Był taki niespokojny, cały latał, biegał to ja się wzięłam za uspokajanie go. Głaskałam, miziałam, no i na nieszczęście przybliżyłam nosa do jego pyszczka... Jak na złość się wtedy wybudził się i ugryzł mnie w nos
Ciekawostki na temat kotów
- scarletmara
- Moderator
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
- vesela krava
- Moderator
- Posty: 952
- Rejestracja: 2011-12-08, 19:06
- Lokalizacja: Francja
Ja rowniez nie raz uzywam metody karmienia "przez sen" ale mniej silowo. Maly Kot je malo, ale kiedy postawie jej talerz kolo nosa gdy spi, to sie czesto budzi i zaczyna jesc. To pewnie jeszcze zachowanie kociece, pewnie gdyby obok byl cyc, to by wtedy ssala.
Mam ksiazke o psychologii kota autorstwa Joela Dehasse (ktora dobrze byloby w koncu przeczytac) i przypomnialo mi sie, ze jest w niej rozdzial o snie. W czasie snu koci mozg blokuje ruch, jednak dokonano eksperymentu w ktorym te blokade zniesiono operacyjnie . Okazalo sie, ze u zoperowanego w ten sposob kota sen paradoksalny zaczyna sie przez sledzenie wzrokiem wyimaginowanej ofiary (z zamknietymi oczami), nastepnie kot chodzi po klatce, czai sie na ofiare, uderza lapa (w powietrze), otwiera buzie jakby chcial ugryzc, myje sie, zlosci, ucieka, wylizuje dno klatki, natomiast nie zaobserwowano zachowan seksualnych.
Mam ksiazke o psychologii kota autorstwa Joela Dehasse (ktora dobrze byloby w koncu przeczytac) i przypomnialo mi sie, ze jest w niej rozdzial o snie. W czasie snu koci mozg blokuje ruch, jednak dokonano eksperymentu w ktorym te blokade zniesiono operacyjnie . Okazalo sie, ze u zoperowanego w ten sposob kota sen paradoksalny zaczyna sie przez sledzenie wzrokiem wyimaginowanej ofiary (z zamknietymi oczami), nastepnie kot chodzi po klatce, czai sie na ofiare, uderza lapa (w powietrze), otwiera buzie jakby chcial ugryzc, myje sie, zlosci, ucieka, wylizuje dno klatki, natomiast nie zaobserwowano zachowan seksualnych.
Jeszcze trochę i sobie pogadamy z nimi ?
http://nt.interia.pl/technauka/news-ucz ... Id,2167118
nie wiem czy dobry temat, ale czy można jakoś stwierdzić, że kot miał przodków rasowych? pytam z czystej ciekawości.
otóż będąc z młodszą kotką u weta pierwszy raz jakiś czas temu, na pytanie o umaszczenie wydałam dźwięczne "yyy", otworzyłam transporter i mówię że taki "burasek, tylko biszkoptowy" i ta mała mordka wyszła z transportera a stojąca obok pani, że budowa jak bengala. ja wtedy to totalnie to olałam, bo to takie pitu pitu.
ale ostatnio sobie czytałam, zupełnie przez przypadek, o bengalach. i charakter.. wypisz wymaluj mojej kotki
no tak 100%. i się zaczęłam zastanawiać, czy w ogóle jest opcja, że kot, który został znaleziony pod sklepem (znajoma poszła po cebulę, wróciła z kotem) może mieć we krwi bengala czy po prostu to taki zbieg okoliczności
nie to, żebym coś miała z tym robić albo się chwalić, traktuję to jako ciekawostkę właśnie i dumam
otóż będąc z młodszą kotką u weta pierwszy raz jakiś czas temu, na pytanie o umaszczenie wydałam dźwięczne "yyy", otworzyłam transporter i mówię że taki "burasek, tylko biszkoptowy" i ta mała mordka wyszła z transportera a stojąca obok pani, że budowa jak bengala. ja wtedy to totalnie to olałam, bo to takie pitu pitu.
ale ostatnio sobie czytałam, zupełnie przez przypadek, o bengalach. i charakter.. wypisz wymaluj mojej kotki
nie to, żebym coś miała z tym robić albo się chwalić, traktuję to jako ciekawostkę właśnie i dumam
a jaki tytuł książki? Wydanie polskie (może pdf - skan- byś jakoś udostępniła) czy obcojęzyczna?vesela krava pisze:Mam ksiazke o psychologii kota autorstwa Joela Dehasse
Tę masz " Wszystko o psychologii kota"? http://www.joeldehasse.com/books/guidepsychat.html
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
Hmmm... u człowieków to najpewniej DNA zbadać żeby pokrewieństwo wykryćhysteria pisze:nie wiem czy dobry temat, ale czy można jakoś stwierdzić, że kot miał przodków rasowych? pytam z czystej ciekawości.
Co do budowy - gdyby uszy miał klapnięte to fold mógłby być wśród przodków, jakby rolki na uszach się trafiły - wiadomo curl a pompon na dupie zamiast ogona to pewnikiem jakiś bobtail babcię albo prababcię dorwał (o ile kociszcze nie straciło ogona w jakimś wypadku).
Ale budowa i kolor ? Ciężko powiedzieć... Chociaż gdyby trafiły się np. lamparcie rozety na futerku szansa na bengalskiego przodka byłaby zapewne większa.
Jakkolwiek przyznam, że pytanie zadałaś bardzo ciekawe...
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
- vesela krava
- Moderator
- Posty: 952
- Rejestracja: 2011-12-08, 19:06
- Lokalizacja: Francja
- vesela krava
- Moderator
- Posty: 952
- Rejestracja: 2011-12-08, 19:06
- Lokalizacja: Francja
Mam tylko w formie papierowej i niezla cegla to jest. Tutaj mozna przeczytac fragmenty. A jezeli jakis rozdzial Cie interesuje, to moge w pracy zeskanowac. Minus jest taki, ze wiele zagadnien jest na dobra sprawe omawiane w kilku rozdzialach, bo podzial tematyczny jest nie do konca dobrze przemyslany.
Trochę smutne, ale z dobrym zakończeniem http://ciekawe.interia.pl/newsy/news-by ... Id,2326901

