skrzydła poszły w całosci, tylko w stawach połamałam. szyje to był wiekszy problem ale tez dalo rade.
ale teraz zamrazalnik ma problem ze zmrozeniem takiej ilosci miesa :)
Obrazek
bonsai88
Posty: 8
Rejestracja: 2012-05-04, 23:31

Post autor: bonsai88 »

Silver zazdroszczę zamrażalki, która tyle pomieści :-P . W mojej jest podział - górna półka [wysoka i większa] dla psa, dolna dla kota... a sobie muszę kuopwać mięso na bierząco, półek zabrakło :lol: .

Swoją drogą taki szarpak to moje marzenie, ale musi trochę poczekać... Wydatki staram się podzielić - w zeszłym miesiącu kupiłam maszynkę, a tym suplementy [na razie mam FC], w przyszłym chcę wagę i inne sitka + ostrza do maszynki.
sliver_87
Posty: 395
Rejestracja: 2011-09-22, 17:42
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: sliver_87 »

bonsai- pamiętam to kupowanie po kolei wszystkiego :) ale warto, warto. dla kiciow;)
Obrazek
Awatar użytkownika
coztego
Posty: 262
Rejestracja: 2011-10-07, 14:33
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: coztego »

Osłabłam dzisiaj przy mieleniu :-| Mam 25 letnią maszynkę elektryczną, dzielnie sobie działa, choć czasem jej ciężko, ale przy BARFie zaczęła dogorywać :roll:

Nie mielę kości, bo kocica ich nie dostaje, tylko mięso. Przed mieleniem kroję drobno, ale i tak się zawijają skóry i ścięgna na nożu, strasznie dużo czasu tracę na to mielenie. Na raz przerabiam tylko kilogram mięsa, a mielę 2 razy dłużej niż kroję :roll: Kupiłam nowy nóż, pełna nadziei zabrałam się za mielenie, ale niestety, nie pomogło.

Jako, że maszynka i tak jest na wykończeniu, a nowa nie kosztuje fortuny, zdecydowana jestem w przyszłym miesiącu zaszaleć i kupić. Ale powiedzcie mi, czy nowa zmieli te skórkowe kawałki mięsa?
Awatar użytkownika
harpia
Posty: 713
Rejestracja: 2011-09-15, 22:04
Lokalizacja: Libiąż
Kontakt:

Post autor: harpia »

Skórki z kurczaka?
Zelmer bez problemu daje radę, indyczych nie mielę, wyrzucam.

Spróbuj zdjąć skórę i z woreczku, na płasko, wepchać do zamrażarki, żeby się ścięła, po 15-20 minutach powinna być lekko nadmrożona, wtedy mieli się lepiej (tłuszcz tężeje)
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
Awatar użytkownika
coztego
Posty: 262
Rejestracja: 2011-10-07, 14:33
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: coztego »

harpia pisze: Spróbuj zdjąć skórę i z woreczku, na płasko, wepchać do zamrażarki, żeby się ścięła, po 15-20 minutach powinna być lekko nadmrożona, wtedy mieli się lepiej (tłuszcz tężeje)
Następnym razem spróbuję :->
ODPOWIEDZ