To jest dopiero dramat - jaskółki siedzące bezczelnie na parapecie po samymi kocimi nosami...
Momentami to sobie jeszcze pióra czyściły (ku ich rozpaczy) mając w głębokim poważaniu szczekające i warczące koty siedzące po drugiej stronie moskitiery.
Situnia, Tosiek w wieku 8,5 miesiąca przebił wagą ponad 2-letnich Skippiego i Rico
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...(Zhuangzi 庄子)
Oj, u mnie taka jedna przeleciała koło balkonu i usiadła na parapecie okna sąsiadów, moja Valka wskoczyła od razu na barierkę. Jakby nie było zabezpieczającej siatki...
To jak traktujesz koty decyduje o twoim miejscu w niebie. - Robert A. Heinlein
U mnie próbowały złapać przez moskitierę
Któraś usiadła w górze okna (czepiając się pazurkami tynku) przy samiutkiej moskitierze - Rico momentalny skok i zawisł rozkrzyżowany na tej moskitierze. Nie zdążyłam zrobić zdjęcia, ale to było bombowe - kot w odległości 5 cm od jaskółki, która tylko siedziała i mrugała swoimi czarnymi oczkami. I oczywiście miała go w głębokim poważaniu.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...(Zhuangzi 庄子)
Aniek, jakie To Twoje psisko piękne jest, kolor grafitowy chyba, duży barfer dużo mięcha wchodzi.
bardzo często Bazyl właśnie tak lubi spać potem kicha bo ślina mu się zbiera.