Nikita i Ballantine's
- Mrowiszcze
- Posty: 475
- Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
- Lokalizacja: Francja
- Mrowiszcze
- Posty: 475
- Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
- Lokalizacja: Francja
IzabelaW, hehehe skąd wiedziałaś,ze przez cały rok? Dokładnie tak jest, tutaj śnieg ogląda się w telewizji, w najmroźniejszy dzień zimy mieliśmy -2 nad ranem
pąki już zaczynają się pojawiać na drzewach ,a ja zasuwam na rowerze w krótkim rękawku 
Ostatnio zmieniony 2017-02-20, 14:23 przez Mrowiszcze, łącznie zmieniany 1 raz.
Mrowiszcze, dobrze, że nie czekałaś i szybko zareagowałaś. Jak kot jest wychodzący (lub wolno żyjący) to może "nabyć" robale. Co jakiś czas - obserwując kota - wskazane jest odrobaczać. Pomocna jest w tym np. ziemia okrzemkowa, zerknij do wątku Naturalne odrobaczanie
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
- Mrowiszcze
- Posty: 475
- Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
- Lokalizacja: Francja
Tufitka, przebrnęłam przez cały wątek i zamówiłam ziemie okrzemkową, przyjdzie za dwa tygodnie. Będę stosować u siebie i kotów.
Potwierdziło sie rownież ,ze jak Ballantine's do nas przyszła, to miała tasiemca (bo z dupki wychodziły jej te białe wijące się segmenty) ,ale z tym rozprawił sie MILPRO i jak na razie nawrotów nie ma.. U Nikity tasiemca nie zauważyłam, ale ona profilaktycznie tez dostała MILPRO..
Na razie Nikita jest na kuracji Telminem KH, ale chyba Ballantine's też będę musiała ją zaserwować - tak na wszelki
Bo dzisiaj drzemała z pyskiem przyklejonym do odwłoku Ballantine's, tuż po tym jak sobie nawzajem wylizały dupki i pyszczki
A jak koło mnie spały, to słyszałam jakieś dźwięki dochodzące z brzuszka Nikity
, wiec chyba te tabletki działają i coś sie tam u niej we wnętrzu rusza i będzie oczyszczać 
Potwierdziło sie rownież ,ze jak Ballantine's do nas przyszła, to miała tasiemca (bo z dupki wychodziły jej te białe wijące się segmenty) ,ale z tym rozprawił sie MILPRO i jak na razie nawrotów nie ma.. U Nikity tasiemca nie zauważyłam, ale ona profilaktycznie tez dostała MILPRO..
Na razie Nikita jest na kuracji Telminem KH, ale chyba Ballantine's też będę musiała ją zaserwować - tak na wszelki
- Mrowiszcze
- Posty: 475
- Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
- Lokalizacja: Francja
U moich to nie przejdzie żeby stała mieszanka tyle czasu i żeby potem to zjadły, nie ruszą takiej podeschniętej. Wolę dać mniej, potem dołożyć, czasem wracają po pół godzinie, ale dłużej już nie. Jak dam więcej to skubane wybierają sobie lepsze kawałki
resztę zostawią, muszę zabierać i chować bo szkoda żeby schło, potem taką już muszę wyrzucić.
- Mrowiszcze
- Posty: 475
- Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
- Lokalizacja: Francja
A to leniuchy dopiero, no
.
Moje lubią mielonkę i kawałki, ale jak wybierają to najpierw kawałki. Maks to po czasach upychania na zapas stał się teraz koneserem-smakoszem
bardzo powolutku je, jedzenie u niego to jest ceremoniał teraz
. Najpierw wygodnie siada, potem wszystko obwącha żeby sprawdzić od czego zacząć a potem kulturalnie, powolutku je
. A Mufka wpada, na stojąco, wszystko szybko do żołądka, potem leci do pokoju, siada na stole z językiem do pasa i wszystkim pokazuje jak jej bardzo smakowało
. Mufka się zdąży dobrze oblizać a Maks dopiero kończy porcję, bo oczywiście jeszcze musi sprawdzić miskę Mufki czy aby wszystko dokładnie zjadło bo co się ma jedzenie zmarnować
.
Moje lubią mielonkę i kawałki, ale jak wybierają to najpierw kawałki. Maks to po czasach upychania na zapas stał się teraz koneserem-smakoszem
- Mrowiszcze
- Posty: 475
- Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
- Lokalizacja: Francja
Heheh ja miałam podobnie poprzednio
Na początku podawałam im posiłki w tym samym czasie, pomna rad na forum o dokacaniu -> wspólny posiłek = przyjemność przebywania w swoim towarzystwie. Nikita 'wchłaniała' swoją porcje w ciagu 2-3 sekund
a potem podchodziła do Ballantine's ( która dopiero co skończyła miskę obwąchiwać i wziąć pierwszego gryza) i pchała pyszczek miedzy Ballantine's a jej miskę, wsuwając porcje koleżanki . Ballantine's jej na to oczywiście pozwalała , lekko zdezorientowana skąd nagle pojawia się inna głowa na drodze do żarełka
potem Nikita siedziała przy drzwiach i bardzo zadowolona z siebie wylizywała sobie mordeczkę , wiec trzeba było ją wypuścić na zewnątrz, żeby Ballantine's mogła w spokoju cokolwiek zjeść.
Na początku podawałam im posiłki w tym samym czasie, pomna rad na forum o dokacaniu -> wspólny posiłek = przyjemność przebywania w swoim towarzystwie. Nikita 'wchłaniała' swoją porcje w ciagu 2-3 sekund
na forum jest wiele ciekawych wątków na różne tematy. Czasem się wydaje, że dana wiedza, na teraz się nie przyda i nie czyta się wątku, ale później (jak czyta się forum po kawałku, ale względnie wszystko) jak problem się jakiś pojawi, zapala się w głowie lampka "ja to gdzieś widziałam na forum" i łatwiej przy pomocy szukacza odnaleźć dany temat/wątek.Mrowiszcze pisze:przebrnęłam przez cały wątek i zamówiłam ziemię okrzemkową, przyjdzie za dwa tygodnie. Będę stosować u siebie i kotów.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
