Mazowieckie - opinie, uwagi, informacje

Opinie o usługach weterynaryjnych, dyskusje o weterynarzach
Awatar użytkownika
Bianka 4
Moderator
Posty: 1070
Rejestracja: 2011-09-21, 20:14
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Bianka 4 »

Wiem, którą masz na myśli... mało ogarnięta. Na szczęście moich psów nie dotykała ;-)
Mieszkałem z kilkoma mistrzami Zen. Wszyscy byli kotami - Eckhart Tolle
Obrazek
Awatar użytkownika
hysteria
Moderator
Posty: 203
Rejestracja: 2014-12-11, 13:53

Post autor: hysteria »

psy chyba lubi, ma nimi zawalony cały fejsbuk. kotów z pewnością nie lubi, widać w podejściu. no i nie ma o nich pojęcia. generalnie nie wiem jak taka osoba może pracować na pierwszej linii w przychodni, ale cóż.. sami sobie szkodzą.
ElaLenart
Moderator
Posty: 5
Rejestracja: 2018-01-31, 19:37

Post autor: ElaLenart »

Jeśli chodzi o dobrego neurologa to polecam dr Olszewskiego Klinika Auxilium w Milanówku (czynni całą dobę). Z powodzeniem od kilku lat prowadzi mojego psa, który ma wodogłowie neurologiczne i nikt mu nie dawał szans.

Oprócz dr Jodkowskiej polecacie jakiegoś dobrego stomatologa? Mój 1,5 roczny kocur od kilku miesięcy ma problemy z dziąsłami, podejrzenie plazmocytarnego zapalenia, ale większość wetów poleca sanację, która jak wiadomo może problemu nie rozwiązać. Sterydy nie pomagają, jednak zauważyłam poprawę od kilkunastu dni, kiedy skupiłam się na poprawie jego odporności - chciałabym aby jakiś mądry ktoś mógł poprowadzić mnie dalej, czy to rzeczywiście może pomóc albo znaleźć jakąś inną drogę :)
michalina11
Moderator
Posty: 1
Rejestracja: 2018-03-27, 17:28

Post autor: michalina11 »

Ja mogę polecić bardzo przyjemną , nowa, bardzo fajna przychodnia VET&PET w Warszawie,Szczególnie Panią dr. Joasię.
Awatar użytkownika
Milenka
Moderator
Posty: 169
Rejestracja: 2018-01-19, 23:28
Lokalizacja: Grodzisk

Post autor: Milenka »

Dzień dobry, czy ktoś może polecić dobrego weta w okolicy Grodziska Mazowieckiego? Idealnie przyjaznego barfowi.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Milenka, łącznie zmieniany 1 raz.
Komori
Moderator
Posty: 24
Rejestracja: 2019-10-22, 12:28
Lokalizacja: pod Poznaniem

Czy warto jechac do dr. Neski?

Post autor: Komori »

Mamy daleko i wi em juz ze drogo i 45 min wizyta, stan kota powazny u mnie nikt nie ma pojecia o prowadzeniu nerkowca. Kti byl i moze sie podzielic doswiadczeniem?
Nie mozesz uratowac wszystkich, ale probujac mozesz uratowac wiecej niz nic nie robiac
Awatar użytkownika
małga
Moderator
Posty: 893
Rejestracja: 2014-11-20, 22:03
Lokalizacja: znad morza/W-wa
Kontakt:

Post autor: małga »

Dziś miałam najdziwniejszą wizytę ze wszystkich. Zwykle weterynarz sam z siebie osłuchuje kota, dotyka, ogląda, pyta o różne rzeczy. Wizyta tzw kontrolna po rocznej przerwie, z pobraniem krwi, lekarka sprawdziła temperaturę i zadowolona. Musiałam prosić o każdą czynność a cały czas zastanawiałam się po co co w sumie, bo weterynarz nic nie mówiła i wyglądała jakby nie wiedziała co robi. Równie dobrze mogłam sama sobie kota pomacać :roll: Aż spytałam, czy Pani woli badać psy czy koty, bo głupio było mi spytać "czy Pani lubi w ogóle zwierzęta i czy Pani na pewno jest lekarzem?" ;-)
Jak zareagowalibyście na taką wizytę? Poza oczywistym "pamiętaj, tego lekarza unikać".
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki THE TRUTH IS OUT THERE
Sierra
Moderator
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Małga na coś takiego reaguję zmianą gabinetu :roll: ... No, chyba, że mam w tym gabinecie konkretnego, sprawdzonego weterynarza - wtedy tylko bardzo uważam do kogo jestem umówiona.

U weterynarza zostawiam naprawdę grube pieniądze, więc mam wymagania - na rzetelnie badać zwierzaki, polecać mi innego weterynarza jeśli coś go przerasta i wykazywać odrobinę dobrej woli odnośnie mojego języka (nie władam biegle angielskim weterynaryjnym, ale naprawdę da się ze mną dogadać i wszystko wyjaśnić). Jak widać są to wymagania z kosmosu, bo porządnego gabinetu szukam od grudnia (kiedy "nasz" wet okazał się być idiotą).

To tak jakby ktoś się pytał, dlaczego w ciągu roku skreśliłam już 3 gabinety i jedną sieć (nie mają nawet najbardziej podstawowych sprzętów takich jak USG w żadnym gabinecie!).
Pieszczoch
Moderator
Posty: 677
Rejestracja: 2016-12-22, 22:00
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Pieszczoch »

Moje wizyty u wet.wszystkie tak wyglądają! :roll: ..Wczorejsza się nie różniła od wcześniejszych.
Wet.pyta,kiedy kot był odrobaczany?Pół roku temu!!!No nie,on wychodzi do ogrodu!!!,to koniecznie,co trzy m-ce!Okey,daj Pani te tabletki,dam mu w domu!Następnie Pani wet,pyta?
No co Lisek,od czego zaczynamy?No od początku-mówię,tzn.od główki.OOOO,OJEJKU!Zapalenie uszek!Metacam!!!Dalej!!!Zęby wszystkie do usunięcia!!! :shock: :shock: :shock: Zrobimy to na trzy rzuty(trzy razy narkoza)!!!Ja prawię wyję...,ale ten kot jest odwodniony,słaby!Jego wyniki,i ogólny stan zdrowia nie pozwalają na taki etap postęp.Proszę Pani?Czy Pani jest lekarzem?-pyta mnie.Nie,nie jestem!Ale bardzo współczuję,tym chorym zwierzakom i ich właścicielom!!!
Awatar użytkownika
małga
Moderator
Posty: 893
Rejestracja: 2014-11-20, 22:03
Lokalizacja: znad morza/W-wa
Kontakt:

Post autor: małga »

Mi się pierwszy raz przytrafiło (akurat sprawdzone osoby były niedostępne) i byłam tak zaskoczona, że zupełnie nie wiedziałam jak reagować.
Pomyślałam jednak, że taki weterynarz to może nie być wyjątek, a nie powinno tak być. Wizyta kosztuje kosmicznie dużo, u nas też.
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki THE TRUTH IS OUT THERE
Awatar użytkownika
Bianka 4
Moderator
Posty: 1070
Rejestracja: 2011-09-21, 20:14
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Bianka 4 »

Ja się bardzo przywiązuję do moich wetów.. i chyba mm do nich wyjątkowe szczęście.
Moimi kotami zajmuje się moja przyjaciółka, która tez jest hodowcą kotów. Jeżeli jest coś co przekracza jej kompetencje to kieruje mnie do konkretnych lekarzy.
Moja najukochańsza sunia była pod opieką innej wetki w większej lecznicy, gdzie również miała opiekę kardiologiczną. Teraz nie wyobrażam sobie iść do przypadkowego weta... chociaż kiedyś tak było...
Mieszkałem z kilkoma mistrzami Zen. Wszyscy byli kotami - Eckhart Tolle
Obrazek
Awatar użytkownika
traganek
Moderator
Posty: 365
Rejestracja: 2015-03-31, 23:14

Post autor: traganek »

Nie mam ostatnio szczęścia do weterynarzy. Mam na myśli wetów internistów. Szukam i nadal ciemność. Masakra.
Dokąd idą psy, gdy odchodzą?
No bo jeśli nie idą do nieba,
to mnie tam także iść nie potrzeba.
ODPOWIEDZ