Snedronningen, wygląda na to, że Petra już to umie

Naprawdę fajnie było z nią spacerować. Musimy jeszcze popracować nad niezjadaniem różnych dziwnych rzeczy na spacerze i będzie pięknie
Miała też pierwszy raz kontakt z dorosłym psem i po początkowym strachu, zabawa była na całego
Najbardziej cieszę się z tego, że pies mi wraca na gwizdek za każdym razem. Może to nie są jakieś wybitne osiągnięcia, ale ja myślę, że jak na 4 tygodnie razem to idzie nam naprawdę nieźle
Mój pies nie musi podawać łapy, skakać przez płotki czy turlać się na komendę, ale musi być absolutnie w 100% odwoływalny, bo na polowaniu od tego może zależeć jego życie. Na razie wszystko działa, bo jest niewiele bodźców rozpraszających albo otoczenie nowe i strachopierda woli trzymać się nogi

, mam jednak nadzieję że wytrwamy w szkoleniu i nawet przy dużej podniecie psica będzie się mnie słuchać.